Pijany Ukrainiec wjechał tirem pod pociąg [+FOTO]

Na przejeździe kolejowym w Świebodzinie w Lubuskiem kierowca tira staranował szlaban i wjechał pod pociąg. Mężczyzna, obywatel Ukrainy, miał w organizmie 1,3 promila alkoholu.

Do wypadku doszło w piątek wieczorem, po godzinie 18:00 na przejeździe kolejowym w Świebodzinie. Kierowca ciężarówki podjechał do zamkniętego przejazdu kolejowego, ale zamiast się zatrzymać, staranował szlaban i wjechał na tory. Chwilę potem w tira wjechał pociąg towarowy. Wykoleił się jeden z wagonów. Jak poinformowała policja, nikt nie został ranny.

Okazało się, że kierowca tira, 56-letni obywatel Ukrainy, był pijany. Kontrola wykazała, że miał w ogranizmie 1,3 promila alkoholu. Został zatrzymany przez policję, która będzie szczegółowo ustalać okoliczności wypadku. Czynności procesowe z udziałem Ukraińca zostaną przeprowadzone w sobotę, gdy mężczyzna wytrzeźwieje.

Przeczytaj: Wrocław: pijany Ukrainiec wjechał w drzwi restauracji [+FOTO]

Czytaj także: Pijany Ukrainiec prowadził busa mając ponad 3 promile alkoholu

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak poinformował RMF FM Maciej Kimet z zespołu prasowego lubuskiej policji, choć od mężczyzny wyraźnie czuć było silną woń alkoholu, nie chciał poddać się badaniu trzeźwości.

– Zrobił to dopiero w szpitalu, po badaniu krwi. Tam policyjny alkomat wskazał ponad 1,3 promila alkoholu w organizmie – powiedział Kimet.

W wyniku wypadku wstrzymano w Świebodzinie ruch kolejowy na linii kolejowej nr 3 z Warszawy w kierunku Berlina. Wprowadzono zmiany w kursowaniu pociągów dalekobieżnych i lokalnych, opóźnienia sięgały około 90 minut.

Jak informowaliśmy wcześniej, cudzoziemcy, przede wszystkim Ukraińcy, powodują coraz więcej wypadków na polskich drogach, w których sami giną lub zostają ranni. . W wielu przypadkach obywatele Ukrainy są pijani. Wskazuje na to raport Biura Ruchu Drogowego KGP. Zaznaczono, że rosnący trend wynika z coraz większego napływu cudzoziemców. W 2018 roku byli oni uczestnikami 1,4 tys. wypadków, w których zginęło 295 osób, z czego około 1/3 to obcokrajowcy. Rok wcześniej takich wypadków było 1,2 tys., a ofiar śmiertelnych było o sto mniej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według Komendy Głównej Policji, zagraniczni kierowcy byli w ubiegłym roku sprawcami 730 zdarzeń. Zginęło w nich 108 osób, a ponad tysiąc zostało rannych. Rok wcześniej obcokrajowcy byli sprawcami 606 zdarzeń, w których zginęło 75 osób. Rannych było o około 200 mniej, niż w 2018 roku. Wśród głównych przyczyn wypadków wymieniono niedostosowanie prędkości do warunków jazdy i wymuszenie pierwszeństwa przejazdu – czyli odwrotnie, niż w przypadku polskich kierowców. Najczęściej do wypadków spowodowanych przez obcokrajowców dochodziło w województwach: wielkopolskim, małopolskim, dolnośląskim i łódzkim. Raport precyzuje, że uczestnikami połowy zdarzeń w 2018 roku (596 przypadków) byli Ukraińcy. Skutki wypadków z udziałem kierowców z Ukrainy często były tragiczne, m.in. w związku z jazdą po spożyciu alkoholu.

W związku z tym, że Ukraińcy mogą pracować w Polsce nie tylko na podstawie zezwoleń na pracę, ale także oświadczeń pracodawców o powierzeniu pracy cudzoziemcowi instytucje państwowe nie są w stanie oszacować dokładnej liczby Ukraińców przebywających w Polsce. Na podstawie dostępnych danych można oszacować, że pod koniec zeszłego roku przebywało ich w Polsce jednocześnie 900 tys.-1,4 mln. Policja odnotowuje wraz z przyjeżdżaniem do Polski coraz większy grup imigrantów wzrost liczby przestępstw. Sprawcami są głównie Ukraińcy stanowiący najliczniejszą grupę wśród przybyszówUkraińcy dopuszczają się coraz częściej ciężkich przestępstw z użyciem niebezpiecznych narzędzi. Pojawiają się także informacje o działających w Polsce ukraińskich gangachJedna z takich grup dokonywała przestępstw także na szkodę polskiego Skarbu Państwa.

rmf24.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    JeszczePolska :

    Rodziny którym zapijaczeni ukraińcy zabili kogoś bliskiego, powinni pozwać Skarb Państwa o milionowe odszkodowania.Albo lepiej żebyśmy my wszyscy ,nie byli zmuszani do płacenia
    3250 zł miesięcznie na każdego ukraińskiego mordercę w więzieniu/porównaj dietę w polskim szpitalu/należy ich kierować do zorganizowanych przez zarządy więzień,obozów pracy !!Nie zarobią na swoje żarcie!Nie ja i my wszyscy mamy harować na kaprysy mocodawców „rzondu.”

  2. Avatar
    greg :

    Pytanie, natury ogòlnej do Redakcji.
    Dlaczego zamieszczajac drastyczne, choc prawdziwe, materiaĺy o bestialskich zbrodniach np. ukraiñskich nacjonalistòw z OUN-B i tzw. UPA, Redakcja nie przypomina Czytelnikom, zbulwersowanym, odnoszacym sie i reagujacym na te zamieszczone w tekscie bezposredniopowyzej, nieosadzone, bestialskie, barbarzynskie i powszechne zbrodnie, w sposob nieuniknionyemocjonalnie, o dopuszczalnych granicach publicznego nazywania rzeczy po imieniu np. „degeneraci”, „zwyrodnialcy”, ale juz nie bardziej emocjonalnie?
    Sutuacje wykorzystuja potem indywidua pokroju Tymy czy Isajewa, stale monitorujacy ten portal i starajacy sie usilnie zamknac usta polskim patriotom w Polsce, denuncujac hurtowo wszystkie takie przypadki do prokuratury, gdy tymczasem polska mniejszosc na Ukrainie byla i jest tlamszona i pozbawiana mozliwosci swobodnej wypowiedzi?