Wenezuelskie władze zapowiedziały, że z powodu awarii systemu energetycznego poniedziałek będzie dniem wolnym w szkołach, urzędach i przedsiębiorstwach. Prądu w kraju nie ma już od czwartku. – pisze Polska Agencja Prasowa.

Kolejny dzień wolnego ogłosił w niedzielę wieczorem minister informacji Wenezueli Jorge Rodriguez. Przypomnijmy, że z powodu awarii w głównej elektrowni wodnej kraju od czwartku Wenezuela ma ogromne problemy z dostawami energii elektrycznej. Bez elektryczności było Caracas i większość innych dużych miast, niektóre doniesienia mówiły o braku prądu w co najmniej 15 z 23 stanów Wenezueli. Z tego powodu piątek władze ogłosiły dzień wolny.

Jak podaje agencja AFP, z powodu braku prądu w szpitalach zmarło co najmniej 15 pacjentów, którym nie można było wykonać dializy nerek. Wzrosło także zagrożenie zepsuciem zapasów żywności.

W niektórych rejonach Caracas w niedzielę udało się przywrócić dostawy prądu, co wywołało entuzjazm ludności, lecz nie na długo. Brak elektryczności to woda na młyn przywódcy opozycji Juana Guaido, który zapowiedział, że kontrolowane przez opozycję Zgromadzenie Narodowe ogłosi „stan alarmu”. Wezwał także ludność do wyjścia w poniedziałek na ulice. „Masz prawo wyjść na ulicę, aby protestować, aby żądać, ponieważ ten reżim pozwala Wenezuelczykom umrzeć” – mówił w niedzielę. Zaapelował także do sił zbrojnych, by wypowiedziały posłuszeństwo Nicolasowi Maduro.

Nieuznawany przez Zachód i część krajów Ameryki Łacińskiej prezydent Nicolas Maduro zrzucił odpowiedzialność za brak dostaw prądu na „sabotaż” USA. Stany Zjednoczone twierdzą, że powodem złego stanu wenezuelskiej gospodarki jest „niekompetencja reżimu Maduro” a nie działania USA czy innych krajów.

Jak podaje PAP, w nocy z soboty na niedzielę na ulicach Caracas doszło do zamieszek, wznoszono barykady i atakowano policjantów. Wcześniej tłumy klientów oblegały sklepy, które mają własne generatory prądu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / PAP / AFP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz