Rozpoczęły się testy systemów bezpieczeństwa drugiego bloku białoruskiej elektrowni jądrowej – poinformowała białoruska agencja prasowa Biełta w piątek.

Powołując się na służbę prasową wydziału inżynieryjnego rosyjskiego państwowego koncernu jądrowego Rosatom, agencja prasowa Biełta poinformowała w piątek o rozpoczęciu testów drugiego bloku białoruskiej elektrowni jądrowej.

Zobacz też: Państwa bałtyckie przestaną kupować energię elektryczną od Białorusi

Wydajność robocza układów bezpieczeństwa zostanie najpierw zbadana w celu potwierdzenia ich parametrów eksploatacyjnych. Następnie specjaliści przystąpią do testowania wszystkich aktywnych układów, które umożliwią pracę obwodu pierwotnego bloku reaktora.

„Badanie układów bezpieczeństwa jest ściśle regulowanym procesem technologicznym, który rozpoczyna czynności rozruchowe i regulacyjne w przedziale reaktora bloku energetycznego” – podano w komunikacie

Białoruska elektrownia jądrowa powstaje w pobliżu Ostrowca w obwodzie grodzieńskim według rosyjskiego projektu AES-2006 z dwoma reaktorami WWER-1200 o łącznej mocy 2400 MW. Generalnym wykonawcą jest rosyjski państwowy koncern jądrowy Rosatom. Uruchomienie reaktora pierwszego bloku planowane jest na 7 listopada 2020 roku, drugi blok ma zostać uruchomiony w 2022 roku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak poinformowaliśmy wcześniej na naszym portalu, litewski minister energetyki Žygimantas Vaičiūnas w rozmowie telefonicznej z amerykańskim sekretarzem ds. energii Danem Brouillettem podkreślił, że białoruska elektrownia stwarza atomowe i geopolityczne zagrożenie dla Litwy i całego regionu.

„W przypadku Nord Stream 2 widzimy i cieszymy się z aktywnych i skutecznych działań Stanów Zjednoczonych. Potrzebne jest nie mniejsze zaangażowanie USA w sprawę innego regionalnego zagrożenia, BiełAES” – powiedział Vaičiūnas dodając, że nie powinno się przyspieszać oddania elektrowni do użytku kosztem bezpieczeństwa.

Władze Litwy oprotestowały inwestycję uważając ją za zagrożenie dla bezpieczeństwa i zdrowia swoich obywateli. Początkowo energią elektryczną z Ostrowca były zainteresowane władze Łotwy, jednak w ubiegłym tygodniu zmieniły zdanie w tej kwestii.

W Mińsku zdążono już skomentować bojkot państw bałtyckich. Jak podał Interfax, minister gospodarki Białorusi powiedział, że nie jest zaniepokojony tą decyzją, ponieważ nadwyżki energii elektrycznej z Ostrowca przejmie białoruska gospodarka, która ma stawać się mniej zależna od gazu ziemnego. Jego zdaniem w najbliższych latach potrzeby elektroenergetyczne białoruskiej gospodarki będą wzrastać.

Kresy.pl/Biełta




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz