Zdaniem rosyjskiego prezydenta, Władimira Putina, problem z wywozem zboża z Ukrainy faktycznie nie istnieje, bo można je transportować przez Białoruś, porty kontrolowane przez Rosję przez Polskę lub Węgry, a także z Odessy, jeśli Ukraińcy rozminują podejścia do portu.

W piątek prezydent Rosji Władimir Putin w wywiadzie dla stacji „Rossija-1” oświadczył, że Rosja nie blokuje eksportu ukraińskiego zboża i nie przeciwstawia się temu. Jego zdaniem, obecnie istnieje kilka sposób na wywożenie z Ukrainy zboża.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Na pierwszym miejscu Putin wymienił port w Odessie, będący pod kontrolą Ukraińców. Twierdził zarazem, że to nie Rosjanie zaminowali podejścia do tego portu, ale Ukraina.

– Niech rozminują i proszę bardzo, niech pozwolą statkom ze zbożem wychodzić z portów. Gwarantujemy im spokojne przejście, bez żadnych problemów, przez wody międzynarodowe. Nie ma problemu – twierdził rosyjski prezydent. Dodał, że Ukraińcy muszą jednak najpierw oczyścić porty i podejścia do nich z min morskich, a także podnieść z dna morza statki, które zatopiono, by utrudnić wejście do nich. Zapewnił przy tym, że Rosja „nie będzie wykorzystywać sytuacji z rozminowaniem po to, żeby przeprowadzać jakieś ataki od strony morza”.

Rosyjski prezydent twierdzi też, ze zboże z Ukrainy można eksportować poprzez porty w Berdiańsku i Mariupolu, które zajęły siły rosyjskie. Wyraził gotowość do zapewnienia sprawnego eksportu przez te porty, dodając, że Rosjanie kończą już usuwanie postawionych przez Ukraińców min.

– Zapewnimy bezpieczny przewóz, gwarantujemy bezpieczne podejście do tych portów, zapewniliśmy wejście dla zagranicznych statków i ich ruch po Morzu Azowskim i Czarnym w dowolnym kierunku – powiedział Putin. Dodał, że Rosja nie będzie tu stawiać żadnych warunków. Twierdził przy tym, że w ukraińskich portach wciąż faktycznie uwięzionych jest „wiele statków”, których może być kilkadziesiąt. Zarzucił też Ukraińcom, że przetrzymują ich załogi jak zakładników.

Putin twierdził też, że zboże z Ukrainy może wywozić „Dunajem i przez Rumunię”, a także przez Polskę i Węgry. Przyznał, że kłopotem są różne szerokości torów kolejowych, ale „to sprawa tylko kilku godzin”.

Rosyjski prezydent wskazał też na możliwość transportu zboża przez Białoruś. Jego zdaniem, to najprostsza droga. – To najłatwiej i najtaniej, bo stamtąd od razu [można transportować – red.] do portów krajów bałtyckich, nad Morze Bałtyckie i dalej w dowolne miejsce na świecie. Ale tu konieczne jest zdjęcie sankcji z Białousi.

Putin dodał, że tak tę sprawę przedstawia też białoruski przywódca, Aleksandr Łukaszenko. – Jeśli ktoś chce rozwiązać problem, o ile on w ogóle istnieje, wywozu ukraińskiego zboża, to proszę, to najprostszy sposób – przez Białoruś, nikt się nie wtrąca – powiedział. – Tak więc, problem wywozu zboża z Ukrainy nie istnieje – podsumował.

W piątek do sprawy odniósł się też szef MSZ Ukrainy, Dmytro Kułeba.

„Ukraina jest gotowa stworzyć warunki konieczne dla wznowienia eksportu z portu w Odessie. Kwestia w tym, jak upewnić się, że Rosja nie wykorzysta szlaku handlowego to zaatakowania Odessy. Jak na razie nie ma żadnych gwarancji ze strony Rosji. Szukamy rozwiązań razem z ONZ i partnerami” – napisał na Twitterze szef ukraińskiej dyplomacji.

Przeczytaj: Ministerstwo obrony Wielkiej Brytanii: Rosja chce wykorzystać kryzys żywnościowych do celów politycznych

Zobacz także: Brytyjska marynarka może eskortować ukraińskie statki ze zbożem

Jak pisaliśmy, w piątek białoruski przywódca Aleksandr Łukaszenko proponuje, żeby zboże z Ukrainy transportować przez Białoruś do portów nad Bałtykiem, ale pod warunkiem że porty te będą otwarte także dla towarów białoruskich. Miał złożyć w tej sprawie propozycję sekretarzowi generalnemu ONZ.

Jak informowaliśmy, w czwartek agencja Reuters podała, powołując się na anonimowego, wysokiego rangą urzędnika tureckiego rządu, że Turcja prowadzi negocjacje z Rosją i Ukrainą w sprawie otwarcia specjalnego korytarza przez Cieśninę Bosfor, dla eksportu ukraińskiego zboża. Należące do Ukrainy porty nad Morzem Czarnym są od trzech miesięcy blokowane z powodu rosyjskiej inwazji. W ten sposób, utknęło tam ponad 20 mln ton zboża.

Minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu zapowiedział, że 8 czerwca wizytę w Turcji złoży szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow. Według tureckiego ministra, rozmowy będą dotyczyć m.in. utworzenia „korytarza bezpieczeństwa” dla dostaw ukraińskiej pszenicy przez Morze Czarne.

Przeczytaj: Ambasador Ukrainy: Turcja kupuje ukraińskie zboże skradzione przez Rosję

Czytaj także: CNN: Do Syrii dotarł rosyjski statek ze skradzionym ukraińskim zbożem

Tydzień temu minister rolnictwa i wicepremier Henryk Kowalczyk zapowiedział, że Polska pomoże Ukrainie eksportować zboże. „Szlaki komunikacyjne, które mogłyby stanowić alternatywę dla zablokowanych portów Morza Czarnego, prowadzą przez Polskę, jej porty morskie, przez inne kraje europejskie” – oświadczył wicepremier.

Przeczytaj: Morawiecki: Będziemy „hubem gospodarczym” dla Ukrainy. Pomożemy w eksporcie zboża

Zobacz także: Zełenski: 22 mln ton żywności zostało zablokowanych w ukraińskich portach

Tass / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz