Polskie MSZ skrytykowało mapę Polski zamieszczoną w serialu Netflixa o ukraińskim strażniku z obozu w Treblince o przezwisku „Iwan Groźny”.

MSZ zauważyło, że w serialu opisującym losy Iwana Demianiuka, domniemanego „Iwana Groźnego”, sadystycznego strażnika w niemieckich obozach koncentracyjnych podczas II wojny światowej, użyto mapy Polski w jej powojennych granicach. Co więcej, w granicach Polski znalazły się obozy w Chełmnie, Gross Rosen, Auschwitz, Płaszowie, Treblince, Sobiborze, Majdanku i Bełżcu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8702.32 PLN    (39.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W czasie, o którym mowa w serialu „Iwan Groźny z Treblinki”, terytorium Polski było okupowane, a odpowiedzialność za obozy ponosiły nazistowskie Niemcy. Mapa pokazana w serialu nie jest zgodna z przebiegiem ówczesnych granic. – napisał MSZ na Twitterze wzywając Netflix do dbania o prawdę historyczną. Zamieszczono również grafikę wskazującą amerykańskiej sieci, jak w rzeczywistości wyglądały granice okupowanej Polski.

Mapa użyta w serialu prawdopodobnie pokazuje układ granic z 1990 roku, ponieważ na mapie są zjednoczone Niemcy, Czechosłowacja a także ZSRR bez Litwy zaznaczonej jako osobne państwo.

Jak zauważył portal Interia, serial, który ukazał się 4 listopada br., wywołał ożywione dyskusje na Twitterze.

Jak pisaliśmy, pięcioodcinkowy serial, którego angielski tytuł brzmi „The Devil Next Door”, koncentruje się na procesie Iwana Demianiuka w Izraelu na przełomie lat 80 i 90 ubiegłego wieku. Ukrainiec ten po wojnie osiedlił się w USA a w latach 70 ub. wieku rozpoznano w nim „Iwana Groźnego”. W 1986 roku został deportowany do Izraela, gdzie w procesie uznano go winnym wszystkich zarzutów i skazano na karę śmierci. Sąd Najwyższy Izraela jednak go uniewinnił, wskazując na wątpliwości, czy Demianiuk rzeczywiście był „Iwanem Groźnym”. Demianiuk stanął ponownie przed sądem, tym razem niemieckim, w 2009 roku, ponieważ niemieccy prokuratorzy doszukali się nowych dowodów przeciwko niemu. W 2011 roku uznano go winnym współudziału w zabójstwie 28 060 Żydów w obozie w Sobiborze i skazano na 5 lat więzienia. Ukraiński zbrodniarz zmarł rok później w niemieckim domu opieki.

Kresy.pl / twitter.com / interia.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz