Ministerstwo obrony terytorium Górskiego Karabachu poinformowało, że podczas starć, które wybuchły w niedzielę zniszczone zostały 4 azerbejdżańskie helikoptery, 15 dronów i 10 czołgów – przekazał Reuters.

Jak poinformowała w niedzielę agencja prasowa Retuers konflikt w Górskim Karabachu nasila się. Ministerstwo obrony Górskiego Karabachu poinformowało o zniszczeniu 4 azerbejdżańskich helikopterów, 15 dronów i 10 czołgów.

W późniejszym komunikacie ministerstwo przekazało informację o śmierci 16 żołnierzy, dodatkowo ponad 100 zostało rannych w starciach z siłami Azerbejdżanu.

Zobacz też: Papież Franciszek wzywa do przystąpienia do negocjacji między Armenią i Azerbejdżanem

Premier Armenii Nikoła Paszynian wezwał w niedzielę społeczność międzynarodową do dopilnowania, aby Turcja nie angażowała się w konflikt Armenii z Azerbejdżanem o region Górskiego Karabachu. Paszynian powiedział, że zachowanie Turcji może mieć destrukcyjne konsekwencje dla Kaukazu Południowego i sąsiednich regionów.

Wcześniej poinformował, że siły zbrojne Azerbejdżanu rozpoczęły atak na pozycje Ormian w Górskim Karabachu. Atak jest według niego realizowany poprzez intensywny ostrzał artyleryjski „na całej linii frontu” a także naloty.

O ataku sił azerbejdżańskich napisał na Facebooku także rzecznik praw człowieka nieuznawanej Republiki Górskiego Karabachu Artak Beglarian. Twierdzi on, że atak jest prowadzony z „na kilku kierunkach”, przytoczył portal News.am. Sprawę skomentowała także rzeczniczka Ministerstwa Obrony Armenii Szuszan Stapanjan – „Jak twierdzi dowódca Armii Obrony Arcachu [Górskiego Karabachu] major generał Jalal Harutiunjan o godzinie 7.10 [4.10 czasu warszawskiego] oddziały azerbejdżańskie przeprowadziły atak na całej długości linii kontaktu. Atak oddziałów azerbejdżańskich na kilku kierunkach zostały udaremnione. Przeciwnik odniósł straty ludzkie i sprzęcie, szczególnie trzy czołgi. Bitwa trwa” – zacytował portal News.am.

Zobacz też: Stan wojenny i mobilizacja w Armenii oraz Górskim Karabachu [+VIDEO]

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Całkowicie inaczej sytuację przedstawia strona azerbejdżańska. „27 września około [godziny] 6:00 siły zbrojne Armenii dokonawszy prowokacji na wielką skalę poddały azerbejdżańskie pozycje wzdłuż linii frontu i osiedla w strefie przyfrontowej intensywnemu ostrzałowi z broni wielkokalibrowej, moździerzy i sprzętu artyleryjskiego różnego kalibru” – podała azerbejdżańska agencja informacyjna Trend powołując się na Ministerstwo Obrony w Baku. Twierdzi ono, że do strat ludzkich wśród cywilów i zniszczeń cywilnej infrastruktury doszło w miejscowościach Hapanly w rejonie terterskim, Czyragly i Orta Gerwend w rejonie agdamskim, Dżodżug i Mardżanly w rejonie dżebralskim. Azerbejdżanie twierdzą, że uszkodzili jeden ormiański śmigłowiec i zniszczyli 12 stanowisk ormiańskiej obrony przeciwpowietrznej.

Także strona ormiańska oskarża przeciwnika o ostrzały miejscowości w tym samej stolicy nieuznawanej Republiki Górskiego Karabachu Stepanakertu.

Kresy.pl/Reuters




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz