Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Przeciąganie się eskalacji USA przeciw Iranowi, skuteczne blokowanie przez Irańczyków Cieśniny Ormuz oraz rozpoczęcie blokady saudyjskich portów przez Jemeńczyków nie pozostało bez wpływu na rynki.
Do godziny 7:30 czasu warszawskiego wrześniowe kontrakty terminowe na ropę Brent na londyńskiej giełdzie ICE Futures podrożały o 2,04 dol. czyli 2,17 proc. do ceny 96,11 dol. za baryłkę. Tym samym kontynuuje ona wzrost. W czasie środowych notowań podrożała o 3,36 proc. jak podała agencja informacyjna Interfax.
Wrześniowe kontrakty terminowe na ropę WTI na giełdzie New York Mercantile Exchange (NYMEX) wzrosły o 1,43 dolara to jest 1,65 proc. do poziomu 88,26 dol. za baryłkę. Kontynuowały wzrost po skroku 2,95 proc. w czasie notowań środowych.
BAE Systems podpisało umowę licencyjną umożliwiającą uruchomienie na Ukrainie lokalnej produkcji lekkiej haubicy L119 kalibru 105 mm. Pierwszy egzemplarz ma zostać wyprodukowany do testów, a docelowo powstać ma wariant dostosowany do potrzeb Sił Zbrojnych Ukrainy. (więcej…)
Rosyjski okręt wojenny, mimo obserwacji ze strony brytyjskiej marynarki wojennej przeprowadził ćwiczenia i to strzeleckie u wylotu Kanału La Manche.
Okręt Nieustraszymyj przeprowadził swoje ćwiczenia na Morzu Północnym, znajdując się około 70 kilometrów od ważnego brytyjskiego portu Plymouth, położonego na południowym-zachodzie wyspy. Rzecznik brytyjskiego Ministerstwa Obrony poinformował, że brytyjskie okręty wojenne nadal „uważnie monitorują działania” rosyjskiej fregaty. Według wtorkowej informacji BBC, francuski samolot wojskowy również śledził rosyjską jednostkę, nawiązał z nią kontakt radiowy i zażądał wyjaśnienia zamiarów rosyjskiej załogi
Źródła BBC podały, że Nieustraszymyj ostrzegł brytyjski okręt patrolowy HMS Tyne o zamiarze przeprowadzenia ćwiczeń z użyciem ostrej amunicji. Rosyjski okręt zażądał, aby HMS Tyne wycofał się na bezpieczną odległość, co też uczynił. Ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji odbyły się na wodach międzynarodowych i trwały 30 minut.
Libertariańska Partia Rosji (LPR) ogłosił, że nie będzie prowadzić działalności, ani przyjmować nowych członków wkrótce po oficjalnym określaniu jej jako „agenta zagranicy".
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji umieściło LPR w rejestrze „agentów zagranicznych" 17 lipca. „Niestety, w obecnej sytuacji wyczerpaliśmy nasze zasoby, aby oprzeć się presji i nie możemy już zagwarantować bezpieczeństwa naszym zwolennikom w Rosji" - oświadczyła w środę partia, jak zacytował portal Meduza. „Do zobaczenia w Rosji przyszłości – jakakolwiek ona będzie” - tymi słowami zakończona jest środowa deklaracja.
Libertariańska Partia Rosji została oficjalnie założona w 2008 roku. W 2020 roku w ŁRL nastąpił rozłam, w wyniku którego organizacja podzieliła się na dwie organizacje o tej samej nazwie i symbolice. Jedną z nich kierował przewodniczący partii Siergiej Bojko, drugą zaś Michaił Swietow, jeden z czołowych przedstawicieli Liberalnej Partii Rosji. Żadna z tych grup nie był już oficjalnie zarejestrowana jako partia.
Sąsiadujący z Rosją Kirgistan jest uzależniony od importu ropy i paliw właśnie od niej. Problemy rosyjskiego sektora naftowego związane z ukraińskimi atakami skłoniły środkowoazjatyckie państwo do inwestycji we własne moce produkcyjne.
20 lipca została podpisana umowa inwestycyjna między rządem Kirgistanem a chińsko-kirgiską spółką Central Asian Energy LLC na budowę małej rafinerii w Koczkor-Acie, w obwodzie dżalalabadzkim w zachodniej części państwa. Rafineria ma produkować benzynę, olej napędowy o klasie ekologicznej K-5 i K-6, bitum oraz oleje silnikowe.
Projektowana zdolność rafinerii to 450 tys. ton produktów naftowych rocznie. Wartość inwestycji szacowana jest na 25 milionów dolarów, jak podał w środę portal Fergana.
Naukowcy wykazali, że larwy drewnojada Zophobas morio, sprzedawane powszechnie jako pokarm dla gadów, ptaków i innych zwierząt, mogą służyć do szybkiego i stosunkowo bezpiecznego oczyszczania szkieletów przeznaczonych do muzealnych kolekcji.
Wyniki badań opublikowano 1 lipca w czasopiśmie naukowym „PLOS One”.
Larwy usuwają mięśnie, skórę i inne tkanki miękkie, docierając również do trudno dostępnych zagłębień czaszki. W zależności od rozmiarów preparatu proces trwał od kilku godzin do kilku dni. To o wiele krócej niż trwają standardowe procedury preparacji.
Ta deklaracja przedstawicieli przemysłu niemieckiego oznacza, że są oni rzecznikami miȩdzynarodowego oligachatu, który zorganizował inwazjȩ Europy przez młodych agresywnych dżihadystów aby zniszczyć europejską kulturȩ i ostatecznie narzucić jej orwellowską rzeczywistość: wszczepione scalaki, elektroniczne pieniądze, terror policyjny i eugenika. W Niemczech jest 2 800 000 bezrobotnych (http://www.tradingeconomics.com/germany/unemployment-rate). W Niemczech nie ma zapotrzebowania na tysiące arabsko-jȩzycznych niewykwalfikowanych młodych, agresywnych dżihadystów. Ich przybycie to pojawianie siȩ konia trojańskiego. To jest planowa inwazja Europy, w której uczestniczy rząd niemiecki. Polską obroną, może być nieprzyjmowanie tych ludzi na wzór wȩgierski lub zgotowanie im tam wrogiego przyjȩcia by zniechȩceni uciekali stąd na Zachód.
Czegoś tu nie rozumiem – skoro imigranci (bez rozróżniania) są nadzieją Niemieckiej gospodarki, ba będą pracować na dobrobyt dobrych Niemców to po jakie licho wysyłać tych ludzi do Polski, po co tworzyć kwoty do przymusowego podziału? Jak trzeba było likwidować stocznie czy inne fabryki to Niemcy nie kwapiły się, do partycypacji, a przecież mogli zamknąć coś u siebie. — Oto okazuje się, że do Niemiec płynie strumień złota, a oni chcą zmienić jego bieg i obdarować jeszcze innych w tym Polaków (którzy jak to na głupców bywa, nie poznali się na niemieckiej łaskawości). Oo To jest za piękne aby było możliwe, raczej robią dobrą minę do złej gry i wciskają kit. Wielu imigrantów wskazywało na chęć studiowania, nie wiem czy ucieszą się na myśl o pracy w fabrykach, wszak mogą zadowolić się samą pomocą socjalną. Zaraz się okaże, że ci wszyscy imigranci których będzie musiała przyjąć Polska już następnego dnia pójdzie pracować na dobrobyt Polaków… jasne już to widzę. 😉
Byłem w Syrii 2x kilka lat temu. To co tam zobaczyłem utwierdziło mnie w przekonaniu że oni NIGDY się nie zintegrują.Znikomy procent z nich zna kilka słów po angielsku, w większości to analafabeci.W jaki sposób chcą ich nauczyć niemieckiego? Nawet jeśli”emigranci” łaskawie nauczą się podstaw niemieckiego to gdzie dalsza edukacja? Nauka jakiegokolwiek zawodu? A co w trakcie Ramadanu, kiedy nikt z nich palcem nie kiwnie? Nikt z tych bałwanów z Jewrosojuza nie rozumie że to kompletnie obcy nam kulturowo ludzie( zabrzmi to jak farsa ale oni z nas zrobią niewolników pracujących na ich socjal).Rozmawiałem kiedyś z Polakiem który pracował w polu w Norwegii.Z Urzędu Pracy przydzielono 2 „emigrantów” . Szef wyjaśnił co będzie należało do ich obowiązków( jeden z nich znał kilka słów po angielsku) i kazał stawić się w pracy następnego dnia o 8 rano.I wtedy padła odpowiedź…..O 8 to my nie przyjdziemy…..Szef pyta dlaczego? ….Odpowiedź ….Bo my śpimy do 9.00…..Raf66
To Niemcy polskich robotników już nie chcą ? Przecież ci uciekinierzy nie będą tam chcieli pracować za miske ryżu. Ani nawet za najmniejszą pensję.
To jest zagrywka propagandowa CEO związanych z „międzynarodowym” kapitałem – tak by dziennikarze mogli ich cytować, a durna gawiedź brać za obiektywny argument. To nie są głosy niemieckich przedsiębiorców. Murzyni i Arabowie stworzą szlachtę socjalną, getta itp. a nie zdyscyplinowanych pracowników. Niemcom proponuję otworzyć montownię BMW w murzyńskim Detroit oraz centrum IT w arabskiej dzielnicy Paryża. Jako program pilotażowy. 😀 Takie są fakty.
No to niech ich sobie biorą, a nie wciskają innym. Ja tam Niemcom nie żałuję, niech sobie wezmą kilka milionów imigrantów.