Zastępca ministra spraw zagranicznych Iranu ds. prawnych i międzynarodowych Kazem Garibabadi odrzucił raport Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) na temat programu nuklearnego tego bliskowschodniego kraju.
MAEA twierdzi w raporcie dla państw członkowskich tej organizacji, że Iran nie zgłosił swoich elementów sektora atomowego znajdujących się w trzech lokalizacjach. Organizacja wyraziła w związku z tym obawy dotyczące zapasów uranu wzbogaconego do 60 proc. czystości jakie posiada Iran.
Irański wiceminister odrzucił zdecydowanie zastrzeżenia MAEA. Jak uznał Garibabadi raport opiera się na „serii sfabrykowanych danych dostarczonych przez reżim syjonistyczny” pochodzących sprzed ponad dwóch dekad. Stwierdził, że najnowszy dokument agencji powiązanej z ONZ po raz kolejny podnosi stare „nieudowodnione kwestie” mając na celu „nowe [ich] wykorzystanie polityczne przeciwko Iranowi” – przytoczył portal PressTV.
„Iran nie dąży do posiadania broni jądrowej ani nie posiada żadnych niezgłoszonych materiałów ani działań atomowych. Iran dotychczas pozostawał przywiązany do wywiązywania się ze wszystkich swoich zobowiązań. Koszt, jaki poniósł Iran, był związany z zachowaniem jego godności, honoru, postępu i wytrwałości w obliczu przymusu i hegemonicznych ambicji niektórych mocarstw” — podkreślił Garibabadi. „Jeśli te państwa zdecydują się nadużyć cierpliwości Iranu i będą trwać na swojej błędnej ścieżce, Iran będzie zmuszony — proporcjonalnie do zmieniających się okoliczności i działań innych stron — do przyjęcia i wdrożenia odpowiednich decyzji, odpowiedzialność za które, konsekwencje będą w całości spoczywać na tych państwach”.
Sformułowania te są aluzją przede wszystkim do Stanów Zjednoczonych, które obecnie prowadzą zapośredniczone negocjacje z Iranem w sprawie jego programu atomowego.
Jak wskazała agencja informowacyjna Reutera nowy raport MAEA może stać się dla Waszyngtonu podstawą dla przeforsowania na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ rezolucji stawiającej warunki Iranowi.
W 2015 r. doszło podpisania kompromisowej umowy w sprawie irańskiego programu atomowego z USA, Chinami, Wielką Brytanią, Francją, Rosją, Niemcami i Unią Europejską. Umowa ta – JCPOA, została jednostronnie wypowiedziana przez Stany Zjednoczone w czasie pierwszej kadencji Donalda Trumpa mimo, że Iran realizował jej postanowienia.
presstv.ir/kresy.pl






























