Prezydent Francji Emmanuel Macron leci do Moskwy nie tylko po to by kibicować reprezentacji jego kraju w czasie finału Mistrzostw Świata w piłce nożnej.

Choć przed rozpoczęciem Mundialu w Rosji Macron nie ustawał w krytyce polityki tego państwa nie włączył się jednak w ogłoszoną przez władze Polski, Japonii, Szwecji, Finlandii, Danii, Islandii i Australii, kampanię bojkotu imprezy przez polityków i ogłosił swoisty pół-bojkot. Prezydent Francji zadeklarował, że pojawi się na rosyjskim stadionie jeśli reprezentacja tego państwa wejdzie do półfinału mistrzostw. W niedzielę reprezentacja ta zagra z Chorwatami o mistrzostwo świata i Macron zamierza osobiście kibicować piłkarzom.

Jednak jak informuje agencja Reuters wyjazd Macrona do Moskwy nie będzie czysto kibicowską wyprawą. Agencja twierdzi, że jeszcze przed rozpoczęciem meczu francuski prezydent spotka się z Władimirem Putinem. Według cytowanych anonimowych źródeł z Pałacu Elizejskiego, głowy państw będą rozmawiać na temat sytuacji na Ukrainie. Agencja przypomina, że Macron wyraził już gotowość zaproszenia prezydenta Rosji na szczyt G-7, jaki odbędzie się w przyszłym roku we francuskim Biarritz pod warunkiem większego zaangażowania Moskwy w realizację porozumień mińskich, które według Macrona jest dotychczas niewystarczające.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zakres rozmów Macrona i Putina ma być szeroki i objąć także kwestię konfliktu w Syrii. Według komunikatów z administracji Kremla, jego lokator oczekuje od francuskiego prezydenta także zajęcia stanowiska w sprawie niedawnego szczytu NATO w Brukseli.

Ostatni raz Macron gościł u Władimira Putina pod koniec maja.

reuters.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz