Amerykańskie dostawy uzbrojenia dla państw europejskich mogą zostać przesunięte. Powodem jest rosnące zużycie zapasów w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Jak podaje w czwartek agencja prasowa Reuters, przedstawiciele władz Stanów Zjednoczonych poinformowali część europejskich partnerów o możliwych opóźnieniach w realizacji wcześniej zakontraktowanych dostaw uzbrojenia. Informacje te przekazano w ostatnich dniach w ramach kontaktów dwustronnych, a ich źródłem jest kilka osób zaznajomionych ze sprawą.
Według dostępnych danych opóźnienia mogą dotknąć państwa z różnych części Europy, w tym z regionu bałtyckiego oraz Skandynawii. Chodzi o sprzęt zamówiony w ramach programu Foreign Military Sales, który umożliwia zakup amerykańskiego uzbrojenia przy wsparciu rządu USA.
Z przekazanych informacji wynika, że część zakontraktowanych dostaw nie została jeszcze zrealizowana i ich przekazanie może zostać przesunięte. Powodem jest rosnące zapotrzebowanie na uzbrojenie w związku z trwającymi działaniami wojennymi na Bliskim Wschodzie.
Konflikt z Iranem, który rozpoczął się 28 lutego 2026 roku od nalotów przeprowadzonych przez Stany Zjednoczone i Izrael, wpływa na wykorzystanie zasobów wojskowych. W jego trakcie wykorzystywane są m.in. systemy obrony powietrznej oraz amunicja, co ogranicza dostępność sprzętu przeznaczonego wcześniej dla odbiorców w Europie.
Według przedstawicieli administracji USA uzbrojenie jest obecnie niezbędne w działaniach prowadzonych w regionie Zatoki Perskiej. W tym kontekście wskazują oni również na ograniczone zaangażowanie państw europejskich w operacje związane z bezpieczeństwem szlaków morskich, w tym w rejonie cieśniny Ormuz.
Przed rozpoczęciem konfliktu z Iranem Stany Zjednoczone już wcześniej wykorzystywały znaczną część swoich zapasów w związku z działaniami wojennymi na Ukrainie oraz operacjami Izraela w Strefie Gazy. Obejmowało to m.in. systemy artyleryjskie, amunicję oraz pociski przeciwpancerne.
Od początku działań przeciwko Iranowi Teheran przeprowadził liczne ataki z użyciem pocisków balistycznych i dronów. Znaczna część z nich została przechwycona przy użyciu systemów obrony powietrznej, w tym pocisków PAC-3 Patriot.
Przypomnijmy, że przed tygodniem pojawiły się również informacje o prośbach USA o przeniesienie polskich systemów Patriot na Bliski Wschód, jednak MON odmówił, podkreślając, że sprzęt pozostaje w Polsce i realizuje swoje zadania.
Portal Kresy.pl informował, że działania wojenne przeciwko Iranowi zaangażowały niemal cały arsenał pocisków manewrujących JASSM-ER, co zmusiło USA do przekierowania większości zapasów z innych regionów świata na Bliski Wschód. Uzupełnienie pocisków przy obecnym tempie produkcji zajmie kilka lat, co zagraża dostawom m.in. dla Polski czy Włoch.
Kresy.pl/Reuters






























