Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Najpoważniejsze przewinienia dotyczyły 35-latka skazanego za organizowanie nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej, próbę przekupstwa funkcjonariusza oraz prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna nie wykonał również wcześniejszej decyzji nakazującej mu wyjazd z Polski. Otrzymał 10-letni zakaz ponownego wjazdu do państw strefy Schengen.
Funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej doprowadzili do przymusowego opuszczenia Polski przez pięciu obywateli Ukrainy, których zachowanie stanowiło zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.
W Katowicach funkcjonariusze zatrzymali 35-letniego obywatela Ukrainy, który był wielokrotnie skazywany prawomocnymi wyrokami sądów. Odpowiadał między innymi za pomocnictwo i organizowanie nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej, próbę przekupstwa funkcjonariusza publicznego oraz prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości.
W 2025 roku Orlen dostarczył na Ukrainę 2,43 mld litrów oleju napędowego o wartości 7,16 mld zł. Według spółki porównywalna cena hurtowa w Polsce była niższa niż cena paliwa sprzedawanego odbiorcom ukraińskim.
W ostatnich dniach w polskich mediach społecznościowych rozpowszechniono informacje, według których Orlen miał w 2025 roku sprzedawać paliwo na Ukrainę po cenie ponaddwukrotnie niższej niż obowiązująca na polskich stacjach. Koncern odrzucił te zarzuty, wskazując, że porównano eksportową cenę hurtową netto z krajową ceną detaliczną zawierającą podatki i inne obciążenia.
Dyskusję wywołał wpis dziennikarza Piotra Nisztora w serwisie X. Podał on, że w 2025 roku Grupa Orlen dostarczyła na Ukrainę ponad 2,43 mld litrów oleju napędowego o łącznej wartości 7,16 mld zł. Z tych danych wynikała średnia cena wynosząca około 2,94 zł za litr.
22 lipca Kościół katolicki obchodzi święto św. Marii Magdaleny – jednej z najważniejszych kobiet wymienionych w Ewangeliach. Należała do grona uczniów Chrystusa, pozostała przy Nim podczas męki, a o świcie w dzień Zmartwychwstania jako pierwsza zaniosła Apostołom wiadomość, że Chrystus żyje.
Jej szczególną rolę podkreśla nadawany jej od wieków tytuł „apostołki Apostołów”. Maria Magdalena ogłosiła bowiem uczniom Chrystusa prawdę, którą oni następnie mieli głosić całemu światu.
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało we wtorek ambasadora Mołdawii Liliana Darii i wręczyło mu notę protestacyjną w związku z działaniami mołdawskich służb wobec rosyjskich dyplomatów. Moskwa zarzuciła Kiszyniowowi naruszenie konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych i zastrzegła możliwość podjęcia odpowiednich działań. Mołdawia odrzuciła oskarżenia i zapewniła, że przestrzega prawa międzynarodowego.
Pierwszy ze wskazanych przez stronę rosyjską incydentów miał miejsce 25 czerwca na lotnisku w Kiszyniowie. Rosyjscy kurierzy dyplomatyczni, którzy przybyli do Mołdawii, mieli zostać zatrzymani na kilka godzin, a następnie niewpuszczeni na terytorium państwa.
Kurierzy musieli wrócić do Rosji. Dzień później, 26 czerwca, rosyjskie MSZ wezwało mołdawskiego ambasadora i złożyło protest w związku z zarzucanym naruszeniem zasad regulujących przewóz poczty dyplomatycznej.
Prokurator generalny Węgier, Gábor Bálint Nagy, złożył dymisję w obliczu rosnącej presji politycznej nowego rządu. Premier Péter Magyar nie ukrywa, że chce dokonać czystki urzędników wybieranych za rządów Fideszu.
W specjalnym oświadczeniu Gábor Bálint Nagy przekazał, że rezygnuje ze stanowiska, aby chronić integralność i niezależność prokuratury, potępiając to, co określił jako wywieraną na nią presję polityczną. „Prokuratura nie może stać się narzędziem w walkach aktorów politycznych, ani też sceną codziennych interesów politycznych czy gier o władzę” – powiedział Nagy, dodając, że nie chce już być częścią konfliktu „opartego na fałszywych przesłankach i służącego celom politycznym”.
Premier Magyar z zadowoleniem przyjął decyzję Nagy'ego. Jak stwierdził - „Dzięki temu kraj uwolnił się od kolejnej marionetki Orbána” - zacytował portel Euronews.
Libertariańska Partia Rosji (LPR) ogłosił, że nie będzie prowadzić działalności, ani przyjmować nowych członków wkrótce po oficjalnym określaniu jej jako „agenta zagranicy".
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji umieściło LPR w rejestrze „agentów zagranicznych" 17 lipca. „Niestety, w obecnej sytuacji wyczerpaliśmy nasze zasoby, aby oprzeć się presji i nie możemy już zagwarantować bezpieczeństwa naszym zwolennikom w Rosji" - oświadczyła w środę partia, jak zacytował portal Meduza. „Do zobaczenia w Rosji przyszłości – jakakolwiek ona będzie” - tymi słowami zakończona jest środowa deklaracja.
