W Iranie już trzeci dzień trwają antyrządowe protesty, których główną przyczyną jest kryzys gospodarczy, w tym załamanie kursu waluty i narastająca inflacja. Iran zanotował olbrzymi spadek wartości riala o około 60 proc., a od czerwca waluta osłabiła się do rekordowo niskiego poziomu 1,445 mln za jednego dolara.

Bezpośrednim impulsem obecnej fali protestów był rekordowy spadek kursu riala wobec dolara, który 28 grudnia doprowadził do strajku właścicieli sklepów na Wielkim Bazarze w Teheranie. Manifestacje szybko rozszerzyły się na inne części stolicy oraz kolejne miasta. Późnym wieczorem protesty objęły następne dzielnice stolicy i inne regiony kraju, dołączali do nich także studenci.

Z kolei z Hamadanu napłynęły doniesienia o strzelaninie. Amerykańskie agencje prasowe informowały o starciach w Teheranie i Malardzie, gdzie służby bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego.

Irańska waluta rial straciła prawie połowę swojej wartości w stosunku do dolara w 2025 roku, a inflacja osiągnęła 42,5 proc. w grudniu. Kraj ten w ostatnich latach wielokrotnie doświadczał niepokojów społecznych, zmagał się z sankcjami USA i groźbami ataków ze strony Izraela. Według prywatnych platform wymiany walut, we wtorek kurs riali za dolara amerykańskiego spadł do 1,4 miliona riali za dolara, co stanowi najniższy poziom w historii po rozpoczęciu roku na poziomie 817 500 riali za dolara. Według oficjalnych danych, miesięczna roczna inflacja nie spadła poniżej 36,4 proc. od początku irańskiego Nowego Roku pod koniec marca.

W poniedziałek szef banku centralnego podał się do dymisji, a irańskie media stwierdziły, że niedawna polityka liberalizacji gospodarczej rządu wywarła presję na rynek riala o otwartym kursie, na którym zwykli Irańczycy kupują walutę obcą. Większość firm korzysta z oficjalnych kantorów wymiany walut, gdzie kurs riala jest stabilny.

Obecne protesty są określane jako największe od 2022 roku, kiedy to w całym kraju wybuchły protesty przeciwko podwyżkom cen, m.in. chleba. Z kolei w 2023 roku rozpoczęły się spontaniczne protesty o po śmierci młodej kobiety w areszcie policyjnym, zatrzymanej za rzekome niewłaściwe noszenie chusty.

Reakcje na protesty

Według Narodowej Rady Oporu Iranu, opozycyjnej koalicji działającej na uchodźstwie, protestom w stolicy i innych miastach towarzyszą powszechne strajki i demonstracje studenckie. Iran International wskazywał, że głównymi ośrodkami protestów stały się uniwersytety, o czym świadczą wiece na Uniwersytecie Teherańskim, Uniwersytecie Technologicznym Sharif, Uniwersytecie Shahid Beheshti, Uniwersytecie Elm-o-Sanat i Uniwersytecie Khajeh Nasir. W odpowiedzi siły porządkowe zaostrzyły kontrole wjazdu na kampusy i wzmocniły ochronę budynków rządowych, starając się ograniczyć możliwość dalszej eskalacji.

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian napisał na platformie X, że polecił ministrowi spraw wewnętrznych podjęcie rozmów z przedstawicielami protestujących, aby można było podjąć działania mające na celu rozwiązanie problemów. Jednocześnie przyjął rezygnację prezesa banku centralnego Mohammada Rezy Farzina i mianował na jego miejsce byłego ministra gospodarki i finansów Abdolnassera Hemmatiego.

„Życie ludzi jest moją codzienną troską. Mamy w programie fundamentalne działania mające na celu reformę systemu monetarnego i bankowego oraz zachowanie siły nabywczej społeczeństwa. Powierzyłem Ministrowi Spraw Wewnętrznych zadanie wysłuchania uzasadnionych żądań protestujących poprzez dialog z ich przedstawicielami, aby rząd mógł działać z całą mocą, rozwiązując problemy i reagując w sposób odpowiedzialny” – czytamy we wpisie na X.

Stany Zjednoczone wyraziły otwarte poparcie dla protestów. Departament Stanu w komunikacie w języku perskim opublikowanym na platformie X pochwalił odwagę demonstrantów i wyraził solidarność z Irańczykami dążącymi do „godności i lepszej przyszłości”.

W poniedziałek na wspólnej konferencji prasowej na Florydzie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu prezydent USA Donald Trump odniósł się do sytuacji gospodarczej Iranu. Podkreślił, że kraj boryka się z poważnymi problemami i stwierdził: „Mają mnóstwo problemów: ogromną inflację, ich gospodarka jest w kryzysie, ich gospodarka nie radzi sobie i wiem, że ludzie nie są zadowoleni”. Trump dodał również, że może poprzeć kolejną rundę izraelskich ataków powietrznych na Iran, jeśli reżim odbuduje swój program rakietowy lub nuklearny.

Według Pezeszkiana, Teheran jest gotowy do „bardziej zdecydowanej odpowiedzi” w przypadku kolejnych wrogich uderzeń. Jednocześnie zauważył, że Iran znacząco poprawił relacje z krajami sąsiednimi, w tym w sferze kulturalnej i gospodarczej. Wymienił w tym kontekście Azerbejdżan, Uzbekistan, Turcję, Zjednoczone Emiraty Arabskie, jak zrelacjonowała w niedzielę agencja informacyjna Interfax.

„Moim zdaniem jesteśmy w stanie wojny na pełną skalę z Ameryką, Izraelem i Europą. Nie chcą, aby nasz kraj stanął na własnych nogach” – powiedział Pezeszkian w wywiadzie opublikowanym na stronie internetowej Najwyższego Przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego

Kresy.pl/Reuters/ncr-iran.org

Tagi: ,
forma płatności