Irańskie media poinformowały o śmierci sześciu naukowców nuklearnych w wyniku izraelskich nalotów. Według agencji Tasnim, działania te miały na celu uderzenie w rozwój nauki i technologii, a nie wyłącznie infrastrukturę wojskową.

W piątek irańskie media poinformowały o śmierci sześciu naukowców jądrowych w wyniku izraelskich ataków powietrznych na cele zlokalizowane na terytorium Iranu. Według półoficjalnej agencji prasowej Tasnim, naloty przeprowadzone przez siły izraelskie doprowadziły do śmierci osób związanych z krajowym programem nuklearnym.

Wśród ofiar wymieniono: Abdulhamida Minouchehra, Ahmadrezę Zolfaghariego, Seyyeda Amirhosseina Faqhiego, Motablizadeha, Mohammeda Mehdiego Tehranchiego oraz Fereydouna Abbasiego.

Tym działaniem syjonistyczny reżim pokazał, że jego prawdziwym celem jest nauka i technologia, i że rozpoczął wojnę z naszymi naukowcami przy pomocy narzędzia, jakim jest terror — przekazała agencja Tasnim.

Zidentyfikowani naukowcy byli związani z irańskim sektorem badań nad energią jądrową oraz pracami rozwojowymi, które — według informacji publicznych — miały charakter cywilny. Ich śmierć została potraktowana przez irańskie media jako kolejny dowód na to, że działania wojskowe Izraela wymierzone są nie tylko w infrastrukturę militarną, ale także w intelektualne zaplecze irańskiego potencjału strategicznego.

„Generał dywizji Hossein Salami, szef Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, zginął śmiercią męczeńską w ataku reżimu izraelskiego na siedzibę IRGC” – podaje lokalna agencja prasowa Tasnim. Prawdopodobnie zginęli także szef irańskiej armii, Mohammad Bagheri i inni członkowie najwyższego kierownictwa wojskowego.

W piątek Izrael przeprowadził szeroko zakrojoną operację wojskową na terytorium Iranu. Celem ataków były obiekty związane z irańskim programem nuklearnym, fabryki rakiet balistycznych oraz stanowiska dowódcze. Operacja, nazwana „Wschodzący Lew”, została zapowiedziana przez premiera Izraela Benjamina Netanjahu jako długotrwała i konieczna dla zapewnienia bezpieczeństwa państwa.

Jesteśmy w decydującym momencie historii Izraela — oświadczył Netanjahu w nagranym komunikacie. — Izrael rozpoczął właśnie operację Wschodzący Lew, ukierunkowaną akcję wojskową, której celem jest odsunięcie irańskiego zagrożenia zagrażającego samemu istnieniu naszego państwa. Operacja będzie trwać tak długo, jak to konieczne, by usunąć to zagrożenie.

Jak poinformował rzecznik izraelskiej armii, generał brygady Effie Defrin, w nalotach wzięło udział 200 samolotów bojowych, które zaatakowały ponad 100 celów na terenie Iranu. Część z nich znajdowała się w okolicach Natanz — miejsca, gdzie znajduje się główny irański ośrodek wzbogacania uranu.

Według izraelskich źródeł, w nalotach zginęli m.in. szef sztabu irańskich sił zbrojnych, dowódca Gwardii Rewolucyjnej oraz szef irańskiego dowództwa ds. reagowania kryzysowego.

W odpowiedzi Iran wystrzelił około 100 dronów w kierunku terytorium Izraela. Jak przekazał Defrin, są one przechwytywane przez izraelskie siły obronne.

Irańskie media informują o licznych eksplozjach, w tym w stolicy Teheranie, gdzie — według państwowych źródeł — zginęło również kilkoro dzieci w wyniku trafienia budynku mieszkalnego.

Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, ostro potępił izraelskie działania. — Izrael uwolnił swoją podłą i krwawą rękę w zbrodni przeciwko Iranowi. Spotka go za to gorzki los — napisał w oświadczeniu.

Kresy.pl/Anadolu

Tagi: ,
forma płatności