Kanclerz Angela Merkel uważa, że państwa europejskie nie mogą uciekać od odpowiedzialności za uchodźców. Z kolei wicekanclerz Sigmar Gabriel przyznał, że na dłuższą metę Niemcy nie dadzą sobie rady z masowym napływem uchodźców.
Kanclerz Merkel apelowała, by do kryzysu związanego z napływem uchodźców podchodzić realistycznie.
„Ci, którym potrzebne jest schronienie, takie otrzymają. Osoby bez szans na pozostanie w Niemczech powinny jak najszybciej wyjechać. (…) Jesteśmy gotowi przyjąć uchodźców, ale schronienie mogą znaleźć we wszystkich europejskich krajach”– powiedziała. Jej zdaniem, żadne z europejskich państw nie może uciekać od odpowiedzialności. „Nadszedł najwyższy czas na wspólne rozwiązania. Szybko ratowaliśmy banki. Teraz też musimy szybko działać”. Merkel podkreśliła też, że bardzo cieszy ją sympatia, jaką okazują wobec niej imigranci.
Z kolei wicekanclerz Sigmar Gabriel podkreślił, że możliwości Niemiec w zakresie przyjmowania imigrantów nie są nieograniczone. „To potężne zadanie. 800 tys. osób w tym roku uda nam się przyjąć, ale na dłuższą metę temu nie podołamy”– powiedział. Dodał, że mimo tego w przyszłość z ufnością i realizmem.
W budżecie na rok 2016 zaplanowano 6 mld euro na pomoc dla imigrantów. Jej szczegóły zostaną ustalone na tzw. ogólnoniemieckim szczycie imigracyjnym 24 września.
Dw.de / Kresy.pl





