Libertariańska Partia Rosji została oficjalnie założona w 2008 roku. W 2020 roku w ŁRL nastąpił rozłam, w wyniku którego organizacja podzieliła się na dwie organizacje o tej samej nazwie i symbolice. Jedną z nich kierował przewodniczący partii Siergiej Bojko, drugą zaś Michaił Swietow, jeden z czołowych przedstawicieli Liberalnej Partii Rosji. Żadna z tych grup nie był już oficjalnie zarejestrowana jako partia.
Ta deklaracja przedstawicieli przemysłu niemieckiego oznacza, że są oni rzecznikami miȩdzynarodowego oligachatu, który zorganizował inwazjȩ Europy przez młodych agresywnych dżihadystów aby zniszczyć europejską kulturȩ i ostatecznie narzucić jej orwellowską rzeczywistość: wszczepione scalaki, elektroniczne pieniądze, terror policyjny i eugenika. W Niemczech jest 2 800 000 bezrobotnych (http://www.tradingeconomics.com/germany/unemployment-rate). W Niemczech nie ma zapotrzebowania na tysiące arabsko-jȩzycznych niewykwalfikowanych młodych, agresywnych dżihadystów. Ich przybycie to pojawianie siȩ konia trojańskiego. To jest planowa inwazja Europy, w której uczestniczy rząd niemiecki. Polską obroną, może być nieprzyjmowanie tych ludzi na wzór wȩgierski lub zgotowanie im tam wrogiego przyjȩcia by zniechȩceni uciekali stąd na Zachód.
Czegoś tu nie rozumiem – skoro imigranci (bez rozróżniania) są nadzieją Niemieckiej gospodarki, ba będą pracować na dobrobyt dobrych Niemców to po jakie licho wysyłać tych ludzi do Polski, po co tworzyć kwoty do przymusowego podziału? Jak trzeba było likwidować stocznie czy inne fabryki to Niemcy nie kwapiły się, do partycypacji, a przecież mogli zamknąć coś u siebie. — Oto okazuje się, że do Niemiec płynie strumień złota, a oni chcą zmienić jego bieg i obdarować jeszcze innych w tym Polaków (którzy jak to na głupców bywa, nie poznali się na niemieckiej łaskawości). Oo To jest za piękne aby było możliwe, raczej robią dobrą minę do złej gry i wciskają kit. Wielu imigrantów wskazywało na chęć studiowania, nie wiem czy ucieszą się na myśl o pracy w fabrykach, wszak mogą zadowolić się samą pomocą socjalną. Zaraz się okaże, że ci wszyscy imigranci których będzie musiała przyjąć Polska już następnego dnia pójdzie pracować na dobrobyt Polaków… jasne już to widzę. 😉
Byłem w Syrii 2x kilka lat temu. To co tam zobaczyłem utwierdziło mnie w przekonaniu że oni NIGDY się nie zintegrują.Znikomy procent z nich zna kilka słów po angielsku, w większości to analafabeci.W jaki sposób chcą ich nauczyć niemieckiego? Nawet jeśli”emigranci” łaskawie nauczą się podstaw niemieckiego to gdzie dalsza edukacja? Nauka jakiegokolwiek zawodu? A co w trakcie Ramadanu, kiedy nikt z nich palcem nie kiwnie? Nikt z tych bałwanów z Jewrosojuza nie rozumie że to kompletnie obcy nam kulturowo ludzie( zabrzmi to jak farsa ale oni z nas zrobią niewolników pracujących na ich socjal).Rozmawiałem kiedyś z Polakiem który pracował w polu w Norwegii.Z Urzędu Pracy przydzielono 2 „emigrantów” . Szef wyjaśnił co będzie należało do ich obowiązków( jeden z nich znał kilka słów po angielsku) i kazał stawić się w pracy następnego dnia o 8 rano.I wtedy padła odpowiedź…..O 8 to my nie przyjdziemy…..Szef pyta dlaczego? ….Odpowiedź ….Bo my śpimy do 9.00…..Raf66
To Niemcy polskich robotników już nie chcą ? Przecież ci uciekinierzy nie będą tam chcieli pracować za miske ryżu. Ani nawet za najmniejszą pensję.
To jest zagrywka propagandowa CEO związanych z „międzynarodowym” kapitałem – tak by dziennikarze mogli ich cytować, a durna gawiedź brać za obiektywny argument. To nie są głosy niemieckich przedsiębiorców. Murzyni i Arabowie stworzą szlachtę socjalną, getta itp. a nie zdyscyplinowanych pracowników. Niemcom proponuję otworzyć montownię BMW w murzyńskim Detroit oraz centrum IT w arabskiej dzielnicy Paryża. Jako program pilotażowy. 😀 Takie są fakty.
No to niech ich sobie biorą, a nie wciskają innym. Ja tam Niemcom nie żałuję, niech sobie wezmą kilka milionów imigrantów.