Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Uniwersytet Jagielloński zajął 396. miejsce w najnowszym rankingu Center for World University Rankings i został najwyżej sklasyfikowaną polską uczelnią. W pierwszym tysiącu zestawienia znalazło się tylko 10 polskich uczelni i instytucji naukowych.
Center for World University Rankings opublikowało najnowszą edycję globalnego rankingu uczelni na 2026 rok. Pierwsze miejsce ponownie zajął Uniwersytet Harvarda, a za nim uplasowały się Massachusetts Institute of Technology oraz Uniwersytet Stanforda. Pierwszą piątkę zamknęły dwie uczelnie brytyjskie: Uniwersytet w Cambridge i Uniwersytet Oksfordzki.
Według komunikatu Uniwersytetu Jagiellońskiego pierwsza dziesiątka rankingu nie zmieniła się w porównaniu z poprzednim rokiem. Po pięciu najwyżej sklasyfikowanych uczelniach znalazły się Uniwersytet Princeton, Uniwersytet Pensylwanii, Uniwersytet Columbia, Uniwersytet Yale oraz Uniwersytet w Chicago.
Premier Węgier Péter Magyar zapowiedział gotowość do rozmów z Wołodymyrem Zełenskim w sprawie praw mniejszości węgierskiej na Ukrainie. Porozumienie w tej sprawie mogłoby pomóc w zakończeniu blokady Budapesztu wobec ukraińskich negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską. (more…)
Według niemieckich danych statystycznych spada imigracja do RFN. Jednocześnie wzrasta liczba wyjeżdżających, nie tylko migrantów, ale i obywateli państwa.
Według Federalnego Urzędu Statystycznego Niemiec, w 2025 roku do Niemiec przybyło 1,48 miliona osób, co daje imigrację niższą o 13 proc. w porównaniu z 2024 rokiem. Jednak niewiele mnie z ludzi wyjechało. 1,25 miliona osób opuszczających Niemcy to tylko 2 proc. emigrantów mniej w porównaniu rok do roku, jak przytoczył portal Meduza.
Z danych urzędu można zauważyć, że spadła imigracja z Syrii (mniej o 67 proc.), Turcji (mniej o 41 proc.) i Afganistanu (mniej o 41 proc.). W ostatnich latach były to kraje pochodzenia trzech największych liczebnie grup imigrantów.
Władimir Putin nie odpowiedział wprost, czy zamierza pozostać u władzy do 2036 roku. Rosyjski przywódca stwierdził, że konstytucja pozwala mu startować w wyborach w 2030 roku, ale zapewnił, że obecnie o tym nie myśli. (more…)
Nowe badanie CBOS pokazuje niskie zaufanie Polaków do funkcjonowania państwa i wymiaru sprawiedliwości. Większość ankietowanych uważa, że prawo nie jest stosowane jednakowo wobec wszystkich obywateli, a politycy nie odpowiadają realnie za jego naruszanie. Jednocześnie 80 proc. respondentów deklaruje, że prawo obowiązujące w Polsce jest warte przestrzegania.
Z tezą, że politycy podlegają takim samym zasadom prawa jak zwykli obywatele, zgodziło się 16 proc. uczestników badania. Odmiennego zdania było 79 proc. respondentów, a 5 proc. wybrało odpowiedź „trudno powiedzieć”.
Według sondażu 20 proc. badanych uważa, że sędziowie są niezależni od polityków. Odmiennego zdania jest 69 proc. respondentów, a 11 proc. nie miało zdania.
„Ukraińcy doprowadzili do tego kryzysu, niech znajdą rozwiązanie” – odniósł się Donald Tusk do decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”. W Warszawie temat ten był omawiany podczas spotkania wiceszefa MSZ Marcina Bosackiego z Kyryłem Budanowem.
W piątek, na pokładzie rządowego samolotu po szczycie Unia Europejska-Bałkany w Czarnogórze, premier Donald Tusk skomentował decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy „Bohaterów UPA”.
„Po tym nieszczęsnym zdarzeniu, jakim była decyzja ogłoszona przez prezydenta Zełenskiego, zrozumiałem zupełnie reakcję prezydenta Nawrockiego. Ja być może bym inaczej zareagował” — powiedział premier Donald Tusk w rozmowie z dziennikarzami.
A kto do tego doprowadził, no kto koteczku?
Jak to kto? Putin! Dzisiaj “król czekoladek” który nie jest “oligarchą”, czyli Poroszenko bredził że za falę uchodźców w UE odpowiada Putin…
http://rian.com.ua/politics/20150911/373517235.html
Widocznie znowu sobie “golnął” przed występem dla kurażu…
Rozpad tych państw “Nie jest to celem polityki, jaką prowadzi USA,” zgoda, nie jest celem, jest środkiem do celu. Celem jest powstanie “wielkiego izraela”. Stąd ludobójstwo chrześcijan, szczucie na siebie frakcji islamskich i równanie z ziemią zabytków cywilizacji i kultury. żydowskie buldożery będą miały mniej do niszczenia, kiedy już syjonistyczni szowiniści zaprowadzą “pokój i demokrację” na tych terenach (oczywiście tylko dla siebie, nie dla “podludzi”). Myślę, że pan Stewart nie wspomniał o tym z braku czasu, bo przecież nie ma nic do ukrycia.
PILNUJCIE USMANI WLASNEGO TYLKA !!!
Amerykański sen umarł, leży sobie martwy i powoli zapominamy, a nawet sami Amerykanie zapominają, jak to było kiedy dymiły fabryki „Motor City”, korporacje zatrudniały olbrzymie ilości ludzi do przeliczania na maszynach wymagających kart perforowanych, ich kraj latał w kosmos, a kredyt był na 5% dostępny po wzięciu jakiejkolwiek pracy.
Jednak podstawą dobrobytu amerykańskiego ostatnich kilkudziesięciu lat była przede wszystkim kultura, to przez kulturę przekazywano wzorce, którymi nasiąkało społeczeństwo, to w przystojnych aktorach zakochiwała się cała żeńska prowincja. To w pięknych aktorkach Amerykańscy żołnierze postrzegali ideał piękna pin-up girls, to z myślą o nich dokonywali niemożliwego na Pacyfiku lub wyzwalali Europę. Kultura przenikała całe życie amerykańskiego społeczeństwa od tej najwyższej z Carnegie Hall i scen Broadwayu, poprzez film, tak ważne sprawy jak design, w tym design użyteczny np. niepowtarzalne dziedzictwo amerykańskiej motoryzacji, a kończąc na ikonach popkultury.
Dzisiaj tego wszystkiego już nie ma. Samochody wykończyły szoki naftowe oraz niemiecka i japońska konkurencja, piękne pin-up girls, to dzisiaj przeważnie mające nadwagę nastolatki, zapychające się jedzeniem śmieciowym za bony pomocy żywnościowej lub otrzymywane od rodziców kieszonkowe, w ogóle nie ma czegoś takiego jak amerykańska kultura produkcji – wszystko co mogli, przenieśli do Chin. Najgorsze jest jednak to, że kryzys dotknął amerykańskich ikon popkultury. Tutaj jest dramatycznie, głównie przez stres i narkotyki. Z nadmiaru dobra, które bywa dziedziczone, zło zagubienia dotyka nawet dzieci amerykańskich gwiazd. To przerażające, ale ci ludzie będący obiektem podziwu i westchnień milionów ludzi na świecie, a zarazem istotnymi filarami amerykańskiej gospodarki i amerykańskiego stylu życia, najlepiej świadczą o tym, że The American Dream Is Dead. Ilość samobójstw wynikających z przedawkowania narkotyków, alkoholu, leków lub po prostu zabójstw, w szczególności wśród twórców muzyki wyrażającej stan ducha czarnoskórej części populacji – poraża. Jakie ta elita ma do przekazania wzorce? Pokazanie intymnych części ciała? Potem naćpanie się na kolejnych imprezach, ewentualnie przesadzenie z ilością narkotyków w samotności? Szybka śmierć, jak jeszcze gwiazda jest młoda? Przecież, to widzi kilka miliardów ludzi, dla których bohaterowie amerykańskiej kinematografii i gwiazdy muzyki rozrywkowej, to stały element ich życia. Jakie wzorce otrzymują ci wszyscy ludzie? Na jakich wzorcach kulturowych opiera się współczesna Ameryka? Czy w ogóle można mówić w jej przypadku o tym, żeby były to wzorce kulturowe, jeżeli kontr-kultura i kultura alternatywna afirmująca różne mniejszości w istocie zdominowała to społeczeństwo, przynajmniej w warstwie krytyków?
To wszystko ma przełożenie na gospodarkę, na kredyty bez pokrycia, na słabą edukację, na doprowadzony do perfekcji model wielokrotnego apartheidu zakładającego podział wzdłuż zróżnicować klasowych, etnicznych i rasowych. W efekcie klasa średnia właśnie w USA dogorywa, jej przyszłość jest w czarnych barwach, jeżeli w ogóle można mówić o przyszłości ludzi, których miejsca pracy wyeksportowano do Chin, a hipoteki sprzedano bankowcom w Zurichu lub Londynie.
Jeżeli dodamy do tego takie kwestie jak: kryzys wiary, permanentne zadłużenie (w tym studenckie), przymus pracy obojga rodziców (jedna pensja nie wystarcza na finansowanie kosztów funkcjonowania rodziny), brak dostępu do ubezpieczenia medycznego, brak lub znaczące ograniczenie zabezpieczenia emerytalnego i inne – wówczas uzyskujemy dzisiejszy obraz Ameryki, wraz z trendami na przyszłość. Co czeka za kilka lat kraj, którego dzisiaj nie boją się jego wrogowie, a sojusznicy nie chcą go słuchać? Ponieważ to Ameryka podsłuchuje swoich sojuszników? Co czeka kraj, który za wzorce dla młodzieży przedstawia ludzi, którzy przykładowo będąc ekshibicjonistami osiągają dzięki temu sławę i pieniądze, a następnie umierają od nadmiaru nielegalnych narkotyków? Co czeka kraj, który wyekspediował prawie całą produkcję za granicę, do kraju, który produkując amerykańskie komputery i zabawki, zarobił tyle pieniędzy i nauczył się tak wiele, że samodzielnie buduje lotniskowce, na które go bez problemu stać.
The American Dream Is Dead, uśmiercił go kryzys amerykańskiej kultury. Nie mówimy tutaj o kolejnych miliardach przemysłu muzycznego itd. Mówimy o realnych wartościach, które były w niej obecne, a dzisiaj zastąpiły je narkotyki, seks i szybka śmierć.