Turecka agencja informacyjna podała, że Zjednoczone Emiraty Arabskie rekrutują dla dowódcy Libijskiej Armii Narodowej najemników z Sudanu.

Turecka agencja Anadolu powołuje się na wyciek dokumentów potwierdzających, że ZEA przerzucają najemników z Sudanu do Libii. Ma być wśród nich raport sudańskiego oficera, który informuje, że w obozie w Nijali gotowych do dyslokacji jest 1200 Sudańczyków, jak podał za turecką agencja w czwartek portal Middle East Monitor.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Anadolu twierdzi, że nie może zweryfikować prawdziwości dokumentu, jednocześnie jednak powołuje się na swoje źródła w kręgach wojskowych, które miały stwierdzić jego autentyczność. Twierdzi też, że wspomniany oficer armii Sudanu Mohamed Hamdan Dagalo spotkał się w stolicy tego państwa – Chartumie z przedstawicielami władz ZEA. Miał z nimi uzgadniać werbowanie i szkolenie bojowników za środki finansowe zapewniane przez Abu Dabi.

ZEA, podobnie jak Egipt, a w mniejszym stopniu także Arabia Saudyjska i Francja, wspierają LNA, która pod dowództwem gen. Chalify Heftara toczy w Libii wojnę z jej uznawanym przez ONZ Rządem Porozumienia Narodowego (GNA). Czołowym sojusznikiem GNA zapewniającym mu wsparcie materiałowe i operacyjne, w postaci pomocy oficerów jest natomiast Turcja. Wiadomo również, iż Turcja przerzucała do Libii islamistycznych bojowników z Syrii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Wojna domowa w Libii trwa od czasu gdy interwencja NATO wspierając rebelię jaka rozpoczęła się w Begazi, doprowadziła w 2011 r. do obalenia wieloletniego przywódcy tego kraju, Maummara Kaddafiego. W 2015 roku portal Wikileaks ujawnił wiadomości z poczty elektronicznej Hillary Clinton, z których wynikało, że francuski wywiad przekazał znaczne sumy pieniędzy libijskim rebeliantom w czasie gdy rozpoczynali oni swoje działania przeciw Muammarowi Kaddafiemu.

middleeastmonitor.com/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz