Ukraińcy liderami policyjnych statystyk

Blisko 100 proc. listów gończych wydanych za wykroczenia dotyczy Ukraińców. Liczba popełnianych przez cudzoziemców przestępstw i wykroczeń rośnie, a niechlubnymi liderami są tu obywatele Ukrainy. Według „Rzeczpospolitej”, napływ obcokrajowców pociąga za sobą znaczący wzrost przestępstw kryminalnych.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, w ciągu dwóch lat nastąpił lawinowy wzrost liczby ściganych listami gończymi obcokrajowców, którzy popełniają przestępstwa i wykroczenia, a przy tym nie płacą grzywien i są bezkarni. Według gazety, w zdecydowanej większości dotyczy to obywateli Ukrainy. Są poszukiwani do odbycia kary w polskich więzieniach, ale nie trafiają tam, bo uciekają za wschodnią granicę.

Dziennik przytacza dane Komendy Głównej Policji z których wynika, że mimo spadku liczby osób poszukiwanych listami gończymi (obecnie 18 tys.), udział cudzoziemców „rekordowo rośnie”. Obecnie jest to 3949 osób, z czego ponad 80 proc. (3253 osób) to Ukraińcy. O skali wzrostu świadczy, że rok wcześniej poszukiwanych Ukraińców było 1,6 tys., a dwa lata temu – 956.

 

Jednocześnie, spadła liczba Białorusinów ściganych listami gończymi (z 242 w 2015 r. do 122 w roku obecnym).

Ponadto, Ukraińcy są niechlubnymi liderami rankingu poszukiwanych listami gończymi za wykroczenia. Spośród 2573 osób niemal wszyscy (2515) to Ukraińcy. W 2015 r. Ukraińców na tej liście było trzykrotnie mniej (617), jednak rok później było ich tam już 1,2 tys.

Według Najwyższej Izby Kontroli, wzrost liczby listów gończych wydawanych wobec obcokrajowców, szczególnie wobec obywateli Białorusi i Ukrainy, przekłada się na niższą skuteczność poszukiwań osób w policyjnych statystykach. Powodem jest to, że przebywają oni na terytorium swojego państwa, co uniemożliwia np. przekazanie orzeczenia do wykonania, a polskie służby nie mogą ścigać przestępców w krajach spoza UE – w tym na Ukrainie i na Białorusi. Można ich zatrzymać tylko, gdy wjadą oni do Polski, do czego czasem dochodzi, lub do innego kraju członkowskiego UE. Wówczas działać mogą służby innych krajów.

Czytaj także: Ukraińcy popełniają w Polsce coraz więcej przestępstw

Ponadto, Ukraińcy popełniają w Polsce tysiące wykroczeń drogowych. Pozostają przy tym bezkarni, bo ani rząd, ani parlament nie zmieniły przepisu pozwalającego Straży Granicznej wystawiać mandaty na polskich granicach z fotoradarów systemu CANARD dla aut niezarejestrowanych w UE. W ubiegłym roku z tego powodu nie wyegzekwowano blisko 150 tys. mandatów z fotoradarów. Według danych Inspekcji Transportu Drogowego 8 proc. naruszeń na drogach utrwalonych przez fotoradary spowodowali kierowcy aut spoza Unii, głównie z Ukrainy, Rosji i Białorusi.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Jednak, jak podaje „Rz”, napływ obcokrajowców pociąga za sobą znaczący wzrost przestępstw kryminalnych. W ubiegłym roku cudzoziemcy popełnili w Polsce łącznie 6,2 tys. przestępstw, czyli o 1,7 tys. więcej, niż w 2016 roku. Sprawcami ponad połowy z nich byli Ukraińcy. Przybyło m.in. kradzieży, włamań, czynów narkotykowych. Gazeta przypuszcza, że liczba naruszeń polskiego prawa przez Ukraińców, a także Białorusinów i Rosjan, będzie rosła.

Przeczytaj: Policja zatrzymała gang Ukraińców terroryzujących mieszkańców Chełma

Czytaj również: Ukrainiec brutalnie zamordował i okradł polskiego piłkarza. Grozi mu dożywocie

Dr Cezary Tatarczuk, ekspert ds. bezpieczeństwa z Uczelni Kwiatkowskiego w Gdyni zauważa w rozmowie z „Rz”, że „skala przestępstw i wykroczeń, jakich dopuszczają się Ukraińcy, jest adekwatna do ich liczby przebywających w Polsce”. Zaznacza, że polskie państwo powinno poprawić skuteczność ścigania cudzoziemców łamiących prawo.

Pół roku temu “Rzeczpospolita” podawała, że w 2017 roku cudzoziemcy dokonali w Polsce o 40 proc. przestępstw więcej.

rp.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności