Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej (International Energy Agency, IEA) ostrzegł, że odbudowa produkcji energii na Bliskim Wschodzie po trwającym konflikcie może potrwać nawet dwa lata.

W wywiadzie dla „Neue Zürcher Zeitung” Fatih Birol ocenił, że powrót do poziomu sprzed wojny będzie zróżnicowany w zależności od kraju, ale w ujęciu globalnym zajmie około dwóch lat.

Birol, turecki ekonomista stojący na czele IEA od 2015 roku, należy do najważniejszych ekspertów świata w dziedzinie energetyki i doradza rządom największych gospodarek w sprawach bezpieczeństwa surowcowego oraz rynku energii.

Szef IEA podkreślił, że rynki nie doszacowują skutków przedłużającego się kryzysu, zwłaszcza w kontekście potencjalnej blokady cieśniny Ormuz – jednego z kluczowych szlaków transportu ropy i gazu na świecie. Zwrócił uwagę, że dotychczasowe niedobory były częściowo maskowane przez dostawy wysłane jeszcze przed wybuchem wojny. – W marcu nie załadowano żadnych nowych tankowców. Nie było nowych dostaw ropy, gazu ani paliw do Azji. Ta luka zaczyna być widoczna – zaznaczył.

Według jego oceny utrzymanie zakłóceń w regionie może przełożyć się na wyraźny wzrost cen energii. Jednocześnie IEA pozostaje gotowa do dalszej interwencji na rynku poprzez uwolnienie rezerw strategicznych. Jak wskazał Birol, decyzja w tej sprawie nie zapadła, ale jest realnie rozważana.

Najnowsze wypowiedzi wpisują się w szerszy kontekst wcześniejszych ocen agencji. Już w marcu IEA określiła sytuację jako jedno z najpoważniejszych zaburzeń podaży w historii globalnego rynku ropy i zdecydowała się na rekordowe uwolnienie 400 mln baryłek surowca z rezerw państw członkowskich.

Pojawiły się także bardziej precyzyjne ostrzeżenia dotyczące poszczególnych segmentów rynku. Jak wynika z wypowiedzi Birola cytowanych w zachodnich mediach, w przypadku utrzymania zakłóceń Europa może stanąć wobec poważnych ograniczeń w dostępności paliwa lotniczego.

Jak informowaliśmy, Bruksela już teraz rozważa nadzwyczajne działania w celu zabezpieczenia dostaw paliwa lotniczego dla Europy w związku z zakłóceniami na Bliskim Wschodzie.

Całość ocen IEA wskazuje, że skutki konfliktu nie ograniczą się do krótkoterminowych wahań cen, lecz mogą mieć długotrwały charakter, obejmując zarówno podaż surowców, jak i stabilność globalnych rynków energii.

Czytaj też: Azja narażona na niedobory paliw. Analitycy ostrzegają przed skutkami blokady Ormuz

Kresy.pl / Reuters
Tagi: , , , , ,
forma płatności