Wobec problemów rządu z zaopatrzeniem Polski w węgiel premier Mateusz Morawiecki zaapelował do samych górników.

Morawiecki gościł w poniedziałek na Śląsku. I właśnie tam zabrał głos na temat kryzysu na polskim rynku węglowym. Premier zwrócił się do górników polskich kopalni, by pracowali więcej. Górnicy „zostali poproszeni dzisiaj o pracę ekstraordynaryjną, pracę ponadnormatywną, aby tego węgla krajowego, też energetycznego, było więcej, żeby prądu w Polsce nie zabrakło” – zacytował portal Business Insdider.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Premier twierdził, że nie tylko ma problemy z zaopatrzeniem systemu energetycznego – „Zobaczcie państwo co się dzieje w Niemczech, we Francji, we Włoszech, o czym tam się mówi: o blackoutach, o wielkich ograniczeniach w dostępie dla przemysłu. Oby te problemy nas nie dotknęły, ale plany awaryjne także musimy szykować”.

Morawiecki komentował piątkowe porozumienie zarządu Polskiej Grupy Górniczej z działającymi w kopalniach związkami zawodowymi. Grupa zgodziła się podnieść górnicze pensje w sposób niwelujący inflację. „Kilka dni temu spotkałem się z przedstawicielami górniczych związków zawodowych. To było twarde, momentami cierpkie, ale konstruktywne spotkanie. Moją podstawową ideą, w szczególności w sferze społecznej, jest kompromis. Jest wypracowanie takiego kompromisu, który byłby akceptowalny dla obu stron, i dlatego poleciłem premierowi Sasinowi, aby doprowadzić do tego kompromisu. Cieszę się, że wszystko zmierza w tym kierunku” – stwierdził premier.

Ratowaniu sytuacji systemu energetycznego Polski i gospodarstw domowych Polaków ma zająć się specjalne agencja – Funduszu Transformacji Śląska.

Jak zapowiedział szef rządu — „To będzie przede wszystkim fundusz transformacji energetycznej. Tam będą realizowane także te innowacyjne projekty, bo to o nie chodziło przedstawicielom związku, walczą o nie i bardzo słusznie. Mam nadzieję, że niejeden z tych projektów przyczyni się do wykorzystania zasobów naturalnych i kontynuacji szybkiego przemysłowego rozwoju całego Śląska”.

Według relacji medialnych w rządzie Morawieckiego doszło do konfliktu na tle odpowiedzialności za doprowadzenie do takiej sytuacji na polskim rynku węgla.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Deficyt surowca w Polsce wynika z przedsięwziętej przez obóz Prawa i Sprawiedliwości jeszcze w 2020 r. polityki wygaszania wydobycia węgla w Polsce. Jednocześnie rząd po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę szybko i radykalnie zdecydował o całkowitym wstrzymaniu importu węgla z tej pierwszej, choć to właśnie Rosja była od lat głównym źródłem surowca dla Polski.

Podejmując taką decyzję Morawiecki twierdził, że „Dzisiaj przedstawiamy najbardziej radykalny w Europie plan odejścia od rosyjskich węglowodorów – rosyjskiej ropy, rosyjskiego gazu i rosyjskiego węgla. Ten plan jest potrzebny, żeby w Europie przyszło otrzeźwienie”. Jednocześnie minister klimatu Anna Moskwa oceniała wtedy publicznie, że Polska jest już w pełni przygotowana na całkowitą niezależność od rosyjskiego gazu, a także od ropy.

Jednak wewnętrzna korespondencja rządu sugeruje, że już na początku marca minister Moskwa ostrzegała premiera, że szybkie embargo na rosyjski węgiel może doprowadzić do deficytu surowca w Polsce. Morawiecki pozostawał w tej sprawie bierny przez ponad dwa miesiące.

businessinsider.com.pl/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz