W przyjętej w tym roku ustawie o wydatkach rządowych, Kongres USA oficjalnie zabronił dostarczania pułkowi Azow broni i szkolenia. Kongresmeni zwracają uwagę na neonazistowskie powiązania tej ukraińskiej formacji.

Amerykański portal “The Hill” zwraca uwagę na pewien zapis, który znalazł się w liczącej ponad 2,2 tys. stron ustawie o wydatkach rządowych, która została przyjęta w ubiegłym tygodniu. Stanowi on, że w ramach amerykańskiej pomocy finansowo-wojskowej dla Ukrainy, broń z USA nie może trafiać do pułku Azow, znanego ze stosowania m.in. symboliki neonazistowskiej i odwoływania się do banderyzmu. „The Hill” określa ten oddział mianem „kontrowersyjnej, ultranacjonalistycznej bojówki”, która „otwarcie przyjmowała w swoje szeregi neonazistów”.

W ciągu ostatnich trzech lat, zapisy zabraniające dostarczania broni pułkowi Azow były co roku umieszczane w ustawach o wydatkach rządowych, jednak za każdym razem, pod koniec prac nad ustawą, usuwano je.

Jednak w tym roku ustawa stanowi m.in., że „żadne fundusze dostępne z mocy tego aktu nie mogą być wykorzystane w celu dostarczania broni, szkolenia lub innej pomocy Batalionowi [właśc. pułkowi – red.] Azow”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Bardzo zadowolony z takiego stanu rzeczy jest kongresmen Partii Demokratycznej Ro Khanna, członek Izby Reprezentantów i zagorzały przeciwnik dostarczania Ukrainie tzw. broni śmiercionośnej. Jego zdaniem, decyzja ws. niedostarczania broni czy szkolenia „neonazistowskiemu Batalionowi Azow” jest słuszna, gdyż „biały suprematyzm i neonazim są nieakceptowalne”. Khanna uważa, że Departament Stanu powinien naciskać na władze w Kijowie, by odciął się od Azow i sprawdził, czy do tego oddziału trafiała jakakolwiek broń z zagranicy.

Przypomnijmy, że powiązany z „Azowem” serwis internetowy azov.press w połowie lipca 2017 roku opublikował artykuł, w którym chwalono się, że żołnierze „3. roty, 2. batalionu samodzielnego oddziału specjalnego pułku Azow” otrzymali amerykańskie granatniki PSRL-1. Na dołączonych zdjęciach widać było żołnierzy z charakterystycznymi insygniami tej formacji podczas prezentacji lub szkolenia z obsługi tej broni. Podawano wówczas, że niedługo trafi ona na wyposażenie żołnierzy. Wcześniej, przed tą publikacją, Gwardia Narodowa Ukrainy oficjalnie zaprzeczała, jakoby pozyskała amerykańskie granatniki.

Biłecki twierdzi, że amerykańskie granatniki, z którymi sfotografowano żołnierzy pułku w rzeczywistości były „stuningowaną” radziecką bronią, która najpierw znajdowała się na wyposażeniu ukraińskiej armii, a w wyniku korupcji w ukraińskim ministerstwie obrony trafiła w ręce Amerykanów, którzy lekko ją zmodyfikowali i sprzedali z powrotem Ukrainie po wyższej cenie.

W ostatnim czasie, Stany Zjednoczone zwiększyły wymiar pomocy dla Ukrainy. Przede wszystkim wydając zgodę na dostarczanie Ukrainie broni śmiercionośnej, głównie w postaci systemów przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin oraz karabinów snajperskich. Zgodnie z przyjętą ustawą, na pomoc Ukrainie wyasygnowano 620,7 mld dolarów, z czego 200 mln ze środków Pentagonu.

Przeczytaj: Departament Stanu USA zatwierdził sprzedaż na Ukrainę systemów przeciwpancernych Javelin za 47 mln dol.

“The Hill” zwraca uwagę, że pierwszy dowódca Azowa, Andrij Biłecki (dziś m.in. lider partii Narodowy, ściśle związanej z pułkiem Azow), był wcześniej szefem neonazistowskiego ugrupowania Patriota Ukrainy, a część członków oddziału, włączonego do Ukraińskiej Gwardii Narodowej, co neonaziści. Portal przywołuje zarazem wypowiedź rzecznika Azowa, który broniąc swojej formacji w rozmowie z USA Today w 2015 roku twierdził, że „tylko” 10-20 proc. rekrutów to neonaziści i że nie reprezentują oni oficjalnej ideologii Azowa.

Thehill.com / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Avatar
      MadMike :

      @lp Dobrze to wiedzą. To ta sama szopka co wspieranie rezunów islamskich. Amerykanie twierdzą, że nie wspierają tzw. państwa islamskiego tylko „umiarkowanych rebeliantów” a że ci umiarkowani zaraz po otrzymaniu broni przekazują ją swoim (mniej umiarkowanym) ziomalom to już nikogo nie obchodzi. Tu mamy to samo.
      Zabawne, że o nazim oskarżany jest tylko Azow podczas nazistowska ideologia (i jej „bohaterowie”) jest na ukrainie wyniesiona do roli religii państwowej. Ale to nie ma dla amerykanów znaczenia.

        • Avatar
          MadMike :

          @jwu. Oby się wujek Sam nie zdziwił. O ile talibom trzeba było przyznać, że nieźle dawali sobie radę to z ukrami jest gorzej. Z historii wiemy, że gdy stają naprzeciw uzbrojonego i przygotowanego przeciwnika to albo pierzchają aż się kurzy albo zostają rozbici. Pamiętam jak jeden z ichnych „batalionów” wybrał się na lotnisko w Doniecku tylko po to aby zostać rozbitym pierwszego dnia a dowódca dostał się do niewoli. Zresztą to samo ich gierojska dywizja SS. Ukry to tylko ochocze do rabunku, gwałtów i mordowania bezbronnych, najchętniej dzieci, kobiet i starców. Zresztą jakby się z ruskimi soldatami trochę potłuki to płakać nie będę. Najważniejsze to im nie przeszkadzać.