W etiopskim regionie Oromia doszło do krwawych zamieszek ulicznych. Ich przyczyną stało się zastrzelenie popularnego piosenkarza Haacaaluu Hundeessaa.

Hundeessaa został zastrzelony w poniedziałek w okolicznościach, które według policji wskazują na zabójstwo na zlecenie. Już we wtorek w kilku miastach stołecznego regionu, w tym w samej stolicy Addis Abebie, doszło do ulicznych protestów. Tłum zaczął zachowywać się agresywnie i atakować niektóre przedsiębiorstwa. W efekcie interweniowała policja co skończyło się co najmniej 52 ofiarami śmiertelnymi.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

„Nie byliśmy na to przygotowani” – agencja informacyjna Reutore cytuje rzecznika władz regionu Oromia Getachewa Balchę. Policja twierdzi, że wśród ofiar jest jeden z funkcjonariuszy. W trakcie zamieszek miało dojść do trzech wybuchów.

Na arenie protestów pojawił się lider regionalnej opozycji Bekele Gerba, a także miejscowy potentat medialny Jawar Mohammed. Obaj zostali aresztowani po tym gdy ochroniarze tego drugiego stawili opór wobec żądań policjantów by się rozbroili.

Haacaaluu Hundeessaa tworzył piosenki inspirujące młodzież do protestów, które w 2018 r. doprowadziły do rezygnacji premiera Abija Ahmeda. Jak podaje Reuters protesty zmobilizowały grupę etniczną Ormów. Oromowie, stanowiący prawie 32 proc. ludności Etiopii są największą grupą etniczną w kraju i według brytyjskiej agencji informacyjnej takie podłożem gwałtownych protestów do jakich doszło jest marginalizacja polityczna jej przedstawicieli.

Czytaj także: Trzy państwa afrykańskie negocjują w sprawie tamy, która uszczupli nurt Nilu

reuters.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz