Negocjacje w sprawie postulatu całkowitego zaprzestania przez Iran wzbogacania uranu nie mają sensu, ocenił irański parlamentarzysta.
Gdyby Iran wiedział wcześniej, że USA dążą do całkowitego zakazu wzbogacania uranu, zmieniłby strategię, powiedział irański parlamentarzysta. „Nie mam nic przeciwko temu, żeby zabrać głos, ale powinniśmy byli dokładniej zastanowić się, jak postępować” – powiedział irańskiej redakcji studenckiej Manuczehr Mottaki, reprezentujący region Teheranu w Islamskim Zgromadzeniu Konsultatywnym i były minister spraw zagranicznych państwa.
Po pierwszej rundzie rozmów Mottaki twierdził, że „Trump zaczął szeptać na zewnątrz o zerowym wzbogacaniu”, podczas gdy ambasador USA przy NATO Matt Whitaker „nie odważył się” o tym wspomnieć. „Gdybyśmy doszli do wniosku, że ich ostateczna opinia brzmiała: brak wzbogacania, naturalnie nie byłoby sensu z nimi negocjować, ponieważ ta kwestia zasadniczo nie dotyczy Ameryki” – dodał Mottaki, którego słowa zacytowała w czwartek Al Jazeera.
W maju zeszłego roku MAEA twierdziła, że Iran posiada 408,6 kg uranu wzbogaconego do poziomu 60 proc. Do wyprodukowania broni jądrowej potrzebny jest materiał rozszczepialny wzbogacony do poziomu 90 proc. Natomiast w energetyce atomowej wystarczy kilkuprocentowe wzbogacenie.
Iran skrytykował majowy raport MAEA, jako oparty na starych, nieaktualnych danych, a już po zbrojnym ataku Izraela i USA ocenił, że stworzył on propagandowe uzasadnienie dla agresji. Bombardowania USA były wymierzone właśnie w obiekty irańskiego sektora atomowego. Z tego powodu latem zawiesił na jakiś czas współpracę z tą agendą ONZ.
W raporcie listopadowany MAEA opublikowane dane, według których Iran posiada 9040,5 kilogramów materiału rozszczepialnego, w tym 2391,1 kg wzbogaconego do poziomu 2 proc., 6024,4 kg wzbogaconego do 5 proc., 184,1 kg wzbogaconego do 20 proc. i 440,9 kg wzbogaconego do 60 proc.
Tuż przed wojną szef irańskiej agencji atomowej, Mohammad Eslami zadeklarował, że Iran może obniżyć poziom wzbogacenia posiadanego materiału rozszczepialnego do poziomu poniżej 60 proc.
aljazeera.com/kresy.pl
































