Niemcy chcą stworzenia w europejskim prawie ograniczeń możliwości przejmowania przez zewnętrznych inwestorów przedsiębiorstw sektora wysokich technologii.

Sekretarz stanu w niemieckich Ministerstwie Gospodarki Matthias Machnig określił jako pilną konieczność prawnego obwarowania inwestycji w sektorze wysokich technologii. „Jest istotne, aby w tym roku zostały przyjęte surowsze przepisy Unii Europejskiej, aby dać odpór fantazjom o przejęciu i przepływie technologii i know-how” – Machnig powiedział w wywiadzie dla niemieckiej gazety „Welt am Sonntag”.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

„Welt am Sonntag” nie ma wątpliwości, że idea niemieckiego urzędnika rządowego jest wymierzona przede wszystkim w inwestorów z Chin. Gazeta cytuje dane niemieckiego Instytutu Badań Ekonomicznych z Kolonii, które pokazują, że w zeszłym roku Chińczycy zainwestowali w Niemczech łącznie 12,1 mld euro. Rok wcześniej było to około 10 mld euro, zaś jeszcze w 2010 było to tylko 100 milionów euro.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Oszczędności chińskich przedsiębiorstw ściśle współdziałających z państwem chińskim, posiadającym wielką ilość wolnego kapitału w ramach rezerw finansowych, wzbudza w Niemczech obawy przed zmianą stosunków własnościowych w niemieckim biznesie. Chińczycy są już zdolni do przejęcia sztandarowych niemieckich firm przemysłowych, także tych najbardziej innowacyjnych. „Ze swoimi innowacyjnymi firmami, UE jest atrakcyjna dla wielu” – powiedział dyplomatycznie Machnig – „przejęcia stają się coraz częstsze. Często na warunkach zakłócających rynek”.

Czytaj także: Chińczycy zbudują w Polsce reaktory atomowe i zainwestują 250 mld zł? USA też mają plany

reuters.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz