W nocy z niedzieli na poniedziałek ruch lotniczy nad Litwą po raz kolejny zakłócony został przez wlot balonów znad Białorusi. To już czwarty taki przypadek w ciągu kilku dni.
Ruch samolotów został wstrzymany o godz. 21:42 po tym, jak wykryto obiekty latające zmierzające w kierunku Wilna. Po raz kolejny okazały się nimi balony typu używanego przez służby meteorologiczne. Przestrzeń powietrzną otworzono dopiero w poniedziałek nad ranem o godz. 4:30. Jak podał portal TVP Wilno litewska kontrola lotów zdecydowała o odwołaniu 13 startów, 14 połączeń przekierowano na inne lotniska, a 20 opóźniono.
Był to już czwarty przypadek przylotu takich balonów znad Białorusi w ciągu tygodnia. Poprzednie były używane przez przemytników papierosów. Ostatni taki przypadek miał miejsce dobę wcześniej. Litewskim służbom udało się w niedzielę zatrzymać cztery osoby w położonym nad granicą z Białorusią rejonie solecznickim, jako mające związek z próbą przemytu. Przy balonie jaki spadł na terenie tego rejonu odnaleziono 15 tys. paczek papierosów.
Szefa Krajowego Centrum Zarządzania Kryzysowego Litwy, Vilmantas Vitkauskas powiedział o wyraźnym wzmożeniu ruchu używanych przez przemytników balonów nad granicą z Białorusią. Władze Litwy uważają to za działanie tolerowane przez władze sąsiedniego państwa.
W poniedziałek Państwowa Służba Ochrony Granicy (VSAT) ogłosiła, że zamyka ostatnie dwa przejścia graniczne z Białorusią – w Solecznikach i Miednikach Królewskich – na czas nieokreślony, jak podał państwowy nadawca LRT. Zamknięcie tego drugiego, ineczej niż przejście solecznickie, nie będzie kompletne, określone kategorie osób zachowają prawo przejazdu. Ich stałym zamknięciem zagroziła premier Litwy Inga Ruginienė.
Właśnie do tego wezwał prezydent państwa bałtyckiego Gitanas Nausėda, a także do ograniczenia transportu tranzytowego do obwodu królewieckiego.
„To są jakieś prowokacje. Jeśli ktoś potrzebuje pretekstu, by usprawiedliwić pewne działania swoją retoryką – przeciwko Białorusi, przeciwko Rosji, a ostatecznie przeciwko własnym obywatelom – to szuka takich pretekstów” – skomentował minister spraw zagranicznych Maksim Ryżankow. Jak dodał – “Fakt, że te balony z przemycanymi papierosami kiedyś latały – latają całe życie. Oczywiście, tacy przemytnicy istnieją”.
wilno.tvp.pl/lrt.lt/kresy.pl




























