Jednym z doradców przyszłego prezydenta RL ma zostać Polak z Litwy, były minister energetyki Jarosław Niewierowicz. Media w Polsce entuzjastycznie podały tę informację, pomijając jednak istotne wątki dotyczące działalności Niewierowicza i jego wujka, Czesława Okińczyca, m.in. wobec spółki „Orlen Lietuva”.

Litewski prezydent-elekt Gitanas Nausėda, który jutro zostanie zaprzysiężony, przedstawił w środę swoich współpracowników. Wiadomo już, że szefową Kancelarii Prezydenta RL zostanie Algė Budrytė, która kierowała sztabem wyborczym Nausėdy. Wcześniej była m.in. szefową departamentu osobistej bankowości w banku „Swedbank”, jak również zastępcą dyrektora portalu internetowego 15min.lt. Szefową Gabinetu Prezydent będzie kierowała Ieva Ručinskaitė, wcześniej zatrudniona w Ministerstwie Rolnictwa, gdzie kierowała Wydziałem Koordynacji ds. Unii Europejskiej. Zespołem ds. polityki zagranicznej pokieruje z kolei dyplomatka Asta Skaisgirytė-Liauškienė.

Uwagę zwraca to, że za zespół ds. środowiska i infrastruktury będzie odpowiadał 43-letni Jarosław Niewierowicz, w latach 2012-2014 minister energetyki (z rekomendacji AWPL), a wcześniej wiceszef dyplomacji RL, który ostatnio pracował w sektorze prywatnym. W dużej części polskich mediów spotkało się to z dość entuzjastycznymi komentarzami. Za depeszą PAP zaznaczano, że „przyszły prezydent Litwy będzie miał polskiego doradcę”. Podkreślano, że Niewierowicz jest absolwentem SGH w Warszawie oraz, że pracował w ambasadzie Litwy w USA, a także w Citibanku Polska. W 2014 roku Niewierowicz, po odwołaniu go z funkcji ministra, założył prywatną firmę doradczą, a od 2015 roku jest prezesem Polsko-Litewskiej Izby Handlowej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według PAP, zaproponowanie Niewierowiczowi dołączenia do grupy doradców przyszłego prezydenta nie było wielkim zaskoczeniem, ponieważ jeszcze podczas kampanii wyborczej Nauseda wypowiadał się o nim jako o najlepszym ministrze energetyki Litwy.

Należy jednak zaznaczyć, że Jarosław Niewierowicz to siostrzeniec Czesława Okińczyca, właściciela polskojęzycznych mediów na Litwie, wzywający Polaków do większej integracji z Litwinami. Ich działalność w kontekście spółki „Orlen Lietuva” wzbudziła kilka miesięcy temu zainteresowanie ze strony litewskiej Prokuratury Generalnej i służb antykorupcyjnych.

Przeczytaj: Litwa: Okińczyc pod lupą prokuratury i służb antykorupcyjnych. W tle działania wokół Orlenu na Litwie

Przypomnijmy, że Okińczyc miał w porozumieniu ze swoim siostrzeńcem Jarosławem Niewierowiczem, w czasie, gdy był on litewskim ministrem energetyki, próbować wymusić na Orlenie korzystanie z usług swojej kancelarii prawnej w zamian za rozwiązanie utrudnień formalnych. Wątek ten pojawia się m.in. na taśmach z restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Według L24, suma takich usług często opiewa na miliony. Ostatecznie sprawa zakończyła się dymisją Niewierowicza.

Ponadto, portal ten, powołując się na osobę „przez wiele lat pełniąca wysokie funkcje w „Orlen Lietuva”” pisze, że po zdymisjonowaniu Niewierowicza, miała miejsce ciekawa sytuacja. Mianowicie, gdy powstała Polsko-Litewska Izba Gospodarcza, prezesem został właśnie on. Jakiś czas później, były minister powołał na stanowisko dyrektora wykonawczego Renatę Rudnicką. Prywatnie to żona Michała Rudnickiego, jednego z dyrektorów spółek podległych Orlenowi.

Orlen Lietuva jest jedną z największych firm działających na Litwie, a także największym płatnikiem podatków w tym kraju.

„Jak wynika z informacji podanych na stronie Izby, Orlen staje się sponsorem Izby. Po objęciu stanowiska dyrektora generalnego „Orlen Lietuva” przez Michała Rudnickiego, pieniądze z „Orlen Lietuva” w postaci funduszy reklamowych trafiają do należących do Czesława Okińczyca radia i portalu „ZW”” – pisał portal L24.lt. Według dziennikarzy, sam Okińczyc mocno lobbował za tym, by to właśnie Rudnicki został wyznaczony na nowego dyrektora generalnego „Orlen Lietuva”. Został nim na początku stycznia 2018 roku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Rok temu wątek Okińczyca i Orlenu poruszył w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl szef AWPL-ZChR, europoseł Waldemar Tomaszewski. Zaznaczył, że właściciel zw.lt i Radia Znad Wilii, Czesław Okińczyc „ultymatywnie” domagał się od koncernu Orlenu, żeby to największe na Litwie przedsiębiorstwo obsługiwała jego prywatna kancelaria prawna. Przypomniał też, że medium to powstało jako filia liberalnego, polskiego Radia Zet, związanego ze środowiskami liberalnymi i Gazetą Wyborczą.

