Donald Tusk rozpoczął wizytę w Korei Południowej i Japonii, która potrwa do środy. Celem wizyty jest zacieśnienie współpracy w zakresie bezpieczeństwa, obronności, nowych technologii oraz wsparcia dla Ukrainy.
Szef polskiego rządu rozpoczął w niedzielę wizytę w Korei Południowej i Japonii. Głównym celem podróży jest wzmocnienie dwustronnej współpracy w kluczowych obszarach. Wcześniej premier odwiedził Tadżykistan Rozmowy premiera obejmą kwestie bezpieczeństwa i obronności, a także nowych technologii oraz cyfryzacji. Na agendzie znalazły się również tematy wsparcia dla Ukrainy, energetyki atomowej, bezpieczeństwa łańcuchów dostaw oraz minerałów krytycznych.
W składzie delegacji towarzyszącej premierowi znajdują się minister finansów Andrzej Domański oraz minister rolnictwa Stefan Krajewski. Udział w wizycie biorą także reprezentanci polskich przedsiębiorstw i instytucji, w tym Banku Gospodarstwa Krajowego i Polskiego Funduszu Rozwoju.
Pierwszym przystankiem premiera jest Seul. W poniedziałek Donald Tusk przeprowadzi rozmowy z prezydentem Republiki Korei Li Dze Mjungiem. Zaplanowane są także spotkania z premierem Kim Min-seokiem oraz przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego Republiki Korei Woo Won-shikiem. Wizytę w stolicy Korei Południowej zakończy spotkanie z przedstawicielami wiodących koreańskich firm i organizacji biznesowych.
W poniedziałek wieczorem szef polskiego rządu uda się do Tokio. W środę odbędzie tam spotkania z premier Japonii Sanae Takaichi oraz reprezentantami Japońskiej Federacji Biznesu. Wizyta w państwach azjatyckich zakończy się w środę.
Wcześniej w niedzielę, w trakcie podróży do Korei Południowej i Japonii, premier złożył wizytę w Tadżykistanie. Podczas technicznego postoju w Duszanbe polską delegację przyjęli: wicepremier Republiki Tadżykistanu Usmonali Usmonzoda, pierwszy zastępca ministra spraw zagranicznych Farruch Hamralizoda oraz wiceprezydent Tadżykistanu Bachtier Szarifi. Rozmowy dotyczyły m.in. kwestii bezpieczeństwa w regionie oraz rozwoju Tadżykistanu.
Współpraca polsko-koreańska
Kontakty Polski z Republiką Korei w ostatnich latach koncentrowały się na współpracy zbrojeniowej i projektach przemysłowych, którym towarzyszyły problemy z realizacją części kontraktów, w tym opóźnienia dostaw, niejasności dotyczące zakresu transferu technologii oraz śledztwa dotyczące podejrzanych rozliczeń związanych z umowami.
Na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP znajduje się obecnie 218 armatohaubic K9A1. Podstawą zakupów była umowa ramowa zawarta w lipcu 2022 r., przewidująca zakup ponad 600 systemów, a pierwszą umowę wykonawczą na 212 haubic K9A1 podpisano 26 sierpnia 2022 r. Druga umowa wykonawcza została zawarta 1 grudnia 2023 r. i objęła 152 kolejne armatohaubice, w tym sześć w wersji K9A1 i 146 w wersji K9PL. Po realizacji obu kontraktów liczba systemów artyleryjskich rodziny K9 w polskiej armii ma wzrosnąć do 364. Mimo iż pierwotnie rząd informował opinię publiczną, że zakup K9 wiąże się z produkcją w Polsce i transferem technologii, ostatecznie Koreańczycy zdecydowali się na produkcję haubic w Rumunii.
W Wojsku Polskim służą także koreańskie czołgi. Podstawą programu pozyskania czołgów K2 była umowa ramowa zawarta w lipcu 2022 r., przewidująca zakup do 1000 maszyn, w tym 820 w spolonizowanej wersji K2PL produkowanej docelowo w Polsce. Pierwszą umowę wykonawczą podpisano 26 sierpnia 2022 r.; obejmowała ona dostawę 180 czołgów K2 produkowanych w Korei w latach 2022–2025, z ograniczonym udziałem polskich komponentów. Drugą umowę wykonawczą zawarto 1 sierpnia 2025 r.; dotyczyła kolejnych 180 czołgów, w tym pierwszych egzemplarzy w wersji K2PL, oraz przewidywała częściową produkcję i montaż w Polsce. Wraz z tą umową zakładano stopniowe wdrażanie transferu technologii do polskiego przemysłu, przy czym jego szczegółowy zakres pozostaje przedmiotem odrębnych uzgodnień i negocjacji między partnerami. Latem 2025 r. media zwracały uwagę, że umowa nie przesądza jeszcze o transferze technologii; według publikacji wymaga to odrębnych negocjacji B2B. W lutym 2026 r. MON potwierdził wady montażowe w silnikach DV27K stosowanych w czołgach K2GF i zapowiedział działania serwisowe producenta.
