Czeskie firmy będą naprawiać ukraińskie czołgi

Ministerstwo obrony Czech poinformowało, że czeskie firmy zbrojeniowe będą pomagać Ukraińcom w doprowadzeniu do użytku czołgów z rezerw magazynowych. Pierwszy kontrakt ma obejmować naprawę poradzieckich czołgów T-64.

We wtorek czeskie ministerstwo obrony poinformowało, że firmy zbrojeniowe z Czech będą naprawiać ukraińskie czołgi, a także inne pojazdy wojskowe. Zajmą się głównie wozami, które z racji długiego czasu składowania w magazynach wymagają przeglądu i serwisu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

375.18 PLN    (1.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Małe usterki lub uszkodzenia bojowe będą naprawiane siłami własnymi przez ukraińską armię i przemysł zbrojeniowy. Czeskie wsparcie zapewni wykorzystanie zdolności czeskich firm przemysłu obronnego w przypadku szerszych prac, w tym przeglądów generalnych i doprowadzenia do użytku sprzętu, który przez długi czas był w magazynie” – podał czeski resort obrony, cytowany przez agencję Reuters.

Cytowana w komunikacie minister obrony Czech Jana Černochová powiedziała, że Republika Czeska była pierwszym krajem partnerskim, do którego strona ukraińska zwróciła się oficjalnie z prośbą o współpracę między czeskimi i ukraińskimi firmami w kwestii naprawy pojazdów lądowych, które trzeba wprowadzić do służby lub które odniosły uszkodzenia w walce.

Naprawy mają być prowadzone w należących do czeskich firm zakładach na terytorium Czecch i Słowacji.

Jak podano, pierwszy kontrakt będzie obejmował naprawę poradzieckich czołgów T-64. Nie sprecyzowano jednak, o jaką liczbę pojazdów chodzi. W przyszłości współpraca może zostać rozszerzona i objąć np. pojazdy kołowe z rodziny BRDM.

Według Reutersa, ukraińskie T-64 miałyby być naprawiane przez prywatną firmę „Czechoslovak Group”. To między innymi ona jest jednym ze źródeł, z których na Ukrainę wysyłany jest sprzęt wojskowy. Agencja podaje zarazem, że naprawiane mają być również te pojazdy, które zostały uszkodzone podczas walk na Ukrainie.

Przypomnijmy, że już wcześniej pojawiały się informacje, iż Czechy i Słowacja rozważają możliwość przyjmowania od strony ukraińskiej uszkodzonego sprzętu wojskowego, w celu jego naprawy i przygotowania do akcji w odpowiednich, remontowych zakładach zbrojeniowych. Z artykułu na łamach „WSJ” wynikało, że remonty i naprawy mają dotyczyć także rosyjskiego sprzętu wojskowego, przejętego przez Ukraińców w czasie działań wojennych.

Jak pisaliśmy, w sobotę po południu czeski minister spraw zagranicznych Jan Lipavski poinformował, że Rosja ostrzegła Czechy w nocie dyplomatycznej przed dostarczaniem innym krajom broni radzieckiego pochodzenia bez jej zgody. Lipavski nazwał rosyjskie żądanie „nonsensem” i powiedział, że czeskie MSZ nie zareaguje na notę. Dodał, że nie ma klauzuli zakazującej reeksportu broni z byłego Związku Radzieckiego.

Jak informowaliśmy, Czechy wysłały na Ukrainę swoje stare, poradzieckie czołgi, żeby wesprzeć ukraińską armię walczącą z rosyjską inwazją. Dotyczy to wozów T-72M1. Ponadto, Ukraina otrzyma także bojowy wozy piechoty BMP-1. „WSJ” powołuje się na trzech urzędników państwowych, czeskich i słowackich. Według wiceszefa czeskiego ministerstwa obrony, Tomáša Kopečný, jak dotąd Czesi wysłali Ukraińcom kilkanaście starych, zmodernizowanych czołgów T-72M1, a także pewną liczbę systemów artyleryjskich i BMP-1. Jak poinformowano, dostawy te zostały sfinansowane przez czeski rząd i prywatnych darczyńców, którzy zaangażowali się w kampanie fundraisingową wspieraną przez rządzących. Kopečný dodał, że „można zrobić kilka razy więcej”, jeśli do akcji dołączyłyby inne kraje.

Przypomnijmy, że New York Times podał, że Stany Zjednoczone we współpracy ze swoimi sojusznikami z NATO będą pośredniczyć w dostarczeniu Ukrainie czołgów produkcji sowieckiej, by wzmocnić siły ukraińskie w rejonie Donbasu. O doniesienia gazety został zapytany premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu był dopytywany, czy strona amerykańska zwróciła się w tej sprawie już do Polski i czy Polska jest w stanie to zrobić. „Co do szczegółów tej pomocy to jesteśmy oczywiście w stałym kontakcie z naszymi partnerami amerykańskimi, ale ponieważ są to sprawy bardzo delikatne, związane z pomocą wojskową, to szczegółów nie będę ujawniał” – odpowiedział.

Reuters / natoaktual.cz / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz