Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko powiedział, że Ukraina może kupować rosyjski gaz. Pod warunkiem, że będzie on tani i odpowiedniej jakości.

W czwartek podczas roboczej wizyty w obwodzie odeskim prezydent Ukrainy podkreślał, że w ciągu ostatnich dwóch lat stała się niezależna pod względem energetycznym i może pozwolić sobie na to, by wybierać od kogo kupuje gaz. Zdaniem Poroszenki, Rosja chce sprzedawać Ukrainie gaz i sygnalizuje jej to. Przyznał, że Ukraina może kupować gaz od Rosji, ale pod pewnymi warunkami.

– Oni [Rosjanie – red.] pukają – może weźmiecie nasz gaz? Ale nie – u nas wszystko w porządku. Jeśli on będzie tani, jeśli będzie uczciwy i niezepsuty [wzgl. niekorupcyjny]– proszę bardzo – powiedział Poroszenko. Ukraińskie władze są gotowe na taki krok „w celu zmniejszenia taryf [cen] dla ludności” Ukrainy.

Przeczytaj: Spółka PGNiG nie będzie szukać gazu na Ukrainie – Ukraińcy zmienili warunki przetargu

Ukraiński prezydent odniósł się również do werdyktu Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie ws. sporu ukraińskiego Naftohazu z rosyjskim Gazpromem. Jego zdaniem, jest on dla Ukrainy sukcesem, zapewniającym niezależność energetyczną. Podkreślał też, że decyzja ta uratowała Ukrainę przed bankructwem. Również większość ukraińskich mediów entuzjastycznie opisuje decyzję Trybunału w Sztokholmie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Arbitraż w Sztokholmie

22 grudnia Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie w swoim werdykcie zmodyfikował kontraktową formułę cenową, znosząc przywiązanie cen gazu do koszyka cen ropy i produktów ropopochodnych. W zamian wprowadził przywiązanie do cen spotowych obowiązujących na rynku niemieckim.

Sukcesem dla Ukrainy jest fakt, że Trybunał odrzucił roszczenia Gazpromu wobec Naftohazu wynikające z klauzuli take or pay. Rosyjski koncern domagał się od Ukrainy łącznie 56 mld dolarów za gaz, który w latach 2009-2017 został zakontraktowany, ale nie został odebrany. Samą klauzulę jednak zachował i nie zmniejszył jej progu, wynoszącego 80 proc., co jest ważne dla strony rosyjskiej. Zmniejszył jednak zakontraktowany wolumen rosyjskich dostaw z 52 mld m3 do 5 mld m3 rocznie w najbliższych latach, tj. 2018–2019. Po myśli Kijowa jest też fakt, że Trybunał odrzucił roszczenia strony rosyjskiej ws. zapłaty przez Naftohaz za gaz surowiec dostarczany przez Gazprom na tereny kontrolowane przez donbaskich separatystów. Podobnie jak decyzja znosząca kontraktową klauzulę zakazu reeksportu, która uniemożliwiała stronie ukraińskiej sprzedaż nadwyżek rosyjskiego gazu za granicę.

Jednocześnie, generalnie po myśli Rosji, Trybunał uznał dług Naftohazu wobec Gazpromu za rosyjskie dostawy w okresie listopad–grudzień 2013 roku oraz kwiecień–czerwiec 2014 roku. Jego wartość określono na poziomie 2,019 mld dolarów. Ponadto, odrzucono roszczenia strony ukraińskiej ws. retrospektywnej korekty cen dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę w okresie od maja 2011 do października 2015 roku. Na tej podstawie strona ukraińska domagała się od Rosji niemal 18 mld dolarów. Generalnie, uznania nie znalazł postulat Ukraińców, by od ceny gazu obowiązującej na europejskich rynkach odliczać koszt transportu – tranzytu.

Należy zaznaczyć, że poza prezydentem Poroszenką większość ukraińskich polityków komentowała tę decyzję raczej wstrzemięźliwie. Premier Wołodymyr Hrojsman powiedział, że kontrakt zawarty w 2009 roku był skutkiem krótkowzrocznej polityki „niektórych ukraińskich urzędników”. Za jego podpisanie odpowiadała ówczesna premier, Julia Tymoszenko, za co była później ostro krytykowana.

Unian / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    budulaj :

    ukraina obyła sie bez rosyjskiego gazu?, gówno prawda, dalej korzysta z niego tylko nie kupuje bezpośrednio od rosjan a innych krajów europy np Słowacja, Wegry, Polska itd.., a dla gazpromu jest to generalnie bez znaczenia, ilość gazu powiększona o zaopatrzenie banderlandu została sprzedana do europy i nie ma potrzeby kłócic się o kase z chachłami, ani nie trzeba będzie ciągać się po sądach, zapłaci Europa, bez problemu, a czy sama odzyska pieniądze?, a to juz inna bajka