Koreańskie wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe K239 Chunmoo zostały wprowadzone na wyposażenie Wojska Polskiego w ramach programu Homar-K. Pierwszą umowę wykonawczą podpisano 19 października 2022 r.; dotyczyła ona dostawy 218 wyrzutni wraz z amunicją, realizowanej etapowo od 2023 r. W ramach programu wyrzutnie są integrowane z polskim podwoziem Jelcz oraz krajowym systemem kierowania ogniem, co stanowi element stopniowej polonizacji.
Program pozyskania pojazdów KLTV, oznaczonych w Wojsku Polskim jako Legwan, został uruchomiony na podstawie umowy wykonawczej podpisanej 14 sierpnia 2023 r. między Agencją Uzbrojenia a konsorcjum PGZ i Rosomak S.A.; kontrakt obejmował dostawy 388 lekkich pojazdów rozpoznawczych wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowym, realizowane do 2030 r. Pierwsze egzemplarze trafiły do Sił Zbrojnych RP w grudniu 2024 r. Kolejny etap programu rozpoczął się 25 września 2025 r., gdy zawarto umowę ramową na 1266 następnych pojazdów rodziny Legwan w różnych wersjach, z terminem realizacji do 2035 r. Równolegle rozwijano też specjalistyczne zastosowania tego podwozia. W marcu 2026 r. Rosomak S.A. zawarł umowę z KIA Corporation na dostawę 375 pojazdów dla systemu zwalczania dronów SAN C-UAS.
We wrześniu 2022 r. Polska podpisała umowę wykonawczą na 48 samolotów FA-50 o wartości ok. 14,6 mld zł; rozmowy nad aneksem przewidują możliwość opóźnienia dostaw wersji FA-50PL nawet o 18 miesięcy, podczas gdy dotąd odebrano 12 maszyn w wariancie FA-50GF.
Ze stroną koreańską współpracują również polskie podmioty prywatne, w tym WB Electronics, zaangażowana w program Homar-K. Współpraca rozpoczęła się 4 września 2024 r. podpisaniem protokołu ustaleń z Hanwha Aerospace w sprawie produkcji w Polsce pocisków CGR-080. Następnie 2 października 2024 r. zawarto umowę wykonawczą dotyczącą organizacji przedsięwzięcia produkcyjnego, a 2 września 2025 r. powołano spółkę joint venture Hanwha WB Advanced Systems. Kolejnym etapem była umowa z 29 grudnia 2025 r. na dostawy pocisków do wyrzutni Homar-K, przewidująca uruchomienie produkcji w Polsce. W marcu 2026 r. WB Electronics zawarła z tą spółką kontrakt o wartości ok. 987 mln zł na dostawy komponentów w latach 2029–2033. Projekt zakłada transfer technologii, jednak jego szczegółowy zakres nie został ujawniony.
Równolegle w sektorze energetycznym projekt współpracy polsko-koreańskiej zakończył się niepowodzeniem. Rozpoczął się 31 października 2022 r., gdy ZE PAK, PGE i KHNP podpisały list intencyjny dotyczący budowy elektrowni jądrowej w Pątnowie; przedsięwzięcie miało opierać się na koreańskiej technologii APR1400 i obejmować przygotowanie analiz lokalizacyjnych, środowiskowych, finansowych oraz harmonogramu inwestycji. W marcu i kwietniu 2023 r. PGE i ZE PAK powołały spółkę PGE PAK Energia Jądrowa do prowadzenia projektu, a w listopadzie 2023 r. uzyskała ona decyzję zasadniczą dla planowanej budowy. Według założeń chodziło o co najmniej dwa bloki o łącznej mocy ok. 2800 MW w lokalizacji Konin-Pątnów.
Projekt załamał się w 2025 r., gdy KHNP wycofał się z przedsięwzięcia, a w 2026 r. potwierdził zakończenie działalności w Polsce. Wśród przyczyn wskazywano brak kontynuacji projektu po zmianie rządu, przegląd strategiczny działalności KHNP oraz wcześniejszy spór o prawa własności intelektualnej z amerykańskim partnerem technologicznym, zakończony ugodą na początku 2025 r.
W sierpniu 2025 r. ujawniono, że prokuratura, kontrwywiad i organy podatkowe badają warszawską spółkę, która miała otrzymać niemal 100 mln zł od koreańskiego koncernu obronnego. Według kolejnej publikacji śledztwo dotyczyło faktur za „usługi doradcze” wystawionych po zawarciu umów na dostawy uzbrojenia.
Kresy.pl/PAP































