Wachmistrz Soroka @wachmistrz_Soroka

12787

Podsłuchowy kalejdoskop

W polskim interesie na pewno nie jest nie jest i nie może być obrona rządu Tuska za wszelką cenę, w imię partyjniacko pojmowanej „racji stanu”. Rządu, którego polityka doprowadziła do sytuacji, w której istnieje realna możliwość nacisku na władze, co zagraża pozycji i bezpieczeństwu Polski.

70. rocznica mordu ludności polskiej w Glinciszkach

Dziś mija 70. rocznica zbrodni w Glinciszkach – wydarzeń, do których doszło 20 czerwca 1944 roku, kiedy to litewski oddział pomocniczy policji niemieckiej zastrzelił 38 mieszkańców Glinciszek wieś na Wileńszczyźnie, w okręgu wileńskim, w rejonie wileńskim, w gminie Podbrzezie). Był to odwet za śmierć czterech litewskich policjantów w starciu z 5 Wileńską Brygadą AK, dowodzoną przez Zygmunta Szendzielarza “Łupaszkę”, oddziałem AK niedługo przedtem przebywającym w majątku Glinciszki.

Prezes NIK udaje Hamleta

Dr Jan Kulczyk czołowy polski przedsiębiorca to najważniejszy element polskiego układu zamkniętego polityczno-gospodarczego ostatniego 25-lecia, nic dziwnego, że władza może się panicznie bać jego rewelacji – pisze Janusz Szewczak w artykule dla portalu Stefczyk.info

Na szańcach w Okopach

Miejscowość Okopy Świętej Trójcy (ob. wieś Okopy koło Żwańca na Ukrainie) to dawna gmina wiejska na terenie województwa tarnopolskiego w powiecie borszczowskim. Wioska położona niegdyś na wysuniętym najdalej na południowy wschód cyplu II Rzeczpospolitej, pomiędzy rzekami Dniestr i Zbrucz, stanowi dziś ciekawą pamiątkę dawnych dziejów.

Te Deum laudamus w Okopach św. Trójcy

W miejscowości Okopy koło Borszczowa na Podolu, dokonano ponownej konsekracji kościoła pod wezwaniem św. Trójcy. Kościół wzniesiony na terenie twierdzy w Okopach św. Trójcy pod koniec wieku XVII był kilkakrotnie niszczony i palony w różnych okresach. W sobotę, 14 czerwca, odbudowaną świątynię ponownie oddano wiernym.

O propagandę w Ameryce

Istnieje wulgarne wyrażenie: „Chleb zabierać”. Polska propaganda w Ameryce chleb zabierała propagandzie sowieckiej. Pracowała za propagandzistów sowieckich, na propagandzistów sowieckich. Nasi ministrowie zapewniali Amerykę, że Rosja jest tolerancyjna, że się wyrzekła propagandy sowieckiej, że jest skromna w swoim programie terytorialnym, że niczego nie żąda od Polski, że należy jej pomóc, stworzyć drugi front etc., etc. To nie o krzyżu żelaznym, lecz raczej o orderze Lenina można mówić, jako o zasłużonym przez niektórych Polaków.

Wobec Anglii

Jeśli więc Polska znalazła się w wojnie z Niemcami po stronie koalicji, jeśli odrzuciła propozycje sojuszu lub zapewnienia neutralności czynione nam ze strony Niemiec, to tylko dlatego, że zawierzyła tym układom. Sami bez sojuszników wojny z Niemcami prowadzić nie byliśmy w stanie. Wobec daleko idącej dysproporcji potencjału wojennego Niemiec i Polski, wojna Polski z Niemcami bez poparcia sojuszników byłaby oczywistym samobójstwem Polski, a żaden rząd nie ma prawa kierować swego narodu ku oczywistemu samobójstwu.

Rzeczpospolita Rafajłowska. Karpackim szlakiem II Brygady Legionów Polskich (III)

W roku 1914 rozpoczęła się I wojna światowa, zwana wtedy Wielką Wojną. Wybuch jej niósł, paradoksalnie, przy ofiarach i zniszczeniach na niespotykaną dotychczas skalę, także nadzieję na odrodzenie Polski, na przywrócenie jej niepodległości po przeszło stu latach rozbiorowej niewoli. Starły się bowiem ze sobą zaborcze mocarstwa – Austria, Prusy i Rosja, które, jak się okazało, po czterech latach zmagań, wszystkie trzy stały się przegranymi – tak zaczynaliśmy opowieść o karpackim szlaku II Brygady Legionów Polskich. Dziś trzeci odcinek legionowej historii.

Polski chłop o Żydach

„Toteż gdyby żydzi chcieli na gruncie siedzieć i pracować, to dziś wszystka ziemia w Galicji do nich należałaby, byliby zupełnymi panami kraju, a chłopi, jak szlachta, byliby u nich w służbie i pracowaliby za parobków. Zaraz po pańszczyźnie byłaby nastała gorsza jeszcze dla całej ludności chrześcijańskiej żydowszczyzna. W Dzikowie na przykład nie ma tego kawałka chłopskiego gruntu, żeby nie był w rękach żydowskich, żeby nie był drogo wykupiony, a w innych wsiach było zupełnie to samo. Ale żydzi nie chcieli trudnić się gospodarstwem i ciężko pracować i woleli wielkie zyski, jakie im dawał handel gruntami przepłacanymi przez chłopów.”