Redakcja @Lipinski

26647

Węgierski poseł publicznie poparł ideę polskiej autonomii na Wileńszczyźnie

István Szávay, wiceprzewodniczący Jobbiku – największej partii opozycyjnej na Węgrzech – wyraził publicznie poparcie dla idei autonomii polskiej na Wileńszczyźnie. Węgierski polityk wezwał do solidarności z Polakami Wileńszczyzny w związku z przyspieszeniem procesu niszczenia szkolnictwa polskiego na Litwie przez tamtejsze władze.

Solidarność europejska nigdy nie istniała. Czas obudzić się z letargu

Z „europejską solidarnością” jest jak z Yeti – wszyscy o niej mówią, a nikt jej nie widział. Tymczasem, owa solidarność to cynicznie wykorzystywany przez europejskich polityków slogan, służący do załatwiania partykularnych interesów. „Jedność” Unii Europejskiej będzie wykorzystywana przez najsilniejsze kraje Wspólnoty wtedy, gdy będzie im się to opłacać, co i tak nie unieważni istnienia egoizmów narodowych.

Węgierski politolog: ta fala imigracji to dopiero początek – przyjadą miliony

„Przyjmując imigrantów Niemcy chcą udowodnić, że nikt nie kocha bliźnich tak jak oni. Nie zdają sobie jednak najwyraźniej sprawy z konsekwencji tej strategii. Obecna fala imigracji to dopiero początek. Za nią pójdą kolejne. Przyjadą miliony. I wtedy wszystko może się wydarzyć, włącznie z dezintegracją Unii”.

Dlaczego bogate kraje arabskie znad Zatoki Perskiej ignorują problem imigrantów?

Bogate kraje Zatoki Perskiej wykazują daleko posuniętą obojętność wobec fali uchodźców z Syrii. Nie tylko przyjęły bardzo niewielu z nich, ale częściowo zaostrzają swoją politykę antyimigracyjną. „Syryjczykowi trudniej jest zdobyć wizę Arabii Saudyjskiej niż wizy krajów strefy Schengen” – uważa ekspert.

Na granicy z Austrią imigranci napadli autobus z Polakami. W sieci znalazła się relacja jednego z nich.

Półtorej godziny temu na granicy Włoch i Austrii na własne oczy widziałem ogromne zastępy imigrantów… Przy całej solidarności z ludźmi znajdującymi się w ciężkiej sytuacji życiowej muszę powiedzieć, że to co widziałem budzi grozę… Ta potężna masa ludzi – przepraszam, że to napiszę – ale to absolutna dzicz… Wulgaryzmy, rzucanie butelkami, głośne okrzyki “Chcemy do Niemiec” – czy Niemcy to obecnie jakiś raj? Widziałem jak otoczyli samochód starszej Włoszki, wyciągnęli ją za włosy z samochodu i chcieli tym samochodem odjechać. Autokar w którym się znajdowałem z grupą próbowano rozhuśtać? Rzucano w nas gównem, walili w drzwi żeby je kierowca otworzył, pluli na szybę… Pytam się w jakim celu? Jak ta dzicz ma się zasymilować w Niemczech?

Na granicy z Austrią imigranci napadli autobus z Polakami. W sieci znalazła się relacja jednego z nich.

Półtorej godziny temu na granicy Włoch i Austrii na własne oczy widziałem ogromne zastępy imigrantów… Przy całej solidarności z ludźmi znajdującymi się w ciężkiej sytuacji życiowej muszę powiedzieć, że to co widziałem budzi grozę… Ta potężna masa ludzi – przepraszam, że to napiszę – ale to absolutna dzicz… Wulgaryzmy, rzucanie butelkami, głośne okrzyki “Chcemy do Niemiec” – czy Niemcy to obecnie jakiś raj? Widziałem jak otoczyli samochód starszej Włoszki, wyciągnęli ją za włosy z samochodu i chcieli tym samochodem odjechać. Autokar w którym się znajdowałem z grupą próbowano rozhuśtać? Rzucano w nas gównem, walili w drzwi żeby je kierowca otworzył, pluli na szybę… Pytam się w jakim celu? Jak ta dzicz ma się zasymilować w Niemczech?

Odrodzenie polskiego zegarmistrzostwa. Historia zegarków Błonie.

Do współpracy zaproszono zegarmistrza z 30. letnim doświadczeniem, którego wsparcie okazało się bezcenne. By zyskać niezbędne know-how potrzebne były nowe kontakty ze światową branżą zegarkową. Nowi właściciele marki Błonie odwiedzili dwa największe targi zegarmistrzowskie świata – w Bazylei i Hongkongu. W ciągu trzech lat pracy nad projektem w Polsce testowano prototypy, wykonywano wydruki 3D oraz testowano ergonomię zegarka. W tym czasie również polski projektant młodego pokolenia Krzysztof Kossak od podstaw stworzył projekt zegarka. Logo marki, wzorowane na oryginalnym logo Błonie zaprojektował znany polski ilustrator i kaligraf Adam Romuald Kłodecki.