Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari chce aby prezydent Andrzej Duda odwlekał podpisanie ustawy, która wywołała sprzeciw ze strony izraelskich elit politycznych.

Azari udzieliła wywiadu Konradowi Piaseckiemu w Radiu Zet. Zapytana przez dziennikarza, czy „apeluje […] do prezydenta, by opóźnić podpis pod ustawą o IPN?” – izraelska ambasador odpowiedziała – „Tak. Nie chcę mówić prezydentowi, co ma robić, ale wiem, jaka będzie reakcja: że nie ma sensu spotkanie polsko-izraelskie jeśli wszystko już skończone”.

Azari przedstawiła też przyczyny izraelskiego sprzeciwu wobec – „W Izraelu całkiem nie ma sprawy polskich obozów śmierci. W Izraelu wszyscy rozumieją, że obozy budowali niemieccy naziści. W Izraelu traktujemy to jako próbę ograniczenia dyskusji” – odnosząc się najwyraźniej do zapisów penalizujących obciążanie współodpowiedzialnością za holokaust narodu lub państwa polskiego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Izraelska ambasador sugerowała też, że szybko procedując i uchwalając nowelizację ustawy o IPN, polski obóz rządzący naruszył niepisane ustalenia jaki miał zawrzeć z władzami Izraela. „Była umowa, że przyjadą grupy z dwóch stron, będzie spotkanie i jak ta grupa wyjechała, to zrobiono to, co zrobiono w Senacie” – powiedziała Azari, grożąc przy tym – „Myślę, że jeśli będzie podpisana przez prezydenta ustawa o IPN, to będzie trudniej, a może nawet i jeszcze raz dojdzie do sprawy odwołania, trudniej będzie znaleźć wspólny język”.

Azari poinformowała, że nie przewiduje swojego szybkiego odwołania z Polski, o którym wcześniej wspominała – „Teraz nie wiem. Nawet kiedy mówiliśmy o możliwości odwołania, nie mówiliśmy o obniżeniu rangi stosunków polsko-izraelskich, ale o tym, żeby pokazać, że jest kryzys. Mogło to być odwołanie na konsultacje – na chwilę, w ramach sprzeciwu. Tak się dzieje w dyplomacji”.

Czytaj także: Kompleks Izraela – kiedy sojusznik okazuje się wrogiem 

wp.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz