Resort zdrowia zapewnia, że w szpitalach wystarczy respiratorów. Trwa jednak łapanka do ich obsługi, bo brakuje personelu – podała “Rzeczpospolita” (Rz) w niedzielę.
“Rząd szykuje się na scenariusz włoski, w którym respiratorów było mniej niż pacjentów. Na razie do dyspozycji chorych na Covid-19 jest 900 respiratorów, z których zajęte są 383, a z Agencji Rezerw Materiałowych wydane zostaną kolejne 304” – pisze dziennik. W szpitalach zaczyna jednak brakować ludzi do ich obsługi – zwraca uwagę “Rz”.
Medium zaznacza, że w opinii specjalistów sytuacja może się szybko zmienić. Problem stanowią również kadry, ponieważ nie wszyscy z 7 tys. anestezjologów pracują na oddziałach intensywnej terapii (OIT) w publicznych szpitalach. Z tego powodu Ministerstwo Zdrowia umożliwia samodzielne dyżury na OIT rezydentom IV roku (po pół roku pracy na oddziale tego typu). “W ten sposób zwiększamy bazę anestezjologów do 400-500 osób” – podkreśla rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz.
Szefowie szpitali czują jednak obawy, że to nie wystarczy. Szukają lekarzy do dodatkowych urządzeń na własną rękę. “Proszę o zgłaszanie się chętnych do nauki podstawowej obsługi respiratorów” – czytamy w piśmie dyrektora stołecznego szpitala MSWiA do szefów klinik, które cytuje “Rz”.
Jerzy Wyszumirski, szef Związku Zawodowego Anestezjologów podkreśla, że nie da się tego nauczyć w tydzień. “To wymaga nie tylko wiedzy, ale wieloletniego doświadczenia” – powiedział w rozmowie z “Rz”.
W niedzielę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 4 178 nowych i potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem.
W ciągu ostatniej doby z powodu COVID-19 zmarły 3 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 29 osób.
Od soboty (10.10.20) w całym kraju obowiązuje „strefa żółta” (z wyjątkiem regionów, w których obowiązuje „strefa czerwona”).
W sobotę premier Mateusz Morawiecki zapowiedział powrót „godziny dla seniorów” w sklepach, aptekach i drogeriach.
„Dążymy do ustabilizowania sytuacji, aby dynamika wzrostu zachorowań była malejąca” – podkreślił szef rządu.
W czasie sobotniej konferencji prasowej premier został także zapytany, czy istnieje możliwość powrotu do nauki zdalnej. „Na dzień dzisiejszy 98 proc. szkół funkcjonuje w systemie stacjonarnym i tylko niewielki ich procent funkcjonuje w systemie zdalnym, albo hybrydowym” – odpowiedział szef rządu. „Na dzisiaj nie widzimy konieczności wprowadzenia obowiązku nauki w trybie zdalnym” – dodał.
rp.pl / Kresy.pl































