Zachód wspólnie dąży do pozbawienia Białorusi niepodległości – oskarżył Alaksandr Łukaszenko, poinformowała w poniedziałek białoruska, państwowa agencja prasowa Biełta.

Jak poinformowała w poniedziałek białoruska, państwowa agencja prasowa Biełta, Aleksandr Łukaszenko uważa, że państwa zachodnie dążą do pozbawienia niepodległości Białorusi.

„Chcę podkreślić, że sytuacja jest nadal napięta i nie powinniśmy popadać w samozadowolenie. Wiecie lepiej niż ktokolwiek, że nieudana próba zamachu stanu nie zmieniła planów przeciwników. Zachód kolektywnie nadal ingeruje w wewnętrzne sprawy kraju. Dążą do zmiany rządu, a co dla nas najniebezpieczniejsze, do zniszczenia niepodległości naszego państwa. Musimy o tym pamiętać. Każdy z nas, a szczególnie wy musicie zdawać sobie z tego sprawę i odczuwać to każdego dnia, co godzinę” – przekonywał podczas mianowania nowych urzędników.

„Stosują sankcje, finansują protesty, ekstremizm, terroryzm. Bojownicy są wybierani i szkoleni” – powiedział białoruski przywódca.

Zobacz też: Łukaszenko zawiesił umowę o readmisji imigrantów między Białorusią i UE

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Warto przypomnieć, że podczas zgromadzenia walnego białoruskiego Narodowego Związku Towarzystw Konsumenckich Biełkoopsojuza Łukaszenko straszył, że Polacy marzą o okupacji Białorusi.

„Zawiedliśmy naszą czujność: odepchnęliśmy próbę rewolucji i przestaliśmy być ostrożni i czujni. Nie powinniśmy. Będą w nas celować przez bardzo długi czas, aż rzucą nas na kolana. Jeśli chcesz, to padnijcie, ale beze mnie” – powiedział prezydent. „Białoruś dość znosiła w swojej historii ucisku”.

„Teraz musimy bronić naszej ziemi, jak często mówię, dla naszych dzieci i wnuków. Nie mają dokąd pójść. Nie myślcie, że kiedy Polska zajmie Białoruś (oni o tym marzą), wszyscy będziecie mieli ważne role do odegrania. Nie, zostaniecie zrobieni żebrakami i znowu będziecie uciskani. Wiem o tym” – twierdzi. „Jeśli nasza gospodarka, Belkoopsojuz będzie się umacniać, to żadne sankcje, ani Polaków, ani Amerykanów nie będą dla nas zagrożeniem. Mamy coś do zrobienia, odpowiedzcie im”.

„Dyscyplina wyników jest dziś kluczem w gospodarce. Znacie mnie: nie zawaham się działać. Mam wystarczające uprawnienia, dopóki nie zostanie uchwalona nowa Konstytucja i dopóki jestem prezydentem. Dlatego musimy być bardziej aktywni” – dodał białoruski przywódca.

Zobacz też: Korwin-Mikke skrytykował Związek Polaków na Białorusi. Mówił o „życzliwości Łukaszenki”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak informowaliśmy na naszym portalu, na wspólnej konferencji prasowej rzecznik Straży Granicznej rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych przedstawił informacje dotyczące pozyskiwania przez władze Białorusi środków pochodzących ze szlaku migracyjnego. Stanisław Żaryn przypomniał, że migranci wykorzystywani przez reżim Łukaszenki do destabilizowania polskiej granicy płacą za przejście szlaku migracyjnego od 2 do 12 tys. dolarów. „Szacujemy, że reżim Łukaszenki zainkasował za ten szlak migracyjny miliony dolarów. Wpływy będą kontynuowane przez cały okres funkcjonowania szlaku migracyjnego” – dodał rzecznik.

Wskazał, że zyski pozyskiwane od migrantów pozwalają niwelować straty wynikające z sankcji unijnych nałożonych na Białoruś. Pieniądze trafiają m.in. do białoruskich linii lotniczych Belawia czy lotniska w Mińsku. „Nasze informacje wskazują także, że środki finansowe pozyskiwane przez władze białoruskie od migrantów trafiają również do bezpośredniego zaplecza prezydenta, m.in. do Administracji Prezydenta Białorusi” – dodał rzecznik. Przypomniał, że administracja kontroluje działalność biura podróży CentrKurort, które jest bezpośrednio zaangażowane w sprowadzanie migrantów na Białoruś.

„Środki finansowe trafiają również do służb bezpośrednio biorących udział w kontrolowaniu ruchu migrantów. Pieniądze pozyskiwane od migrantów trafiają do Państwowego Komitetu Granicznego oraz KGB” – tłumaczył Stanisław Żaryn. Dodał, że te dwie instytucje prowadzą agresywne wobec Polski działania, „organizują prowokacje wymierzone w polskich funkcjonariuszy i żołnierzy”. W ostatnich dniach ABW zatrzymała obywatela RP, który współpracował na szkodę Polski właśnie ze służbami białoruskimi.

Kresy.pl/Biełta

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz