KPRP: ruszą prace poszukiwawcze żołnierzy Wojska Polskiego poległych pod Lwowem w 1939 r.

Według Kancelarii Prezydenta RP, wiceszef Biura Prezydenta Ukrainy przekazał zgodę na rozpoczęcie prac poszukiwawczych w dwóch miejscach pochówku żołnierzy Wojska Polskiego, poległych w 1939 r. pod Lwowem. Strona ukraińska oficjalnie jednak o tym nie informowała, zaś KPRP podała tę informację z wyraźnym opóźnieniem.

Jak informowaliśmy wcześniej, we wtorek we Lwowie odbyło się 28. posiedzenie komitetu konsultacyjnego prezydentów Polski i Ukrainy, w formacie spotkania jego współprzewodniczących. Ze strony polskiej był to szef gabinetu prezydenta, Krzysztof Szczerski, nieoficjalnie wskazywany jako przyszły szef MSZ w nowym rządzie, a ze strony ukraińskiej zastępca kierownika biura Prezydenta Ukrainy, Ihora Żowkwy.

Według informacji zamieszczonych na oficjalnej stronie Kancelarii Prezydenta RP, Żowkwa przekazał na ręce ministra Szczerskiego zgodę na rozpoczęcie prac poszukiwawczych w dwóch miejscach pochówku żołnierzy Wojska Polskiego, którzy polegli w 1939 roku pod Lwowem. KPRP podaje, że w miejscach tych ruszą prace poszukiwawcze, choć nie wskazano kiedy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– To efekt sierpniowych rozmów Prezydentów Polski i Ukrainy – poinformował Krzysztof Szczerski, który odniósł się do decyzji Ukraińców z zadowoleniem. Zaznaczył, że jest ona zgodna z ustaleniami, które w sierpniu w Warszawie przyjęli prezydenci Andrzej Duda i Wołodymyr Zełenski.

Przypomnijmy, że 31. sierpnia br. podczas wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie z ust ukraińskiego prezydenta padła obietnica zniesienia blokady prac polskich specjalistów na Ukrainie. – Jestem gotów odblokować wydawanie pozwoleń na prowadzenie prac poszukiwawczych na Ukrainie, zaś strona polska uporządkuje ukraińskie miejsca pamięci w Polsce – powiedział Zełenski. Ponadto, zaproponował Dudzie wspólne postawienie na granicy polsko-ukraińskiej „memoriału pojednania”.

Zwraca uwagę fakt, że ta informacja najwyraźniej została podana do wiadomości publicznej z wyraźnym opóźnieniem. Choć zawarto ją w oficjalnym komunikacie KPRP, datowanym na 5 listopada br., to ani tego dnia, ani przez dużą część dnia kolejnego, poza krótkimi i ogólnymi informacjami nic nie wspomniano o udzieleniu zgody na prace poszukiwawcze pod Lwowem. Nie było też o tym mowy w depeszy PAP na temat spotkania Szczerskiego z Żowkwą. Na profilu KPRP na Twitterze napisano o dopiero w środę wieczorem.

Sugeruje to, że pierwotna treść komunikatu Kancelarii Prezydenta z 5 listopada została dobę później zedytowana. Oficjalne komunikaty strony ukraińskiej, w tym Biura Prezydenta Ukrainy, opublikowane we wtorek wieczorem, po rozmowach, do czwartku przed południem nic nie wspominały o kwestii pozwoleń na prace poszukiwawcze.

Należy też zwrócić uwagę, że jak informowaliśmy, podczas spotkania z szefem gabinetu prezydenta Krzysztofem Szczerskim we Lwowie, przedstawiciel prezydenta Ukrainy, Ihor Żowkwa zaznaczył, że jednym z rezultatów wznowienia dialogu ukraińsko-polskiego powinno być „właściwe uporządkowanie miejsc ukraińskiej pamięci na terytorium Polski”. Zaznaczmy, że w kontekście wcześniejszych wypowiedzi przedstawicieli strony ukraińskiej, chodzi tu najpewniej o zniszczone lub zdewastowane obiektu ku czci UPA. W oficjalnym komunikacie strony ukraińskiej podkreślono też , że „rozmówcy zwrócili szczególną uwagę na kwestia upamiętniania wspólnej pamięci historycznej, pozytywnie oceniając postęp w realizacji odpowiednich porozumień” między Dudą a Zełenskim.

Zobacz: Aktywiści odnowili pomnik UPA w Werchracie i wezwali do odnowienia mogił i pomników UPA w Polsce [+FOTO/+VIDEO]

O podniesieniu przez stronę ukraińską kwestii „ukraińskich miejsc pamięci na terytorium Polski” nie wspomniano w żadnym oficjalnym komunikacie strony polskiej, które sugerowały wyraźnie pozytywny charakter rozmów. Nie podano, jak odniósł się do tego minister Szczerski, który już wcześniej negocjował tę kwestię z Ukraińcami. Nie wiadomo też nic o postępach w kwestii prac poszukiwawczych szczątków ofiar ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego.

PRZECZYTAJ: Ambasador Ukrainy: Polska zgodziła się na odnowienie pomników UPA

Czytaj również: Kto kłamie? Szczerski twierdzi, że Polska nie zobowiązała się do odbudowy pomników UPA

W połowie października szef MSZ Ukrainy Wadym Prystajko powiedział, że w kwestii odblokowania poszukiwań i ekshumacji szczątków pomordowanych Polaków na Ukrainie „są pierwsze zmiany” i „pierwsze pozwolenia na prowadzenie takich prac”.

– Nasze stanowisko jest pryncypialne; w tym, że my również przypominamy o istnieniu naszych kwestii względem pamięci historycznej na terytorium dzisiejszej Polski. Jesteśmy gotowi pójść naprzód, ale wymagamy od siebie odpowiedniego nastawienia i oczekujemy tego samego względem nas – zaznaczył Prystajko.

Wcześniej wiceszef MSZ Ukrainy Wasyl Bodnar oświadczył, że strona ukraińska „pozytywnie” ustosunkowała się do polskiego wniosku o wznowienie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych polskich ofiar na Ukrainie. Bodnar określił kolejne działania, które powinny zostać podjęte w celu odblokowania ekshumacji. Według niego strona polska powinna teraz wybrać ukraińskiego wykonawcę prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych, i to on powinien uzyskać niezbędne pozwolenia do przeprowadzenia tych prac.

Z kolei po spotkaniu z kierownictwem IPN na początku października, ambasador Ukrainy, Andrij Deszczycia oświadczył, że Polska ze zrozumieniem i bez zastrzeżeń zastosuje się do ukraińskich procedur dotyczących prowadzenia prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych i zapewnia o gotowości do ścisłej współpracy w kwestii uwiecznienia i zachowania ukraińskich miejsc pamięci w Polsce. Dodajmy, że dotychczas strona ukraińska, w tym ambasador Deszczycia, rozumiała to jako odnowienie miejsc na terenie Polski ku czci OUN-UPA.

Prace Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN na Ukrainie zostały zablokowane przez skompromitowanych ukraińskich urzędników – szefa ukraińskiego IPN Wołodymyra Wjatrowycza oraz sekretarza komisji ds. upamiętnień Swiatosława Szeremetę – po tym, jak w maju 2017 roku w Hruszowicach na Podkarpaciu doszło do legalnej rozbiórki samowolnie postawionego pomnika UPA.

Prezydent.pl / twitter.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz