Ukraina zgodnie z werdyktem  Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie musi przywrócić import rosyjskiego gazu.

Naftohaz Ukrainy zakupi w tym roku od Rosji około 4-5 mld metrów sześciennych gazu ziemnego – poinformował na konferencji prasowej Andrij Kobolew, szef przedsiębiorstwa. Jednocześnie zapowiedział, że ukraiński koncern paliwowy będzie kontynuował import gazu z kierunku zachodniego.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

My jako Naftohaz planujemy importować z dwóch kierunków. Cena, do której ustalenia Gazprom został teraz zobowiązany, jest bardzo atrakcyjna. Z tej ekonomicznej korzyści trzeba korzystać. – mówił Kobolew cytowany przez agencję Ukrinform.

Szef Naftohazu nie ujawnił dokładnej daty, kiedy Ukraina wznowi dostawy gazu z Rosji.

Jak pisze Ukrinform, Naftohaz Ukrainy od końca 2015 roku zrezygnował z kupowania gazu z Rosji. Został jednak do tego zobowiązany e grudniu 2017 roku w wyniku werdyktu Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie w sporze z rosyjskim Gazpromem. Zgodnie z nim Ukraina musi wznowić import pewnych ilości rosyjskiego gazu zgodnie z zasadą „bierz albo płać”.

Arbitraż w Sztokholmie

22 grudnia 2017 r. Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie w swoim werdykcie zmodyfikował kontraktową formułę cenową, znosząc przywiązanie cen gazu do koszyka cen ropy i produktów ropopochodnych. W zamian wprowadził przywiązanie do cen spotowych obowiązujących na rynku niemieckim.

Sukcesem Ukrainy było to, że Trybunał odrzucił roszczenia Gazpromu wobec Naftohazu wynikające z klauzuli „bierz lub płać”. Rosyjski koncern domagał się od Ukrainy łącznie 56 mld dolarów za gaz, który w latach 2009-2017 został zakontraktowany, ale nie został odebrany. Samą klauzulę jednak zachował i nie zmniejszył jej progu, wynoszącego 80 proc. Zmniejszył jednak zakontraktowany wolumen rosyjskich dostaw z 52 mld m3 do 5 mld m3 rocznie w najbliższych latach, tj. 2018–2019. Po myśli Kijowa jest też fakt, że Trybunał odrzucił roszczenia strony rosyjskiej ws. zapłaty przez Naftohaz za gaz surowiec dostarczany przez Gazprom na tereny kontrolowane przez donbaskich separatystów. Podobnie jak decyzja znosząca kontraktową klauzulę zakazu reeksportu, która uniemożliwiała stronie ukraińskiej sprzedaż nadwyżek rosyjskiego gazu za granicę.

Jednocześnie, generalnie po myśli Rosji, Trybunał uznał dług Naftohazu wobec Gazpromu za rosyjskie dostawy w okresie listopad–grudzień 2013 roku oraz kwiecień–czerwiec 2014 roku w wysokości 2,019 mld dolarów. Ponadto, odrzucono roszczenia strony ukraińskiej ws. retrospektywnej korekty cen dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę w okresie od maja 2011 do października 2015 roku. Na tej podstawie strona ukraińska domagała się od Rosji niemal 18 mld dolarów. Generalnie, uznania nie znalazł postulat Ukraińców, by od ceny gazu obowiązującej na europejskich rynkach odliczać koszt transportu – tranzytu.

CZYTAJ TAKŻE: Spółka PGNiG nie będzie szukać gazu na Ukrainie – Ukraińcy zmienili warunki przetargu

Kresy.pl / Ukrinform

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz