Stany Zjednoczone jeszcze w tym tygodniu wycofają ostatnich pracowników ambasady USA w Caracas. Poinformował o tym w poniedziałek wieczorem sekretarz stanu Mike Pompeo.

Jak wyjaśnił szef amerykańskiej dyplomacji, decyzja o ewakuacji wszystkich pracowników placówki jest związana z pogarszającą się sytuacją w Wenezueli. W twicie Pompeo padły także słowa, iż „obecność amerykańskiego personelu dyplomatycznego w ambasadzie stała się ograniczeniem dla polityki USA”.

Już w styczniu br. Amerykanie ograniczyli liczbę swojego personelu w ambasadzie w związku z zerwaniem stosunków dyplomatycznych Z USA przez Nicolasa Maduro. Nieuznawany przez nich prezydent dał wówczas amerykańskim dyplomatom 72 godziny na powrót do kraju. USA nie uznały decyzji Maduro, ponieważ nie uważają go za prawowitego przywódcę, ale liczbę pracowników ambasady zmniejszono „ze względów bezpieczeństwa”.

Tymczasem jak podaje agencja Interfax, wenezuelskie władze wciąż nie mogą poradzić sobie z usunięciem skutków awarii największej w kraju elektrowni, do której doszło w czwartek. Jak pisaliśmy, z tego powodu większość kraju pozostawała bez prądu. Prezydent Maduro ogłosił kolejne dni wolnymi od pracy i nauki – tym razem wtorek i środę. Wcześniej przymusowe wolne z powodu braku elektryczności Wenezuelczycy mieli w piątek i w poniedziałek.

Władze oskarżyły USA o dokonanie cyberataku, który spowodował awarię. Współudział w ataku miała mieć wenezuelska opozycja z Juanem Guaido na czele. Jak podał we wtorek Interfax, prokurator generalny Wenezueli wszczął śledztwo przeciw Guaido w związku z jego rzekomym udziałem w sabotażu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Wenezuela wciąż bez prądu, Guaido wzywa do protestów

Kresy.pl / Twitter / Interfax

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz