USA: Zamieszki po śmierci Afroamerykanina od policyjnej kuli [+VIDEO]

Próba zatrzymania podejrzanego kierowcy w amerykańskim miasteczku Brooklyn Center doprowadziła do jego zabicia przez policjantów.

Do zdarzenia doszło w niedzielę. Jak twierdzi policja z Brooklyn Center w stanie Minnesota funkcjonariusze zatrzymali tego dnia do kontroli 20-letniego Daunte Wrighta wobec którego wydano nakaz aresztowania. Według funkcjonariuszy mężczyzna – Afroamerykanin odmawiał wykonywania ich poleceń i wyrywając się usiadł z powrotem do samochodu w którym został zatrzymany. Zdołał on uruchomić pojazd, ale policjant jeszcze przed jego odjechaniem oddał przez otwarte drzwi pojedynczy strzał.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Postrzelony przejechał jeszcze kilka przecznic i zatrzymał się uderzając w inny jadący samochód. Na miejscu wypadku stwierdzono jego śmierć, prawdopodobnie na skutek postrzału. Osobom podróżującym drugim samochodem biorącym udział w kolizji nic się nie stało. W samochodzie Wrighta była jego partnerka, która na skutek zderzenia odniosła obrażenia nie zagrażające jej życiu, podał portal telewizji CBS.

W sieci pojawiło się już nagranie z kamery osobistej jednego z funkcjonariuszy. Potwierdza ono, że Wright stawiał opór w czasie próby zatrzymania i zdołał odjechać po postrzale z bliskiej odległości. Szef miejscowej policji stwierdził, że nagranie i zeznania funkcjonariuszy wskazują na to, że policjant popełnił błąd przez pomyłkę sięgając po broń palną zamiast paralizator elektryczny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Na miejscu zdarzenia szybko zaczął się zbierać tłum ludzi. Pojawili się w nim uczestnicy wcześniejszej manifestacji osób, których krewni zostali zabici przez policjantów. Około godz. 20 funkcjonariusze próbowali rozproszyć tłum używając gaz łzawiącego.

Wieczorem manifestujący ruszyli pod komendę miejską policji. Ta była już otoczona szpalerem funkcjonariuszy wyposażonych w sprzęt do rozpraszania tłumów. W nocy także tam użyto gazu łzawiącego i granatów błyskowo-hukowych.

 

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Burmistrz miasteczka Mark Elliot wyraził ubolewanie z powodu zdarzenia. Jeszcze w nocy zapowiedział wprowadzenie godziny policyjnej oraz zamknięcie szkół w poniedziałek. Powiedział jednocześnie, że popiera „pokojowe” formy protestu.

Policja poinformowała, że nocy doszło do rabunków w samym Brooklyn Center oraz sąsiednim Brooklyn Park. W tym drugim mieście nieznany sprawca strzelił również w drzwi lokalnego komisariatu policji. Jeszcze w nocy, na skutek interwencji policjantów zginęły kolejne dwie postrzelone osoby.

Prezydent USA Joe Biden nazwał zdarzenia w Brooklyn Center „na prawdę tragiczną rzeczą”, ale dodał „jest pytanie czy to był wypadek? Czy to było celowe?”

Miasteczko Brooklyn Center położone jest 10 mil od Minneapolis w którym w zeszłym roku z policjanta zginął George Floyd. Jego śmierć wywołała znaczną falę protestów społecznych, którym towarzyszyły zamieszki. Niedawno rozpoczął się proces byłego już policjanta Dereka Chauvina, który jest oskarżony od zabójstwo drugiego stopnia.

Czytaj także: Zamieszki made in USA

minnesota.cbslocal.com/eu.usatoday.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz