Norweskie Ministerstwo Obrony ogłosiło we wtorek, że osiągnięto norwesko-niemieckie porozumienie w sprawie okrętów podwodnych typu 212CD. Istnieje również porozumienie w sprawie wspólnego zakupu pocisków, a także opracowania pocisku Future Naval Strike Missile. Niemcy proponowali udział w projekcie także Polsce, jednak, z powodu opóźnienia decyzji ws. programu „Orka”, nasz kraj nie dołączył do programu.

Norwegia i Niemcy w 2017 roku przystąpiły do ​​strategicznej współpracy w zakresie wyposażenia morskiego, mającej na celu wspólne pozyskiwanie identycznych okrętów podwodnych i pocisków morskich – przypomina portal „Naval News”. „Obecnie istnieje porozumienie między norweskimi i niemieckimi organizacjami zaopatrzeniowymi a stocznią ThyssenKrupp Marine Systems w sprawie kontraktu na nowe, identyczne okręty podwodne. Istnieje również porozumienie w sprawie wspólnego zakupu pocisków, a także opracowania pocisku Future Naval Strike Missile” – portal cytuje oświadczenie resortu obrony Norwegii. Niemcy proponowali udział w projekcie także Polsce, jednak, z powodu opóźnienia decyzji ws. programu „Orka”, nasz kraj nie dołączył do programu.

Przed podpisaniem ostatecznej umowy musi ona zostać rozpatrzona i zatwierdzona przez niemiecki parlament. Podpisanie zaplanowano na lato.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zgodnie z oświadczeniem pierwszy okręt podwodny zostanie dostarczony w 2029 r. Całkowity koszt ramowy projektu wynosi 45 mld NOK (ok. 20,1 mld PLN).

„Projekt okrętu podwodnego jest ściśle powiązany ze wspólnym zakupem nowoczesnych pocisków Naval Strike Missile, a także wspólnym opracowaniem przyszłego pocisku Future Naval Strike Missile” – podkreśla resort obrony Norwegii.

W lutym 2017 r. rząd Norwegii zdecydował, że Niemcy będą strategicznym partnerem w zakresie pozyskania nowych okrętów podwodnych. Partnerstwo opiera się na wspólnym zakupie identycznych, nowych okrętów podwodnych przez Niemcy i Norwegię. Okręty podwodne będą oparte na typie 212A i specjalnie dostosowane do wymagań obu krajów. Type 212CD (Common Design) będzie miał większy zasięg, szybkość i wytrzymałość, co ma umożliwić operacje na całym świecie. W ramach współpracy z Norwegią Niemcy kupią jeszcze dwa okręty podwodne tego typu (w zakupie grupowym z Norwegią, która dostanie cztery). Niemiecka marynarka wojenna obsługuje już sześć okrętów podwodnych 212A.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Polska została zaproszona do programu 212CD. Było to odpowiedzią na prowadzony wówczas program Orka, który dotyczy pozyskania nowych okrętów podwodnych. Program mógł być dla Polski okazją na wynegocjowanie dobrych warunków finansowych. Wynikałoby to z efektu skali. Polska nie przystąpiła do projektu, co było spowodowane brakiem decyzji w kwestii programu „Orka”. Przypomnijmy, że do nimiecko-norweskiego programu cały czas może dołączyć Królestwo Niderlandów. Niedawno wersję 212A zakontraktowali także Włosi.

Zobacz także: Niemcy o swoich okrętach podwodnych: to wielka okazja dla Polski

Program Orka jest aktualnie procedowany przez Inspektorat Uzbrojenia. Przypomnijmy, że MON przychylał się ku ofercie zakupu pary używanych jednostek typu A17 od Szwecji. Minister Mariusz Błaszczak przyznał jednak w lutym, że „zakup pomostowych okrętów podwodnych uzależniamy od oferty szwedzkiej. Niezbędne są korekty w kwestii ceny i czasu realizacji”. Na początku grudnia 2019 roku informowaliśmy, że MON przyznał się do prowadzenia ze Szwedami negocjacji ws. zakupu używanych okrętów podwodnych. Wówczas nie precyzowano, o jakie jednostki chodzi, choć komentatorzy mówili, że dotyczy to najpewniej jednostek typu A17. Wcześniej pisaliśmy, że ówczesne nieoficjalne doniesienia mówiły, że w ramach pozyskania trzech okrętów podwodnych nowej generacji (program „Orka”), polski rząd chce zastosować „rozwiązanie pomostowe” w postaci zakupu i za granicą starych okręty i ich odnowienia. Chodziło o dwie szwedzkie jednostki typu A17/Södermanland: „Södermanland” i „Östergötland”, czyli wprowadzone do służby w 1989 roku i zmodernizowane w 2003 roku okręty pierwotnie typu A17/Västergötland. Nieoficjalnie pisano wówczas, że mają one zostać wyremontowane w Szwecji, co najmniej za miliard złotych, po czym miałyby zostać przez Marynarkę Wojenną RP wyleasingowane, a w 2026 roku przekazane na własność. Zwracaliśmy wówczas uwagę, że wtedy będą to już jednak okręty blisko 40-letnie i nie wiadomo, czy będzie to miało wpływ na decyzję ws. przyszłego zakupu okrętów podwodnych typu A26 od Szwedów, czy też doprowadzi to do kolejnego przesunięcia terminu rozpoczęcia realizacji programu „Orka”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Program „Orka”: francuski okręt podwodny Scorpene wymanewruje konkurencję?

Przypomnijmy, że w kwietniu ubiegłego roku informowano, że rząd Szwecji rozpoczął oficjalne starania w parlamencie o zgodę na sprzedaż do Polski dwóch okrętów podwodnych tego typu. Z kolei w lipcu MON potwierdził, że trwają rozmowy ze stroną szwedzką w sprawie pozyskania zmodernizowanych okrętów podwodnych A17 w ramach zdolności pomostowej.

Zobacz także: MON chce kupić używane okręty podwodne od Szwecji. Czy będzie to jedynie rozwiązanie pomostowe?

W listopadzie 2016 roku podczas debaty nt. okrętów podwodnych dla Polski zorganizowanej przez „Rzeczpospolitą”, głos zabrał Morten Tiller, dyrektor generalny i ds. uzbrojenia w norweskim Ministerstwie Obrony. Jego zdaniem, koordynacja programu z Polakami lub Holendrami ws. zakupu 7 okrętów była możliwa i mogła przynieść szereg korzyści, m.in. w postaci oszczędności przy szkoleniu załóg, logistyki czy dostaw części zamiennych.

navalnews.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz