Wspierany przez państwo polskie, polskojęzyczny litewski portal ZW.lt należący do Czesława Okińczyca zamieścił na swoich stronach tekst, w którym profanację w kościele w Turgielach przyrównano do rozdawania ulotek wyborczych pod kościołami, sugerując przy tym, że chodzi głównie o partię Polaków z Litwy. Drwiono też z wierzących i praktykujących Polaków z Wileńszczyzny.

Polskojęzyczny, litewski portal ZW.lt powiązany z Radiem Znad Wilii, czyli medium należące do Czesława Okińczyca, odniósł się na swoich łamach do głośnej sprawy profanacji w kościele w Turgielach, zamieszczając wpis pochodzący z profilu facebookowego „Wileńszczyzna Today”.

Jak pisze za „Wileńszczyzną Today” (WT) portal ZW.lt, „akcja” ta była co prawda „głupia”, ale zarazem efektywna. Autorzy przyznają, że „reklama, która wykorzystuje nic nie wiedzące osoby (…), w dodatku wykluczone społecznie (a nie?) i słabsze fizycznie i na duchu, zakłóca rozwój społeczeństwa”, wywołując niepotrzebne podziały i drapiąc „po gojących się bliznach litewskiego społeczeństwa”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W tym kontekście, WT i ZW.lt przyrównują akcję trzech litewskich aktorów do rozdawania ulotek wyborczych pod kościołami, co czyniła m.in. partia Polaków z Litwy, AWPL-ZChR. Jednocześnie wyraźnie zasugerowano, że do kościoła chodzą głównie osoby społecznie wykluczone. W Turgielach, jak również w całym rejonie solecznickim, zdecydowaną większość mieszkańców stanowią Polacy.

„Skoro poruszamy temat osób wykluczonych i chodzących do kościoła, aby znaleźć ukojenie w Bogu. Uważamy, że tak samo perfidne, jak ta akcja, jest rozdawanie przed wyborami ulotek niektórych partii (a na Wileńszczyźnie – jednej) pod kościołem czy w szkołach, tym samym bardzo sprytnie manipulując nadziejami i wierzeniami ludzi” – czytamy na ZW.lt.

Zdaniem autorów tekstu, profanacja w kościele w Turgielach była efektywna, gdyż choć „babcie w Turgielach, ani mer Palewicz, ani komentatorzy (…) nie poszliby na takie show w życiu”, to niektóre osoby poprzez taką „reklamę” mogły zainteresować się „show”, który owa „akcja” miała promować. W tekście uznano też, że reakcja w tej sprawie, w tym protesty samorządowców rejonu solecznickiego, jest przesadzona i tylko dodatkowo promuje reżysera, więc należało całą prowokację przemilczeć, skoro reakcja generalnie, według autorów tekstu, nie była na „wyższym poziomie kultury”.

„Widzieliśmy masę nawoływań do fizycznego „załatwienia sprawy”, haseł nacjonalistycznych i innych, nie pasujących do człowieka, który chce ujść za normalnego i normalnie dyskutować” – napisano.

Według tekstu WT, zamieszczonego na ZW.lt, Turgiele zostały wybrane jako cel prowokacji m.in. dlatego, że mieszkają tam Polacy, którzy „przynajmniej stereotypowo” są najbardziej wierzącymi ludźmi w Republice Litewskiej. (jednocześnie pisząc, że nie chodziło „o grupę etniczną”, ale o grupę religijną). Zasugerowano też wyraźnie, że chciano celowo sprowokować Polaków z Wileńszczyzny, bo mają oni kłopoty z wypowiadaniem się po litewsku:

„Chodziło o święte oburzenie, chęć zemsty, agresję, pianę z ust przy udzielaniu wywiadów telewizyjnych – a o tą jeszcze łatwiej, wiedząc, że wypowiadający się będzie miał trudności z litewskim i aż mu tchu zabraknie się wypowiadając”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Przy okazji życzymy Polakom na Litwie zrozumienia wreszcie, że problemy dotyczące życia zwykłych ludzi są tak naprawdę takie same. Z narracji w mediach często można pomyśleć, że prowincja na Litwie opływa mlekiem i miodem i tylko w Solecznikach jest bieda. No nie, bieda jest wszędzie i nie dyskryminuje” – ironizują WT i ZW.lt, nawiązując do sytuacji w biednych rejonach Wileńszczyzny.

W artykule zasugerowano też, że skierowanie sprawy do prokuratury było niepotrzebne, dodając, że artykuł kodeksu karnego penalizujący zakłócanie obrzędów religijnych dotyczy obrzędu trwającego, więc prowokatorzy mogą się obronić, gdyż weszli do kościoła tuż przed rozpoczęciem Mszy św. „I co z tego, że ludzie zebrali się na mszy” – napisano.

Należy zaznaczyć, że zamieszczony przez portal ZW.lt wpis z profilu WT nie został opatrzony żadnym komentarzem redakcyjnym czy adnotacją, z której wynikałoby, że redakcja może mieć w tej kwestii inne zdanie, niż autorzy oryginalnego wpisu. Wskazywałoby to, że portal ZW.lt, należący do Czesława Okińczyca, najwyraźniej utożsamia się z treścią wpisu WT. Stronę tę określają mianem „ironicznej”. Artykuł na stronie ZW.lt zatytułowano: „Wileńszczyzna Today: Rozdawanie ulotek wyborczych pod kościołem jest tak samo perfidne jak akcja Vėlyvisa”.

Sam profil „Wileńszczyzna Today”, o wyraźnie liberalnym charakterze, jest znany z bardzo krytycznego stosunku do polskiej partii na Litwie, AWPL-ZChR, a także do Związku Polaków na Litwie, w szczególności jego władz. Prezentuje też poglądy ugodowe względem Litwinów i władz Republiki Litewskiej, wyraźnie sprzyjając środowiskom zwolenników większej asymilacji Polaków z Litwy.

Jak informowaliśmy wcześniej, w środę w uroczystość Wniebowzięcia NMP w kościele w Turgielach w rejonie solecznickim na Litwie doszło do profanacji. Do świątyni pełnej ludzi weszli trzej przebrani w szaty liturgiczne litewscy aktorzy, parodiując obrzędy religijne. Jeden z nich był przebrany za papieża, z makijażem imitującym „zombie” lub postać „Jokera”, dwaj inni za księży katolickich. Jeden z nich, aktor-komik Vitalijus Cololo zwrócił się do wiernych po polsku mówiąc, że „Apokalipsy w tym roku nie będzie” i zachęcając zgromadzonych do udziału w show mającym „wzmocnić ich wiarę”. Okazało się, że była to „akcja promocyjna” na potrzeby nowego widowiska Emilisa Vėlyvisa, reżysera mającego opinię skandalisty. Sam Vėlyvis zamieścił nagranie z profanacji w sieci.

Przeczytaj więcej: Litwini zakłócili mszę na Wileńszczyźnie [+VIDEO]

Litewska policja poinformowała o wszczęciu dochodzenia wstępnego ws. zakłócenia obrządku religijnego lub uroczystości religijnych. Oświadczenie wydali również samorządowcy rejonu solecznickiego, potępiając zachowanie Litwinów.

Czytaj także: Okińczyc nieudolnie próbował oczyścić się z podejrzeń o współpracę z KGB

Czesław Okińczyc to właściciel polskojęzycznych mediów na Litwie wzywający Polaków do większej integracji z Litwinami, którego nazwisko widnieje na liście współpracowników KGB. Jest on zarazem hojnie finansowanym przez władze III RP honorowym ambasadorem państwa litewskiego, biznesmena polskiego pochodzenia, właściciela polskojęzycznego Radia Znad Wilii oraz zwolennikiem ugodowej postawy wileńskich Polaków względem państwa litewskiego. W środowisku wileńskich Polaków reprezentuje wąską, ale wpływową grupę liberałów – zwolenników asymilacji. Przeciwstawia się polityce organizacji takich jak Związek Polaków na Litwie, Macierz Szkolna, Forum Rodziców Szkół Polskich, czy Akcja Wyborcza Polaków na Litwie Należące do Okińczyca media ostro krytykują AWPL-ZChR, a on sam również krytykuje politykę polskiej partii, wzywając Polaków do większej integracji z Litwinami.

zw.lt / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    FrancisMorges :

    ZW Okińczyca, który należy do paramasońskich organizacji nie opublikował na swoim portalu oświadczenia samorządu rejonu solecznickiego, który potępił jednoznacznie haniebne zachowanie „artystów”. Opublikował natomiast post Wileńszczyzna Today – fejsbukowego gniota tworzonego przez anonimowych tchórzy (profil ten należy prawdopodobnie do braci Radczenko, jeden z nich jest dyrektorem portalu zw.pl), na którym nieustannie szydzi się z polskiego społeczeństwa, z ich wiary, szydzi się z polskich organizacji oraz ich działaczy.

    Tacy ludzie i takie środowisko jest wspierane przez polski rząd, przez polski Senat. „Brawo”.

  2. Avatar
    mariusz67 :

    Moim zdaniem to debilna akcja chorych prowokatorów. Żadna tam sztuka żadnego reżysera. Totalny wstyd dla Okinczyca i jego mediów ZW, że stanęli po stronie tych obrazoburczych świętokradców, a szydzą z Polaków, ich wiary i statusu społecznego. Wstyd dla instytucji państwa polskiego, że pompują pieniądze polskiego podatnika w zdeprawowane media litewskiego propagandysty Okinczyca, widniejącego na liście agentów KGB. Czy premier Morawiecki albo marszałek Karczewski przejrzą wreszcie na oczy?!

  3. Avatar
    mariusz67 :

    Media okińczycowe „normalnością” nazywają akcje prymitywnych „showmanów”, brudnych prowokatorów i antykatolickich przygłupów, którzy dokonali profanacji Mszy Świętej w Maryjne święto, obrażając liczne grono wiernych.
    Normalnością jest także udział ludzi mediów ZW w czarnych marszach za aborcją czyli zabijaniem nienarodzonych dzieci, albo w gejowskich paradach i innych tego typu wydarzeniach, stojących w jawnej sprzeczności z polska kulturą i zasadami. Sam Okińczyc który jest podejrzewany o bycie masonem, patronuje tej hańbie.