Były dowódca wojsk lądowych uważa, że Polska powinna zgłosić roszczenia do obwodu kaliningradzkiego.

Generał Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych i były wiceminister obrony narodowej, był w piątek gościem Kamili Biedrzyckiej z „Super Expressu”. Komentując skutki wojny rosyjsko-ukraińskiej wyraził opinię, że obwód kaliningradzki jest polskim terytorium okupowanym przez Rosję i należy się o nie upomnieć.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6489 PLN    (29.49%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Emerytowany wojskowy pozytywnie oceniał odpowiedź Zachodu na rosyjską agresję na Ukrainę i wyrażał opinię, że Władimir Putin nie zdecyduje się na przetestowanie artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego.

„Przekaz, jaki idzie do Kremla, brzmi jednoznacznie: Panie Putin, ty nam grozisz bronią nuklearną, chemiczną czy biologiczną. My tę broń też mamy i we właściwym czasie udzielimy adekwatnej odpowiedzi na to, czym nam grozisz” – mówił gen. Skrzypczak.

W jego opinii „rosyjskie elity szukają teraz rozpaczliwie jakiegoś rozwiązania” i upatrują sojusznika w Chinach. Zasugerował, że Chiny nie będą chciały wspierać Rosji „w kontekście tego co mówił prezydent Biden”.

Były dowódca wojsk lądowych uznał, że w obecnej sytuacji „warto byłoby się upomnieć” o obwód kaliningradzki, tak jak wcześniej upominaliśmy się o Ziemie Odzyskane.

„Historycznie obwód kaliningradzki to teren, który jest pod okupacją rosyjską od 1945 roku. Trzeba to powiedzieć, to nigdy nie było terytorium Rosji” – mówił generał. W jego opinii „historycznie jest to terytorium Polski”.

Generał bagatelizował militarne znaczenie obwodu kaliningradzkiego – według niego część jego potencjału, w tym stanu osobowego, jest zaangażowana w wojnę na Ukrainie.

Przypomnijmy, że zgodnie z planem przedstawionym w 2019 roku przez neokonserwatywnych amerykańskich ekspertów z Jamestown Foundation, w razie agresji rosyjskiej na państwa bałtyckie Polacy mieliby wspólnie z Amerykanami zająć obwód kaliningradzki. W zamian po zakończeniu konfliktu mogliby go otrzymać na własność.

PRZECZYTAJ: Enklawy mogłoby nie być

Kresy.pl / natemat.pl / dorzeczy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. antyzyd
    antyzyd :

    Puszczają nerwy temu celebrycie zwanym „generałem”. Swoje fantazje może zrealizować np.przyłączając się legionu pod dowódctwem Słomki ,zamaist dawać wywiady w mediach i lansować się jak jakaś cipka z Hoolywood czas zabrac sie do działań ofensywnych.

    • voy
      voy :

      bardzo dobra wypowiedź szanowanego i uznanego generała, należy tą kwestię podnosić tym głośniej im bardziej Rosja dostaje w du..e na Ukrainie.Obwód Królewiecki w rękach Putlera to sztylet przyłożony do polskiego gardła i jeśli nawet nie uda się przyłączyć tego terytorium do Polski co zresztą we wstępnych ustaleniach pojałtańskich było, należy przynajmniej dążyć do autonomii i całkowitej demilitaryzacji tego obwodu