32-letnia deputowana Izby Reprezentantów z ramienia Partii Demokratycznej Katie Hill ogłosiła 28 października, że zrzeka się mandatu. Powodem stał się wyciek zdjęć ilustrujących skandaliczne życie prywatne młodej polityk.

Piszący o sprawie portal Gazeta.pl opisuje Hill jako „wschodzącą gwiazdę Partii Demokratycznej”. Jednak jej rozwijająca się kariera została szybko ucięta przez skandal jaki wybuchł po publikacji nagich zdjęć i korespondencji jaką Hill prowadziła z kolejnymi kochankami. Pierwsze materiału ukazały się na portalu Redstate. Jeszcze bardziej skandaliczne zdjęcia opublikował brytyjski „Daily Mail”. Na jednym z nich widać nagą, uśmiechniętą Hill, palącą marihuanę przez fajkę wodną. Parlamentarzystka bawiła się w ten sposób 11 września 2017 r. czyli w rocznicę krwawych zamachów na World Trade Centre.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Najwięcej kłopotów sprawiły Hill kolejne fotografie obrazujące jej romans z 24-letnią kobietą. Okazało się, że homoseksualna kochanka była podwładną polityk pracującą w jej sztabie wyborczym. Innym kochankiem Hill okazał się zarządzający finansami jej sztabu mężczyzna, któremu parlamentarzystka przyznała wysoką premię pieniężną. Kolejne obyczajowe rewelacje publikowane przez media dotyczyły aktywności Hill i jej męża na grupach internetowych dla swingersów, czyli osób praktykujących grupowe zachowania seksualne w przygodnym towarzystwie.

Hill już oskarżyła o wyciek zdjęć i informacji swojego „toksycznego”, jak to określiła, męża oraz „nienawistnych” polityków. Deputowana prowadzi obecnie postępowania rozwodowe. Demokratka nigdy nie ukrywała swojego biseksualizmu, jednak w Partii Demokratycznej przyjęto ścisłą zasadę nie wchodzenia przez polityków w relacje seksualne z podwładnymi, którą to zasadę Hill złamała. Polityk uznała częściowo swoje błędy i ogłosiła zrzeczenie się mandatu.

Czytaj także: Ukraińskie specsłużby zamieszane w seksaferę na Podkarpaciu – Onet ujawnia kolejne szczegóły

wiadomosci.gazeta.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz