Policja ujęła kierowcę, który wjechał w tłum zwolenników aborcji [+VIDEO]

Kierowca, który w poniedziałek potrącił dwie zwolenniczki aborcji blokujące ruch na jednej z ulic Warszawy, trafił do policyjnego aresztu – dowiedziała się Polska Agencja Prasowa.

Do zdarzenia rodem z USA, gdzie w trakcie zamieszek wywoływanych przez zwolenników ruchu BLM dochodziło do potrąceń osób blokujących ruch uliczny lub atakujących samochody, doszło w poniedziałek o godzinie 17. na skrzyżowaniu ulic Puławskiej i Goworka na warszawskim Mokotowie.

Tłum przeciwników czwartkowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, znajdujący się na jezdni, otoczył poruszający się z małą prędkością samochód marki BMW. Wyraźnie przestraszony kierowca przyspieszył i odjechał, pozostawiając potrącone dwie uczestniczki protestu.

Jedna z potrąconych osób z lekkimi obrażeniami trafiła do szpitala, druga oddaliła się.

Według policji kierujący pojazdem 44-latek został zatrzymany już w nocy z poniedziałku na wtorek o godzinie 1. Mężczyznę umieszczono w policyjnym areszcie.

Na czwartkowym posiedzeniu Trybunał Konstytucyjny obradujący w pełnym składzie uznał za niezgodne z konstytucją przepisy dopuszczające tzw. aborcję eugeniczną. Wyrok Trybunału wywołał protesty środowisk proaborcyjnych, w czasie których, zwłaszcza w niedzielę, doszło do wielu aktów profanacji w kościołach katolickich.

Zobacz także: „Wypier…ać”, „Jeb… PiS”, „Precz z Kościołem” – kolejne protesty przeciwko decyzji TK ws. aborcji eugenicznej [+VIDEO/+FOTO]

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W poniedziałek Młodzież Wszechpolska ogłosiła powstanie „Samoobrony Wiernych”. Obroniono m.in. zaatakowany przez zwolenników aborcji kościół pw. św. Aleksandra na placu Trzech Krzyży w Warszawie. Policja zachowywała się biernie, kiedy w kierunku obrońców kościoła leciały petardy i butelki.

Kresy.pl / wnp.pl / polsatnews.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz