Nowy sekretarz stanu USA zapewnia, że kraj dalej chce przewodzić NATO

Nowy szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo zapewnił w piątek, że zobowiązanie USA do kolektywnej obrony jest „niezłomne” i że Stany Zjednoczone chcą przewodzić Sojuszowi.

Pompeo powiedział na konferencji prasowej: Nie ma lepszego celu na moją pierwszą wizytę jako sekretarza stanu niż spotkanie z sojusznikami NATO. Ten sojusz jest kluczowy dla amerykańskiego bezpieczeństwa od dekad. (…) Jasno powiedziałem dziś, że Stany Zjednoczone są gotowe do przewodzenia NATO. Nasze zobowiązanie do kolektywnej obrony w ramach art. 5 traktatu waszyngtońskiego pozostaje niezłomne.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Oprócz zapewnienia o dalszej chęci przewodzenia NATO przez USA nowy szef amerykańskiej dyplomacji zaznaczył, że jego kraj nie podjął jeszcze decyzji w sprawie dalszych losów umowy nuklearnej z Iranem. Komentując wydarzenia na Półwyspie Koreańskim powiedział, że ma wrażenie, iż Kim Dzong Un poważnie podchodzi do rozmów dotyczących likwidacji programu nuklearnego.

ZOBACZ TAKŻE: Szef NATO twierdzi, że Rosja może użyć broni atomowej

Według sekretarza stanu USA podkreślił, że zagrożenia dla światowego bezpieczeństwa mają wiele źródeł i konieczne jest zajęcie się nimi wszystkimi. Nasza wspólna obrona wymaga większego rozłożenia ciężaru – powiedział odnosząc się nie wypełniania przez wiele państw NATO zobowiązania przeznaczania przynajmniej 2 proc. PKB na obronność. Pompeo wskazał przy tym na Niemcy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Sekretarz stanu USA wskazał również na zagrożenie ze strony Rosji. Przypominał przy tym o inwazji na Gruzję w 2008 r., na Ukrainę w 2014 oraz o agresywnych kampaniach wymierzone w kraje zachodnie.

Pompeo powiedział, że USA uważają, iż nie może być powrotu do normalnych stosunków z Rosją, do czasu zmiany postępowania Moskwy. Wybór należy do Władimira Putina i Rosjan. Nie chcielibyśmy niczego innego, jak ponownego dołączenia Rosji do demokratycznego świata i zachowywania się przez nią w inny sposób niż dziś – powiedział.

Kresy.pl / interia.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz