Minister spraw zagranicznych Chińskiej Republiki Ludowej stanowczo odpowiedział na niedawne wystąpienia premiera Japonii Shinzo Abe w kwestii pandemii koronawirusa.

W poniedziałek premier Japonii ogłosił zniesienie stanu wyjątkowego, który został wprowadzony w celu walki z rozprzestrzenianiem się w tym kraju koronawirusa SARS COVID-19. Władze tego państwa uznały, że sytuacja epidemiologiczna została opanowana. Według danych portalu Worldpmeters.info od początku pandemii w wyspiarskim państwie odnotowano  16 623 przypadków zarażenia się nowym koronawirusem. Liczba ta wzrosła we wtorek o 42.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ogłaszając koniec stanu wyjątkowego Abe użyła sformułowania o „rozszerzeniu się” nowego koronawirusa z Chin i wzywał do naukowego zbadania sprawy. Jak poinformowała w środę japońska agencja informacyjna Kyodo wywołało to szybką reakcję chińskiej dyplomacji. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych ChRL Zhang Lijian stwierdził – „Zdecydowanie sprzeciwiamy się upolitycznieniu i stygmatyzacji źródeł wirusa”. Uznał także, że wypowiedź japońskiego premiera jest „w sprzeczności” z wnioskami wielu instytucji badawczych, w tym Światowej Organizacji Zdrowia. „Polityczna ślepota nigdy nie powinna zastępować naukowego osądu” – powiedział Zhang.

Pandemia nowego koronawirusa i kryzys ekonomiczny jaki wywołała znacznie zaostrzyła relacje między czołowymi supermocarstwami Chinami i USA. Japonia prowadzi politykę dostosowania się do kursu polityki amerykańskiej. Shinzo Abe jako pierwszy ogłosił utworzenie specjalnego funduszu z którego władze Japonii będą dopłacać japońskim przedsiębiorstwom by wycofywały one swoje inwestycje z Chin. W jego ślady chcą pójść władze USA, które rozważają ustanowienie podobnego funduszu.

Do podobnego sporu doszło już między Chinami, a Australią. Przedstawiciele władz tego drugiego państwa zaczęli na scenie międzynarodowej żądać śledztwa zewnętrznych instytucji w Chinach w kwestii przebiegu pandemii w tym kraju. Doszło na tym tle do publicznego sporu dyplomatycznego, a niedawno Pekin wprowadził cła zaporowe na produkowany w Australii jęczmień.

japantimes.co.jp/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz