W rosyjskiej telewizji po raz pierwszy pokazano nagrania z działań dronów rozpoznawczo-uderzeniowych Orion w Syrii. Zaprezentowano m.in. film z nalotu na skład broni islamistów. Pokazany dron przeprowadził 17 lotów bojowych.

Rosyjska stacja telewizyjna „Rossija 1” opublikował nagranie pokazujące działania bojowe dronów uderzeniowych Orion w Syrii. Pokazano m.in., jak jeden z nich atakuje nocą skład amunicji islamskich bojowników.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Nagranie z misji drona Orion komentował wiceszef lotnictwa bezzałogowego Głównego Dowództwa Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji, płk Siergiej Tiugaj.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Teraz on prowadzi rozpoznanie, warunki pogodowe są bardzo trudne, jak widzicie, niskie chmury” – komentuje wojskowy. „Po tym, jak wyszedł na cel, celuje, wykonuje uderzenie i w rezultacie cel zostaje trafiony”.

Poniżej zamieszamy kolejno skrót oraz pełną wersję rosyjskiego programu.

Na wideo widać zniszczenie kilku obiektów islamskich bojówkarzy, w tym nocny atak na skład amunicji. Orion wykorzystał do tego termowizor i noktowizor, żeby namierzyć cel.

Płk Tiugaj zwracał uwagę na precyzję systemu celowania i namierzania celów. „W pobliżu znajdują się jakieś budynki, struktury, obiekty. Ale namierzenie pocisku z naszych bezzałogowych aparatów latających idzie dokładnie w cel, nie ma żadnych odchyleń” – powiedział.

Na burcie pokazanego na nagraniu bezzałogowca widać gwiazdy, pokazujące, ile misji bojowych już wykonał. Wewnątrz każdej z gwiazd znajduje się litera: R oznaczająca lot rozpoznawczy, B – lot bojowy lub uderzeniowy. P to prawdopodobnie lot poszukiwawczy lub z misją oświetlania celów dla innych systemów uderzeniowych. Widoczny na filmie dron miał 38 gwiazd, w tym 17 oznaczających loty bojowe oraz 20 za loty rozpoznawcze. Jedna misja miała inny cel. Należy dodać, że na nagraniu fragmenty kadrów, na których widać uzbrojenie, są w tym miejscach celowo nieostre.

Ponadto, na nagraniu zaprezentowano też jeden z prototypów nowego, ciężkiego drona uderzeniowego typu stealth S-70 „Ochotnik” (pol. „Łowca”). Widać też tureckie drony Bayraktar TB-2 podczas działań w Górskim Karabachu. Na filmie pokazano też najnowszy rosyjski, ciężki bezzałogowiec rozpoznawczo-uderzeniowy Altius.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, Ministerstwo Obrony Rosji podpisało kontrakt na dostarczenie pierwszej partii ciężkich dronów rozpoznawczo-uderzeniowych Altius-RU, porównywanych przez Rosjan z amerykańskim bezzałogowcem uderzeniowym MQ-9 Reaper.

Przypomnijmy, że pod koniec października 2020 roku  rosyjscy żołnierze otrzymali pierwsze drony uderzeniowe klasy MALE, Orion. Bezzałogowce te są już produkowane seryjnie dla rosyjskiej armii. Mogą przenosić różnego rodzaju uzbrojenie oraz charakteryzują się wysoką autonomicznością działania, w tym w „agresywnie radioelektronicznym środowisku”. Posiadają również możliwości przeprowadzania dokładnego rozpoznania terenu.

Przekazaniu pierwszego „Oriona” rosyjskiej armii materiał poświęciła stacja NTV, która zachwalała możliwości tych bezzałogowców. Jak podano, mogą one m.in. przenosić „małego rozmiaru środki rażenia, opracowane na podstawie standardowych elementów rakiet systemu artylerii rakietowej Grad. Są to bomby kierowane o wadze 20 i 50 kg z rozwijanymi skrzydełkami, bomby o korygowanym locie KAB-20 oraz niewielkie rakiety. Orion może przenosić do 200 kg ładunku bojowego, może przebywać w powietrzu przez dobę, latając ze średnią prędkością 200 km/godz. Początkowo opracowywano je jako drony rozpoznawcze, ale ich możliwości rozszerzono. W grudniu ub. roku rosyjski resort obrony zaprezentował drona Orion w wersji uderzeniowo-rozpoznawczej.

rbc.ru / ria.ru / rg.ru / lenta.ru / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz