Głogów: pijany Ukrainiec chciał przewozić niebezpieczny ładunek

Pijany Ukrainiec próbował wjechać na teren Huty Miedzi w Głogowie, aby zatankować do cysterny ciekły azot. Miał 2,4 promila alkoholu w organizmie. Został zatrzymany przez policję.

We wtorek rano na teren Huty Miedzi Głogów usiłował wjechać kierowca cysterny. Chciał zatankować do niej ciekły azot, który miał następnie przetransportować w inne miejsce. Jego zachowanie wzbudziło podejrzenia ochroniarzy, którzy powiadomili policję.

Po przybyciu na miejsce policjanci stwierdzili, że kierowca cysterny jest pijany. Według badania alkosensorem, miał w organizmie 2,4 promila alkoholu. Jak się okazało kierowca to 51-letni obywatel Ukrainy. Został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Jak podała służba prasowa Komendy Powiatowej Policji w Głogowie, policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Poinformowano, że za kierowanie w stanie nietrzeźwym grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz utrata prawa jazdy. Ukraińcowi grożą też zarzuty narażenia innych osób na niebezpieczeństwo.

„Mimo powszechnej wiedzy i świadomości konsekwencji jakie mogą być skutkiem siadania za kierownicą w stanie nietrzeźwym, wciąż nie brakuje ludzi bez wyobraźni. Szczególnie dziwi brak wyobraźni zawodowego kierowcy, przewożącego niebezpieczne ładunki” – komentuje tę sytuację oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Głogowie, podinsp. Bogdan Kaleta.

Przeczytaj: Ukrainiec, który po pijanemu zabił dwie nastolatki, został skazany na 9 lat

Jak informowaliśmy już kilka miesięcy temu, dane policji wskazują, że w Polsce rośnie liczba wypadków drogowych powodowanych przez Ukraińców, którzy zostają w nich ranni, a czasem sami giną. Wskazuje na to raport Biura Ruchu Drogowego KGP. Zaznaczono, że rosnący trend wynika z coraz większego napływu cudzoziemców. W 2018 roku byli oni uczestnikami 1,4 tys. wypadków, w których zginęło 295 osób, z czego około 1/3 to obcokrajowcy. Rok wcześniej takich wypadków było 1,2 tys., a ofiar śmiertelnych było o sto mniej.

Według Komendy Głównej Policji, zagraniczni kierowcy byli w ubiegłym roku sprawcami 730 zdarzeń. Zginęło w nich 108 osób, a ponad tysiąc zostało rannych. Rok wcześniej obcokrajowcy byli sprawcami 606 zdarzeń, w których zginęło 75 osób. Rannych było o około 200 mniej, niż w 2018 roku. Wśród głównych przyczyn wypadków wymieniono niedostosowanie prędkości do warunków jazdy i wymuszenie pierwszeństwa przejazdu – czyli odwrotnie, niż w przypadku polskich kierowców. Najczęściej do wypadków spowodowanych przez obcokrajowców dochodziło w województwach: wielkopolskim, małopolskim, dolnośląskim i łódzkim. Raport precyzuje, że uczestnikami połowy zdarzeń w 2018 roku (596 przypadków) byli Ukraińcy. Zaznaczono jednak, że skutki wypadków z udziałem kierowców z Ukrainy często były tragiczne, m.in. w związku z jazdą po spożyciu alkoholu.

Przeczytaj: Pijani Ukrainiec i Mołdawianin uciekali autem przed policją. Próbowali potrącić policjanta

Czytaj także: Pijany Ukrainiec wjechał tirem pod pociąg [+FOTO]

Zobacz: Pijany Ukrainiec prowadził busa mając ponad 3 promile alkholu

glogow.policja.gov.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz