Władze Wielkiej Brytnaii podjęły decyzję o zawieszeniu Dialogu Wardrop z Gruzją na szczeblu ministerialnym. Odwołały negocjacje na wysokim szczeblu pomiędzy ministerstwami obrony dwóch państw, zawiesiły także nowy program cyberbezpieczeństwa.
O sprawie poinformował agencję Interpressnews ambasador Wielkiej Brytanii w Gruzji Gareth Ward, jak podał we wtorek portal Echo Kawkaza powiązany z amerykańskim Radio Wolna Europa. Dialog Wardrop został zainicjowany w 2014 roku i nazwany na cześć Olivera Wardropa, pierwszego brytyjskiego Wysokiego Komisarza w niepodległej Gruzji z lat 1919-1921.
Ward wyraził nadzieję, że po wyborach „niezależnie od tego, kto będzie w rządzie”, Gruzja wróci na kurs prozachodni i przywrócone zostanie zaufanie między stronami. Wybory parlamentarne odbędą się w kaukaskim państwie 26 października bieżącego roku.
„Spodziewałem się, że będziemy współpracować na rzecz wzmocnienia odporności Gruzji i naszego wspólnego dobrobytu, ale w ciągu ostatniego roku rząd Gruzji wybrał inny kurs i podczas moich pierwszych miesięcy w Tbilisi musiałem jasno wyrazić nasze obawy dotyczące odstępstw od demokracji i retorykę antyzachodnią. Mam nadzieję, że rząd Gruzji zmieni swoje podejście, co również da mi szansę na odzyskanie optymizmu” – powiedział brytyjski dyplomata. Oskarżył on rząd gospodarzy o “osłabienie” relacji z Zachodem.
Ward wskazał w tym kontekście na ustawę o przejrzystości wpływów zagranicznych uchwaloną w maju przez gruziński parlament. Ustawa, zakałdająca zwiększenie obowiązków dla organizacji czerpiących fundusze z zagranicy została przyjęta przez gruzińskich parlamentarzystów wbrew krytyce nie tylko ze strony prozachodniej opozycji, przejawiającej się gwałtownymi protestami ulicznymi, ale też wbrew stanowisku Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej.
inistrowie spraw zagranicznych Islandii, Estonii, Litwy, Łotwy przybyli nawe do stolicy Gruzji w tej sprawie, a trzej pierwsi zdecydowali się wesprzeć gwałtowne protesty przeciwko władzom kaukaskiego państwa. W lipcu Unia Europejska zawiesiła proces akcesji kaukaskiego państowa do wspólnoty, a następnie USA wdrożyły sankcje personalne przeciwko gruzińskim politykom.
Z kolei 17 września Parlament Gruzji przyjął w trzecim czytaniu pakiet projektów ustaw określanych wspólną nazwą “O wartościach rodzinnych i ochronie nieletnich”. Zakłada on wprowadzenie zakazu adopcji i prawnej opieki nad dziećmi przez osoby homoseksualne, zakaz organizowania wydarzeń, których celem jest promowanie małżeństw osób tej samej płci bądź zmiany płci, a także zakaz promowania „związków osób tej samej płci” i kazirodztwa w literaturze, filmach, przedstawieniach czy na rysunkach. Treści tego rodzaju już obecne w przestrzeni informacyjnej i publicznej mają zostać wycofane. Projekt ustanowił również 17 maja jako nowe święto państwowe – „Święto Rodziny”. Tego dnia na Zachodzie promowany jest „Dzień Przeciw Homofobii i Transfobii”.
Jeszcze na etapie procedowania w parlamencie pakiet wzbudził protesty Unii Europejskiej. Brukselska dyplomacja uznała 4 września, że zapisy podważają podstawowe prawa ludności Gruzji i stwarzają zagrożenie stygmatyzacją i dyskryminacją części społeczeństwa. Można się spodziewać dalszego ochłodzenia relacji między Tbilisi a Brukselą i czołowymi państwami zachodnimi.
Parlament Europejski przyjął 9 października uchwałę wzywającą Unię Europejską do zamrożenia pomocy dla rządu Gruzji i nałożenia sankcji na pierwszego polityka w kaukaskim kraju, założyciela rzadzącej partii “Gruzińskie Marzenie” Bidzinę Iwaniszwilego.
PRZECZYTAJ: Gruzja pod presją Zachodu
ekhokavakza.com/kresy.pl