Zespołem doradców litewskiego prezydenta ds. gospodarczych i społecznych będzie kierował Simonas Krėpšta, dotychczasowy dyrektor departamentu stabilności finansowej Banku Litewskiego, zaś zespołem ds. polityki wewnętrznej – były wicemer Kowna Povilas Mačiulis. Szefem zespołu doradców ds. prawa ma zostać dotychczasowa wiceprzewodnicząca Rady ds. Konkurencji Jūratė Šovienė, a zespołu ds. komunikacji – Aistis Zabarauskas, czyli szef komunikacji sztabu Nausedy w czasie kampanii wyborczej. Prezydent-elekt zapowiedział, że nazwisko doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego ogłosi pod koniec lipca.

Jak Okińczyc szkodził Orlenowi na Litwie

Przypomnijmy, że dwa lata po tym, jak Orlen kupił rafinerię w Możejkach i stworzył Orlen Lietuva, władze Litwy rozebrały 19-kilometrowy odcinek torów kolejowych łączący rafinerię z Łotwą, blokując polskiej firmie najbardziej rentowny szlak eksportowy. Orlen planował w związku z tym budowę nowego rurociągu do Kłajpedy. Prace były bardzo zaawansowane. Orlen otrzymał od strony litewskiej zgodę w postaci dokumentu o wpływie inwestycji na środowisko. Jednak według litewskiego prawa zgodę tę, stosownym rozporządzeniem ministra energetyki, należało odnawiać co trzy lata.

W tym kontekście w sprawie pojawia się Czesław Okińczyc ze swym siostrzeńcem, Jarosławem Niewierowiczem, wówczas ministrem energetyki Republiki Litewskiej. Gdy objął stanowisko, nagle zaczęły się trudności. Ministerstwo nie zatwierdziło dokumentów i zwlekało z wydaniem decyzji. Szef Orlenu Lietuva Ireneusz Fąfara zwrócił się do ministerstwa energetyki o wyjaśnienia. Wówczas zaczęła się dziwna gra na zwłokę. Ówczesna wiceminister energetyki Renata Cytacka wspomina , że „sytuacja była bardzo dziwna”. Niewierowicz osobiście nadzorował sprawę Orlenu i nikt inny nie miał całej wiedzy o zaistniałej sytuacji. Próbował też obarczyć odpowiedzialnością za brak decyzji ministra ochrony środowiska.

Zdecydowano się przeprowadzić konfrontację. W obecności przedstawiciela Orlenu Andrzeja Kupca, Renaty Cytackiej i przewodniczącego AWPL Waldemara Tomaszewskiego zatelefonowano w trybie głośnomówiącym do ministra Niewierowicza. Twierdził, że to nie on, lecz minister środowiska blokuje wspomniany dokument. Wówczas zatelefonowano do ministra Mazuronisa, który powiedział, że nie podpisywał dokumentu na prośbę samego Niewierowicza. Po ujawnieniu kłamstwa, obaj ministrowie szybko podpisali dokument. Zdaniem części komentatorów, sprawa ta doprowadziła do zdymisjonowania Renaty Cytackiej z funkcji wiceministra energetyki.

Ponadto, w tym samym czasie, gdy minister Niewierowicz zwlekał z podpisaniem ważnych dokumentów, Czesław Okińczyc próbował „nakłonić” Orlen do podpisania umowy na obsługę prawną spółki z jego własną kancelarią prawną, obiecując jednocześnie szybkie rozwiązanie problemów w zamian za wyłączność na obsługę prawną Orlenu. Część komentatorów nie wyklucza, że w sprawie może być drugie dno, związane z obecnością Okińczyca na tzw. liście Tomkusa, czyli osób podejrzanych o tajną współpracę z sowieckim KGB.

PRZECZYTAJ: Litwa: Okińczyc współpracował z KGB? Jedziński (AWPL): to bardzo prawdopodobne

l24.lt / PAP / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    wilenski :

    Po Niewierowiczu niczego dobrego nie należy się spodziewać, to od dawna litewski urzędnik i tyle. Zresztą jego krewniak Okińczyc przez wiele lat był doradcą litewskich prezydentów i premierów i oczywiście nie miało to absolutnie żadnego przełożenia na nasze położenie jako polskiej mniejszości (sytuacja zresztą stale się pogarszała). Ci ludzie tylko pilnują swoich spraw i nic ponadto.
    Jedyną szansą i nadzieją jest obecność w koalicji rządowej AWPL, która konsekwentnie pracuje dla polskości.