Ambitny plan Poczty Polskiej zakładał uruchomienie 2 tys. automatów paczkowych do lutego 2023 roku. Zrealizowano jedynie niewielką część założeń, co doprowadziło do kontroli NIK i audytu wewnętrznego. Mimo wykrytych nieprawidłowości prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, a sąd podtrzymał tę decyzję.
Najwyższa Izba Kontroli oraz nowe kierownictwo Poczty Polskiej przeprowadziły kontrolę oraz audyt dotyczące projektu wdrożenia automatów paczkowych, który rozpoczął się w 2020 roku. Inwestycja, której celem było zainstalowanie 2 tys. urządzeń do lutego 2023 roku, zakończyła się niepowodzeniem – według danych z 30 czerwca 2023 roku zamontowano jedynie 243 automaty, i to nie w pełni funkcjonalne – poinformowało w czwartek Polskie Radio 24.
Zobacz też: Poczta Polska: możliwość wprowadzenia umów B2B dla kurierów
Nieprawidłowości miały pojawić się już na etapie wyboru wykonawcy. Ówczesne władze Poczty miały dążyć do zawarcia umowy wyłącznie z konsorcjum, którego członkiem była nieznana spółka z siedzibą w Hongkongu. Po unieważnieniu przetargu z powodu opóźnienia oferty, ostatecznie i tak to konsorcjum wygrało. W toku postępowania Poczta ujawniła członkom konsorcjum plany rozwoju projektu. Pomimo niespełnienia warunków zamówienia, nie naliczono kar umownych. Jak ustaliła NIK, pierwotny termin instalacji przesunięto z lutego 2023 roku na koniec 2024 roku, jednak także i ten termin nie został dotrzymany.
W 2021 roku ówczesny prezes Poczty zapowiadał, że przy sklepach sieci Biedronka pojawi się 750 automatów paczkowych.
Na wniosek NIK i obecnego zarządu spółki sprawą zajęła się prokuratura, która jednak zdecydowała o odmowie wszczęcia śledztwa. W uzasadnieniu wskazano, że działania władz Poczty w latach 2020–2023 były zgodne z regulaminem wewnętrznym spółki i miały charakter transparentny. Jak czytamy w uzasadnieniu decyzji cytowanym przez RMF24: „Nie można mówić o jakiejkolwiek szkodzie w mieniu spółki, bo działano w sposób transparentny, bez zamiaru wyrządzenia szkody.”
Zobacz też: Poczta Polska ogłosiła zwolnienia grupowe – pracę może stracić ok. 15 proc. wszystkich pracowników
Decyzja prokuratury spotkała się z krytyką ze strony skarżących, którzy podkreślają, że nie powołano biegłych, a uzasadnienie zawiera zapisy uznawane za kontrowersyjne. Ich zdaniem brak śledztwa uniemożliwia ustalenie przyczyn niepowodzenia projektu i marginalizacji Poczty Polskiej na rynku przesyłek do automatów paczkowych, mimo jej potencjału w postaci rozpoznawalnej marki i rozbudowanej sieci placówek.
Sąd podtrzymał decyzję prokuratury.
Kresy.pl/Polskie Radio 24































