Za sprawą pandemii koronawirusa znaczna część najmniejszych przedsiębiorstw w Polsce z dnia na dzień straciła przychody. Bez pomocy państwa grozi im fala bankructw i zwolnień pracowników. – napisał we wtorek Polska Times.

Z powodu ograniczeń w prowadzeniu działalności gospodarczej związanych ze stanem zagrożenia epidemicznego, a także w związku z załamaniem popytu na niektóre towary i usługi, mali przedsiębiorcy niespodziewanie stracili możliwość zarobkowania. Dotyczy to głównie branży turystycznej, hotelarskiej, gastronomicznej, handlowej, rozrywkowej i przewozowej. Handlowcy, nawet jeśli ich sklepy pozostają otwarte, borykają się ze spadkiem sprzedaży, ponieważ klienci przestraszeni koronawirusem przestali robić zakupy. W najgorszej sytuacji są właściciele sklepów w zamkniętych przez rząd galeriach. Podobnie jest w branży turystycznej, która praktycznie całkowicie straciła klientów.

Wielu przedsiębiorców prowadziło działalność na kredyt zachęconych dobrą koniunkturą w gospodarce. Nagły spadek dochodów powoduje, że nie mają z czego spłacać rat kredytowych, opłat czynszowych, wynagrodzeń, składek ZUS itp. Grożą im też kary za nieodbieranie zamówionych towarów. Jak podaje Polska Times, jednej z polskich firm prowadzących sklepy z odzieżą grozi egzekucja ze strony potężnych firm ubezpieczeniowych, które nabyły jej zobowiązania za 80 proc. ich wartości od wierzycieli z Zachodu.

Drobni przedsiębiorcy ostrzegają też przed efektem domina – skutki koronawirusa odczują wkrótce inne branże, w tym przemysłowa.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według Polska Times poważne problemy przeżywa już ponad połowa najmniejszych przedsiębiorstw w Polsce. Mały biznes daje utrzymanie 2 milionom ludzi – właścicielom i ich rodzinom oraz kilku milionom pracowników. „Bez błyskawicznej pomocy państwa – zwłaszcza ulg w składkach na ZUS i podatkach oraz dotacji do rat kredytów, rat leasingu itp., uruchomionych w ciągu najbliższych dni – mikrofirmy będą masowo upadać i likwidować działalność. Część wyrejestrowała się już dziś, inne zawieszają działalność, wielu pracowników traci pracę” – pisze gazeta.

Ze strony małych przedsiębiorców padają propozycje czasowego wprowadzenia dobrowolności opłacania składek na ubezpieczenie społeczne, umarzania zaległości przez rząd czy pomocy w wypłacie wynagrodzeń dla pracowników. Apelują, by nie wypłacać „wyborczej” trzynastki dla emerytów, lecz przeznaczyć ją na ratowanie firm. Gazeta cytuje Marka Malca, szefa Galicyjskiej Izby Gospodarczej w Świątnikach Górnych i sekretarza Małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych. Krytykuje on rząd za politykę „rozdawnictwa” ostatnich lat. Według niego państwo powinno było oszczędzać zasoby na gorsze czasy. Wskazuje także na fakt, że wzrost PKB Polski opierał się głównie na konsumpcji i eksporcie – teraz te oba filary polskiego PKB czeka według niego załamanie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Amerykański bank prognozuje głęboką recesję w Polsce z powodu epidemii koronawirusa

Kresy.pl / Polska Times




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz