Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie dopatrzyła się niegospodarności w działaniach zarządu Poczty Polskiej podczas przygotowań do wyborów kopertowych w 2020 roku. Uznano, że spółka nie poniosła szkody, a jej kierownictwo działało zgodnie z prawem i w dobrej wierze.
Jak poinformował w czwartek portal wp.pl Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła postępowanie w sprawie domniemanego narażenia Poczty Polskiej S.A. na straty podczas przygotowań do tzw. wyborów kopertowych z 2020 roku. Jak poinformowała prok. Iwona Kijek, brakuje podstaw do uznania, że spółka poniosła szkodę, a jej zarząd działał w zaufaniu do instytucji państwowych.
Postępowanie, które zostało wszczęte m.in. na wniosek Najwyższej Izby Kontroli, dotyczyło potencjalnych nieprawidłowości związanych z przygotowaniami do korespondencyjnej formy wyborów prezydenckich w trakcie pandemii COVID-19. Zarzuty obejmowały m.in. niegospodarność oraz nielegalne przetwarzanie danych osobowych.
Według prokuratury, Poczta Polska nie poniosła faktycznej szkody, gdyż z wydanych na organizację wyborów 66,8 mln zł, aż 53 mln zł zostało zwrócone przez Krajowe Biuro Wyborcze. Pozostałe 13,6 mln zł to kwota objęta postępowaniem cywilnym przeciwko Skarbowi Państwa.
Zdaniem prokuratury, dopóki nie zapadnie prawomocne orzeczenie sądu cywilnego, nie można uznać tej kwoty za realną stratę. W uzasadnieniu podkreślono też, że nawet gdyby całość tej kwoty uznać za stratę, stanowiłaby ona zaledwie 0,2 proc. rocznych kosztów operacyjnych spółki, co nie spełnia kryterium szkody “w wielkich rozmiarach”.
Śledztwo wykazało ponadto, że decyzja o uczestnictwie w przygotowaniach do wyborów mogła być próbą poprawy kondycji finansowej spółki, a ewentualna rezygnacja z kontraktu o wartości 700 mln zł mogłaby być traktowana jako działanie na jej szkodę.
Zobacz też: Koszt przeprowadzenia tegorocznych wyborów wyniesie 550 mln zł
Prokuratura stwierdziła również, że zarząd działał w dobrej wierze, realizując decyzję premiera z 16 kwietnia 2020 r., która była natychmiast wykonalna i nie podlegała odwołaniu. W świetle prawa, dopóki taka decyzja nie zostanie uchylona, jest wiążąca dla jej adresata – nawet jeśli jest wadliwa.
W związku z tym, prokuratura nie stwierdziła podstaw do postawienia zarzutów członkom zarządu Poczty Polskiej.
Kresy.pl/wp.pl






























