Turcja nie ma zamiaru cofnąć swojej decyzji w sprawie zakupu i użytkowania rosyjskich systemów rakiet przeciwlotniczych S-400, powiedział w czwartek dziennikarzom prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan na pokładzie swojego samolotu wracającego ze Stanów Zjednoczonych – poinformował portal Daily Sabah.

Jak poinformował portal Daily Sabah, Turcja nie ma zamiaru cofnąć swojej decyzji w sprawie zakupu i użytkowania rosyjskich systemów rakiet przeciwlotniczych S-400, powiedział w czwartek dziennikarzom prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan na pokładzie swojego samolotu wracającego ze Stanów Zjednoczonych.

„Dobrze mi się pracowało z Georgem W. Bushem, Barackiem Obamą i Donaldem Trumpem, ale nie mogę powiedzieć, że dobrze zaczęliśmy z Joe Bidenem” – powiedział prezydent Recep Tayyip Erdogan w oświadczeniu dla prasy w czwartek, wyrażając niezadowolenie z urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych.

„Po 19 latach sprawowania urzędu nie mogę powiedzieć, że osiągnęliśmy dobrą pozycję w stosunkach z USA” – dodał. „Stany Zjednoczone muszą zrozumieć, że Turcja nie wycofa się z umowy S-400” – mówił dalej Erdogan, odnosząc się do rosyjskiego systemu obrony przeciwrakietowej, który doprowadził do kłótni między Turcją a USA.

Odpowiadając na pytanie o stanowisko Turcji w sprawie ostatnich wydarzeń w Afganistanie, Erdogan zwrócił również uwagę na porażkę i obojętność USA na sytuację. Podkreślił, że Stany Zjednoczone podjęły decyzję bez udziału Turcji, a zatem nie mogą oczekiwać, że Turcja zapłaci cenę za nieodpowiedzialne zachowanie kraju.

Erdoğan powiedział: „Nie do pomyślenia jest, aby Turcja otwierała drzwi i ich przyjmowała (afgańscy migranci). Nasz kraj nie jest korytarzem na świeżym powietrzu. Nie jest łatwo zaakceptować coś takiego. To działanie ma swoją cenę i koszty”.

Zobacz też: Więcej S-400 może pojawić się w Turcji

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

„Stany Zjednoczone nie mogą powiedzieć: 'Otwórzcie drzwi i pozwólcie Afgańczykom wejść do Turcji’. To Stany Zjednoczone muszą za to zapłacić cenę. Stany Zjednoczone muszą podjąć kroki w tym zakresie – dodał.

„Biden transportuje broń terrorystom YPG działającym w Syrii” – dodał, odnosząc się do wsparcia USA dla grupy (Powszechne Jednostki Ochrony – milicja kurdyjska działająca na terenie Syrii).

Kresy.pl/Daily Sabah

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz